Sezon na zdjęcia aut w rzepaku otwarty, ale właściciel BMW raczej nie o takich marzył

Pola rzepaku odcinające się od krajobrazu charakterystyczną, żółtą barwą to w sezonie wiosennym obszary chętnie wybierane na plenery fotograficzne. Przy kwitnących roślinach zdjęcia robią m.in. miłośnicy motoryzacji, którzy potem chętnie prezentują swoje dzieła w mediach społecznościowych.

Moda na fotografie aut w rzepaku nie przemija, a zdjęcia z pojazdami na tle pól uprawnych zalanych żółtym kolorem wracają każdego roku do mediów. Pewien młody mieszkaniec województwa świętokrzyskiego może się jednak "pochwalić" absolutnie wyjątkowymi kadrami. Mowa o zdjęciach roztrzaskanego BMW serii 3 Compact, które w wyniku wypadku wylądowało w polu rzepaku.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę 7 maja na terenie gminy Działoszyce. Świętokrzyscy policjanci poinformowali w komunikacie prasowym, że wypadek został spowodowany zbyt wysoką prędkością. 21-latek prowadzący BMW stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i kilkukrotnie dachował na pobliskim polu.

Zobacz wideo

Do wypadku doprowadziła brawura

Warunki na drodze były dobre. O brawurze mieszkańca gminy Michałów świadczy wskazówka prędkościomierza pojazdu, która zatrzymała się na 90 km/h. W miejscu, gdzie doszło do zdarzenia, obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Moment utraty panowania nad autem został dodatkowo zarejestrowany przez monitoring zainstalowany na terenie posesji położonej w pobliżu pola rzepaku.

BMW jechały cztery osoby. W wyniku dachowania dwie osoby zostały poszkodowane i trafiły do szpitala (21-leni kierowca i 21-letni pasażer). Kolejni pasażerowie w wieku 19 i 31 lat nie odnieśli żadnych obrażeń. Młodemu mężczyźnie odpowiedzialnemu za spowodowanie wypadku drogowego grozi teraz kara do trzech lat pozbawienia wolności. Więcej wiadomości na temat zdarzeń drogowych znajdziesz na Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.