Ksiądz "ochrzcił" maybacha za milion złotych. Na Podlasiu to już tradycja

Najnowszy mercedes-maybach to nie lada atrakcja. Kosztuje milion złotych, więc parę dodatkowych groszy dla księdza to drobiazg. Najwidoczniej tak uważa mieszkaniec Podlasia, który postanowił "ochrzcić" swoje auto.

Nowy model Mercedes-Maybach klasy S to jedna z najbardziej prestiżowych limuzyn, jakie są w sprzedaży. Bazuje na bliźniaczym modelu mercedesa, ale góruje nad nim wyposażeniem oraz ceną.

Więcej motoryzacyjnych ciekawostek znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Za ile można stać się posiadaczem tak imponującego auta? Podstawowy mercedes-maybach s 580 4MATIC kosztuje 917 300 zł, ale chyba nie sądzicie, że właściciel takiego auta rezygnuje z podniesienia ceny przy pomocy katalogu wyposażenia dodatkowego? Poza tym w odwodzie jest jeszcze droższa wersja mercedes-maybach s 680 4MATIC za co najmniej 1 175 600 zł.

Bóg w dom, maybach w dom. Samochód był bohaterem uroczystości

Nic dziwnego, że pojawienie się takiego auta w garażu jest sporym wydarzeniem. Dlatego w Mońkach na Podlasiu z tej okazji została zorganizowana skromna uroczystość w obecności najbliższej rodziny oraz przyjaciół właściciela.

Wszyscy obecni zaśpiewali pieśń przy akompaniamencie akordeonu, a ksiądz, który celebrował uroczystość, wyświęcił oraz pobłogosławił nowe auto, żeby "pan kierował ich podróżami tak, aby żyli w pokoju i doszli do życia wiecznego". Na końcu wszyscy się pomodlili. Zdarzenie zostało uwiecznione przez kamerę smartfonu i umieszczone na którymś z portali społecznościowych.

Nagranie szybko odnalazła redakcja tygodnika "NIE", potem pokazał je portal Donald.pl, a komentujący w większości nie pozostawili suchej nitki na organizatorach imprezy. Czy rzeczywiście należy śmiać się z "pępkowego" maybacha?

"Chrzest" maybacha oznacza, że Polacy wierzą w bożą ochronę, a nie w technikę

Podlaska uroczystość z jednej strony jest dowodem, że część polskiego społeczeństwa wciąż ceni wiarę ponad wiedzę i naukę albo jest uwięziona w stereotypowych rytuałach rodem z poprzedniej epoki. Z drugiej trudno się dziwić prywatnemu właścicielowi mercedesa-maybacha, że kazał pobłogosławić swoje auto, skoro to samo robi poważna państwowa służba.

Straż Graniczna jest lepsza: jej auta błogosławią dwaj księża

Mniej więcej w tym samym czasie oraz regionie Polski szef MSWiA Mariusz Kamiński uroczyście przekazał Straży Granicznej 56 sztuk terenowych toyot land cruiser. Oprócz komendanta głównego Straży Granicznej w wydarzeniu wzięły osoby duchowne, a japońskie auta zostały pobłogosławione... aż dwa razy. Najpierw zajął się tym kapelan Straży Granicznej, a później kapłan kościoła prawosławnego, który również wyświęcił auta. Ciekawe, czy funkcjonariusze SG będą ich potem używać zgodnie z naukami kościoła, szczególnie tymi, które dotyczą miłosierdzia wobec bliźnich?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.