Optymalizacja kosztów w Volvo. Szwedzi zwalniają pracowników

Choć sprzedaż samochodów Volvo rośnie niemal na całym świecie, to Szwedzi zaczynają szukać nowych oszczędności. Proces optymalizacji kosztów zaczynają najpierw u siebie. Jim Rowan, szef Volvo Cars zapowiedział sporą redukcję stanowisk w Szwecji. Z pracą pożegna się nawet 1300 osób.

Dobre wyniki sprzedaży nowych samochodów wcale nie oznaczają, że można spać spokojnie. Tuż po ogłoszeniu wzrostu sprzedaży (m.in. aż o 156 proc. więcej elektryków w Europie) w pierwszym kwartale 2023 r. Volvo ogłosiło nowy plan zrównoważonego wzrostu i efektywności kosztowej. Innymi słowy, Szwedzi szykują spore zwolnienia. Pracę straci ok. 1,3 tys. osób w Szwecji. Największe cięcia dotkną główną firmę Volvo Personvagnar AB (ok. 1,1 tys. pracowników). Pozostałe 200 stanowisk dotyczy innych podmiotów prawnych koncernu (w sumie 6 proc. zatrudnienia w Szwecji). Na tym nie koniec.

Zobacz wideo Elektrykiem na Bornholm

W komunikacie spółki czytamy, że cięcia kosztów i zwiększenie wydajności nastąpi w tzw. globalnych operacjach, czyli spółkach rozsianych po całym świecie. Redukcja wydatków Volvo obejmie także dział zakupu usług czy konsultantów. Czyżby czas na centralizację usług infolinii i podobnych? Otwartą kwestią pozostaje także, czy oszczędności obejmą także nowo tworzony ośrodek w Krakowie. 

Łatwiej o pracę przy linii produkcyjnej niż w administracji

Znamienne, że o pracę muszą martwić się przede wszystkim pracownicy biurowi (zapewne dotknie to m.in. ośrodki badawczo rozwojowe, marketingu, administracji czy rozwoju produktów). Volvo ogłosiło, że obecny plan optymalizacji nie będzie mieć wpływu na miejsca pracy na linii produkcyjnej w zakładach firmy. - Działania kosztowe, które zainicjowaliśmy w zeszłym roku, zaczęły przynosić rezultaty w niektórych kluczowych obszarach, takich jak koszty materiałów. Jednak jasne jest, że musimy zrobić więcej. Trudności gospodarcze, rosnące ceny surowców i rosnąca konkurencja prawdopodobnie przez jakiś czas pozostaną wyzwaniem dla naszej branży — powiedział Jim Rowan, dyrektor generalny Volvo Cars.

W komunikacie wspomniano także o zmianach dotychczasowej organizacji pracy. Niestety nie zdradzono szczegółów ograniczając się do stwierdzenia o zwiększeniu wydajności. Najwyraźniej trzeba na to czasu, skoro zadeklarowano, że jednym z celów będzie ustalenie „optymalnej struktury strukturalnej" oraz przestrzeganie lokalnych przepisów prawa. Innymi słowy, sprawdzimy jak mocno jeszcze można dokręcić śrubę.

Pod względem wyników finansowych Volvo ma się czym chwalić. W 2022 r. odnotowano zysk operacyjny w wysokości 22,2 miliardów koron szwedzkich. Globalna sprzedaż samochodów wyniosła zaś ponad 615 tys. egzemplarzy. Jednym z bestsellerów wciąż pozostaje Volvo XC60. W kwietniu 2023 r. popularny SUV Volvo wybrało ponad 16,6 tys. nabywców. Na podium uplasowały się jeszcze XC40 (13,7 tys. aut) i XC90 (8,1 tys.). Nic nie wskazuje na to, by na podium nastąpiły zmiany. Chętnych na tradycyjne sedany czy pakowne kombi szwedzkiej marki niestety nie przybywa.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.