Ceny paliw na razie nie rosną, ale wkrótce wystrzelą. Od stycznia kierowcy stracą ważną ulgę

Średnia cena podstawowej benzyny to 6,59 zł/l. Olej napędowy jest o 1,2 zł droższy. Względem poprzedniego tygodnia oznacza to nawet niewielki spadek. Od stycznia musimy jednak szykować się na spory skok cenowy, bo wraca standardowa stawka VAT.
Zobacz wideo Słoneczna Kalifornia i niesamowite samochody. Byliśmy na targach samochodowych w Los Angeles

Ceny paliw utrzymują się na bardzo wysokim poziomie niemal od momentu ataku Rosji na Ukrainę. Przez ostatnie miesiące cena podstawowej benzyny niemal nie spada poniżej 6 zł, a oleju napędowego poniżej 7 zł. Najnowszy raport firmy e-petrol nie przynosi niespodzianki. Ceny niemal się nie zmieniły, ale od stycznia kierowców może czekać niemiły szok na stacjach.

Średnie ceny benzyny i diesla. Jest spadek... o trzy grosze

Według wyliczeń e-petrol.pl (na dzień 23 listopada) średnia cena benzyny 95-oktanowej to 6,59 zł/l. Jej 98-oktanowa odmiana jest o kilkadziesiąt groszy droższa i kosztuje 7,32 zł. To jednak właściciele samochodów z silnikami wysokoprężnymi mają największe powody do zmartwienia. Olej napędowy kosztuje aż 7,79 zł za litr. Najtańszy standardowo jest gaz LPG - 2,99.

W każdym przypadku oznacza to nieznaczny spadek cen względem poprzedniej środy. W przypadku obu odmian benzyny i LPG dokładnie o trzy grosze. W przypadku diesla różnica w cenie jest większa, ale to wciąż bardzo niewiele - zaledwie 5 groszy.

Bardzo umiarkowane powody do radości dają prognozy ekspertów. E-petrol szacuje, że w dniach 21-27 listopada ceny paliw na stacjach utrzymają się na podobnym poziomie lub mogą nieznacznie spaść. Szacunkowa cena dla benzyny 95 to 6,49-6,61 zł, dla 98-ki - 7,24-7,37 zł, dla diesla - 7,64-7,81 zł, a dla LPG - 2,96-3,05 zł.

Od stycznia szok na stacjach

Niestety pewnej jest już, że od stycznia na stacjach benzynowych będziemy zostawiać więcej oszczędności, niż do tej pory. Wraz z nowym rokiem na stacje wraca bowiem stara stawa podatku VAT, która w ostatnich miesiącach była obniżona w ramach tzw. tarczy antyinflacyjnej.

Zamiast 8 proc. w przypadku paliw będziemy płacić standardowe 23 proc. podatku oraz akcyzę w dawnej wysokości. Oznacza to, że ceny wzrosną o niemal złotówkę za litr. Jak łatwo policzyć, za litr benzyny (uwzględniając jedynie wzrost VAT-u) zamiast 6,59 zł zapłacimy aż 7,46 zł.

Więcej o cenach paliw piszemy na Gazeta.pl

Więcej o: