Te zasady powinien znać każdy kierowca. Eko Driving, czyli jak jechać szybko i oszczędnie

Jedna z największych bolączek wszystkich kierowców to wartość spalania znacznie przekraczająca dane z katalogu. Co zrobić, aby się zbliżyć do tych wartości? Jest to szczególnie ważne obecnie gdy ceny paliwa są wysokie jak nigdy wcześniej.

Bez względu na fakt, czy szukamy samochodu nowego, czy używanego zawsze patrzymy na dane katalogowe i opinie innych użytkowników takiego pojazdu odnośnie zużycia paliwa. Wiadomo przecież, że przejeżdżając miesięcznie 1500 -2000 km i zużywając 1 l/100 km mniej, mamy oszczędność ok 90-150 zł. Co więcej. Wszyscy znamy „fachowców", którzy potrafią zużyć 2 l/100 km więcej, a to już przekłada się na stratę nawet do 300 zł. Dlatego też przygotowaliśmy 10 przykazań dobrego/ekonomicznego kierowcy. Oto one. Więcej porad dla kierowców znajdziesz na stronie głównej gazeta.pl.

Zobacz wideo [MATERIAŁ PROMOCYJNY] Jaki jest nowy Renault Megane E-Tech?

1. Nie zmieniaj opon na szerokie.

Każdy producent zaleca jakie opony są najkorzystniejsze do danego pojazdu. Oczywiście są możliwości pewnych zmian, gdyż szersza opona zmieści się w nadkolu bez efektów niszczenia błotnika, czy ograniczenia skrętu, jednakże…. Musimy mieć świadomość, że dobór opon nie jest ustaleniem dwóch panów spotykających się na piwie. To efekt badań i testów mających zobrazować minimalne spalanie i najlepszą przyczepność. Zatem nie warto zakładać szpanerskich opon, gdyż nie dość że nie poprawią walorów jezdnych, to dodatkowo zwiększą spalanie. Natomiast to co koniecznie trzeba sprawdzać to ciśnienie w oponach. Zbyt niskie to większe spalanie i niszczenie gumy.

2. Hamulce to nie tylko pewność zatrzymania

Kolejnym elementem który warto skontrolować to hamulce. Musimy mieć świadomość, że jeżeli hamulce będą stale przyhamowywać koło, to –aby pokonać ten opór – spalimy więcej paliwa. Warto też pamiętać, że wadliwie pracujące hamulce to nie tylko odczuwalny brak toczenia samochodu, ale także intensywnie nagrzewająca się jedna felga, co niesie za sobą możliwość uszkodzeń innych elementów.

3. Elementy zakłócające aerodynamikę

Typowym przykładem braku dbałości o aerodynamikę są kierowcy jeżdżący z bagażnikiem na dachu. Pal licho jeżeli są to bagażniki rowerowe, gdyż można przyjąć tłumaczenie o weekendowych wyjazdach na rowery. Jednakże jak wytłumaczyć, że ktoś wozi na dachu zamknięty bagażnik tzw. trumnę? Przecież zapakowanie namiotu, śpiworów, materacy, leżaków i butli na camping nie jest niezbędne w codziennym życiu.

4. Waga samochodu

Bardzo wielu kierowców zapomina też, że niebagatelną rolę odgrywa również waga samochodu. To słynne określenie stosowane w sporcie „masy przypadającej na 1 KM", w spokojnych warunkach eksploatacji przekłada się na zużycie paliwa. Stąd też warto przepatrzyć bagażnik i usunąć z niego płyn do spryskiwaczy, butelki oleju, kanistry itp. Te wszystkie elementy są niezbędne przy wyjeździe na wczasy. Jednak przy normalnej, codziennej (weekendowej) eksploatacji są zbędne.

5. Filtr powietrza

Pamiętajmy i traktujmy to jako konieczność: częste sprawdzanie i wymiana filtra powietrza. Mieszanka paliwowo powietrzna jest efektem mieszania wtryskiwanego paliwa i dostarczanego powietrza. Jeżeli filtr powietrza nie będzie przepuszczał odpowiedniej ilości powietrza, samochód będzie wolno reagował na polecenia kierowcy i w efekcie ten będzie „gwałtownie i nadmierne deptał pedał gazu", a to zaś sprawi dostarczanie dodatkowych ilości paliwa

6. Świece

To element który od pewnego czasu został całkowicie zapomniany. Tymczasem jeżeli świeca będzie brudna, będzie miała za małą (za duży) przerwę między elektrodami, iskra przeskakująca między nimi nie spowoduje prawidłowego zapłonu. W efekcie część dostarczonego paliwa nie będzie spalona, czyli… bezsensownie zużyjemy go o tyle więcej.

7. Olej i łożyska

Poprawna praca silnika i skrzyni biegów zależy od odpowiedniego smarowania i zmniejszenia oporów tarcia mechanizmów. Stąd też niezmiernie ważne jest dbanie o okresową wymianę olejów w silniku, skrzyni biegów i mostach napędowych. Warto także pamiętać o kontroli łożysk tocznych w piastach kół.

Jeżeli łożysko zaczyna „szumieć" to efektem tego jest nie tylko dyskomfort akustyczny, ale także większe opory i zużycie paliwa.

Dopiero teraz warto zastanowić się nad jazdą:

8. Bez bezsensownych przyspieszeń i wyłączaj silnik

Największe zużycie paliwa następuje podczas rozpędzania masy. Stąd też nie warto jechać energicznie do miejsca zatrzymania (np. skrzyżowanie, światła). Zamiast tego jedźmy delikatnie i starajmy się wykorzystywać siłę bezwładności samochodu. W przypadku jazdy na trasie warto pamiętać aby obroty silnika wynosiły ok 1200 obr/min w wersji diesel i poniżej 2000 obr/min w wersjach benzynowych.

Osobnym zagadnieniem jest wyłączanie silnika podczas postoju. Nie chodzi o „gaszenie" przy postoju na światłach, gdyż model nie posiadający systemu Start – Stop i nowych układów rozrusznik-akumulator, szybciej ulegnie zużyciu. Zdarza się jednak, że stojąc przed zamkniętym przejazdem kolejowym, lub oczekując przed supermarketem, kierowcy mają włączony silnik. To zaś sprawia, że część paliwa jest spalana jedynie, aby wytworzyć spaliny.

9. Klimatyzacja – pożeracz paliwa

Niestety klimatyzacja jest dodatkowym obciążeniem silnika i używanie jej jest zawsze związane ze zwiększonym spalaniem. Stąd też powinniśmy jej używać rozsądnie i nie włączać na minimalną temperaturę, oraz nie włączać w nagrzanym samochodzie, zanim nie przejedziemy kilkudziesięciu metrów z otwartymi oknami i nie przewietrzymy pojazdu.

10. Wykorzystuj ukształtowanie terenu

To najlepsza rada osób umiejących jeździć ekologicznie. Nie warto zdać się na tempomat, ale należy korzystać z sił przyrody. Stąd też gdy jedziemy z górki i samochód zaczyna dodatkowo nabierać prędkości (tempomat ograniczy to do zadanej prędkości), warto wykorzystać tę bezwładność i delikatnie dodać gazu, aby pod następne wzniesienie wyjechać siłą rozpędu. Niezmiernie ważne jest także zwracanie uwagi nie tylko na ukształtowanie terenu, ale również na innych użytkowników dróg, gdyż korzystniej jechać dłuższy odcinek wolniej, niż wyprzedać samochód pod górę.

Na zakończenie mam dla wszystkich propozycję. Niech wsiądą na rower i przejadą jakiś odcinek po zróżnicowanym terenie. Wtedy na „własnej skórze" odczują zasady fizyki jak ruszanie pod górę, wykorzystanie ukształtowania terenu, czy zwiększone opory jazdy (gdy zaciśniemy mocowanie koła, weźmiemy luźną kurtkę zwiększającą opór wiatru, czy dodatkowe obciążenie).

W tym przypadku dodatkowa energia potrzebna do pokonania oporów, będzie „wyprodukowana" przez rowerzystę. W przypadku jazdy samochodem jest to zaś efekt spalenia większej ilości paliwa. Tak wiec zasady fizyki są takie same, a poznanie ich na własnym przykładzie pozwoli lepiej zrozumieć jak „ulżyć naszemu pojazdowi"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.