Fotoradar na "zakręcie mistrzów" robi zdjęcia wszystkim pojazdom. Spokojnie, to nie awaria

Czy najsłynniejszy fotoradar w Polsce oszalał? Może chodzi o bunt maszyn? Takie pytania zadają zaniepokojeni kierowcy, w stronę których błyska żółty słupek przy Drogowej Trasie Średnicowej. GITD uspokaja.

Tak zwany "zakręt mistrzów" albo "zakręt głupców" leży w Rudzie Śląskiej na drodze wojewódzkiej 902. Droga jest fragmentem popularnej "średnicówki" - Drogowej Trasy Średnicowej łączącej sześć miast konurbacji śląskiej. Więcej wiadomości na temat sytuacji na drogach znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Już jest nowe Studio Biznes, a w nim test Forda Pumy

Zakręt zyskał takie nazwy, ponieważ w przeszłości kierowcy powodowali na nim wyjątkowo dużo wypadków. Podobno głównym powodem było przekraczanie przez nich dozwolonej i bezpiecznej prędkości.

Dlatego Główny Inspektorat Transportu Drogowego w lutym 2022 r. uruchomił tam fotoradar. Początkowo to niewiele pomogło. Kierowcy dalej jechali za szybko, a od lutego do końca października 2022 r. fotoradar na "zakręcie mistrzów" zrobił ponad 19 tys. zdjęć.

"Dziennik Zachodni" informuje, że słynny fotoradar z Rudy Śląskiej od kilku dni wykonuje fotografie wszystkim przejeżdżającym samochodom. To wywołało zrozumiały niepokój wśród kierowców, którzy martwią się, że wkrótce przyjdą do nich mandaty, mimo że nie przekroczyli prędkości.

Fotoradar na 'Zakręcie mistrzów' w Rudzie Śląskiej"Zakręt mistrzów" z nowym fotoradarem. DTŚ pod nadzorem

Pewnie część z nich nawet nie jest pewna, czy to zrobiła. "Dziennik Zachodni" postanowił rozwiać niepokoje swoich czytelników i sprawdził informacje u źródła. Wojciech Król z biura prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w Warszawie odpowiedział dziennikarce, co następuje:

Faktycznie, wiemy o tym, że tak się dzieje. Przyczyna jest prozaiczna. Wykonawca tego urządzenia wprowadził go obecnie w tryb testowy. Trwają prace serwisowe. Dlatego, jeśli nie popełniliśmy wykroczenia i jechaliśmy zgodnie z przepisami, nie mamy się czego obawiać. Mandatu nie dostaniemy

- mówi Wojciech Król z GITD.

Dlaczego powstał znak A-26? Jest po to, żeby kierowcy się nie przestraszyliDlaczego powstał znak A-26? Jest po to, żeby kierowcy się nie przestraszyli

Błyskający fotoradar na "zakręcie mistrzów". Do kogo przyjdą mandaty?

To rozwiewa wątpliwości, ale nie wszystkie. Czy testowy tryb działania fotoradaru na "średnicówce" w Rudzie Śląskiej oznacza, że mandaty otrzymają tylko kierowcy, którzy złamią przepis dotyczący przekroczenia prędkości? Czy w tym przypadku działa zasada tolerancji w przypadku niewielkiego przekroczenia prędkości? A może do czasu zakończenia testów nikt nie dostanie mandatu?

Nie znamy odpowiedzi na te wszystkie pytania, ale mamy dobrą radę dla kierowców. Pilnujcie tylko tego, żeby nie przekraczać dozwolonej prędkości. Wtedy w ogóle nie będziecie się musieli martwić fotoradarami. Ani tym na "zakręcie mistrzów", ani na pozostałych.

Więcej o: