Ile czasu po wypiciu alkoholu można jechać? Noc nie wystarczy. Nowe kary od 2022 r.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to poczekaj. Organizm potrzebuje więcej czasu na pozbycie się alkoholu, niż mogłoby się wydawać. Ile czasu po wypiciu można prowadzić samochód?

Pijani kierowcy wciąż są plagą polskich dróg. Dobitnie przypomnieliśmy sobie o tym w wakacje. W dniach 1-31 lipca służby zanotowały aż 10 645 przypadków kierowania po spożyciu alkoholu. Jest to najwyższy miesięczny wynik zarejestrowany w tym roku. W porównaniu z lipcem 2021 liczba zatrzymanych na podwójnym gazie wzrosła o 24 proc.  W sierpniu zatrzymano ponad 10 280 pijanych kierowców – o 29 proc. więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Przez całe wakacje nie było weekendu, w który policja nie rejestrowałaby przynajmniej 1000 przypadków jazdy pod wpływem napojów procentowych. O polskich drogach piszemy regularnie na stronie głównej gazety.pl.

Zobacz wideo Z pobocza udało się wyjechać, ale uciec przed policją już nie. Pijany kierowca stracił prawo jazdy

Ile czasu po wypiciu można wsiąść za kółko

Zasada jest prosta: Piłeś? Nie jedź. Następnego dnia rano też. Nigdy nie rób wyjątków. Za kieliszek wódki i jedno piwo możesz trafić za kratki, bo po ich wypiciu w twoim organizmie będzie nieco ponad 0,5 promila alkoholu. Tak z pozoru niewielką dawkę twój organizm będzie spalał przez sześć godzin. Jeśli w takim stanie zatrzyma cię drogówka, potraktuje cię jak przestępcę - wynik powyżej 0,5 promila nie jest już wykroczeniem.

bramki przy wjeździe na autostradę, zdj. ilustracyjneKolejna podwyżka na A2. Zarządca najdroższej autostrady w Polsce tłumaczy się inflacją

Nowa kara dla pijanych kierowców

W Sejmie przyjęto reformę prawa karnego, która m.in. zaostrza kary za najcięższe przestępstwa, a także wprowadza konfiskatę aut pijanym kierowcom.

Kierowca, który będzie miał nie mniej niż 1,5 promila alkoholu we krwi straci samochód niezależnie od tego, czy spowodował wypadek drogowy. Policja najpierw zajmie tymczasowo jego samochód na okres do siedmiu dni, a następnie prokurator będzie musiał orzec zabezpieczenie tego mienia. W następnym kroku sąd będzie obligatoryjnie orzekał przepadek pojazdu.

Sąd będzie mógł odstąpić od orzeczenia przepadku w szczególnych okolicznościach pod warunkiem, że nie doszło do wypadku. W przypadku recydywistów przepadek będzie orzekany już od 0,5 promila. Jeżeli samochód nie będzie wyłączną własnością kierowcy, sąd będzie mógł orzekać przepadek równowartości pojazdu sprzed wypadku.

Kiedy można wsiąść za kierownicę?

Nie ma uniwersalnego przelicznika, który powie, ile możemy wypić i bez konsekwencji prowadzić samochód. Każdy organizm reaguje inaczej. Ważne jest tempo picia, to co jemy, ile spaliśmy, ile ważymy. Internetowe kalkulatory promili podają wartości orientacyjne i uśrednione - nie są żadną wskazówką. Prawdę powie tylko dobrej jakości alkomat. Ważne, żeby nie badać się chwilę po wypiciu - wtedy wynik będzie niewiarygodny. Z alkomatu za darmo skorzystasz na policyjnych komisariatach, a na wybranych stacjach benzynowych za kilkuzłotową opłatą.

Twój organizm potrzebuje średnio dwóch-trzech godzin na spalenie 20 g czystego alkoholu. Taka ilość znajduje się w 50 g wódki. 100 ml wina to 12 g etanolu, a piwo - 25 g. W przypadku kobiet czas potrzebny na pozbycie się alkoholu z organizmu jest jeszcze dłuższy.

Kontrola drogowaWszyscy mówią o piętnastkach. Nowy taryfikator punktów karnych ma więcej niespodzianek

Tak zwani "wczorajsi" to plaga polskich dróg

Nie ma statystyk, które mówią, jaką część pijanych kierowców stanowią tzw. wczorajsi, ale policja nie ukrywa, że jest ich bardzo wielu. Kierowcom wydaje się, że jeśli poprzedniego wieczora wypili kilka kieliszków wódki, ale przy tym wiele jedli, rano wzięli zimny prysznic i zapełnili brzuchy porządnym śniadaniem, to na pewno są trzeźwi. A to nieprawda.

Wbrew pozorom im więcej się zje, tym dłużej organizm pozbywa się alkoholu. Jeśli nie możemy powstrzymać się od picia, koniecznie kupmy alkomat. Te najtańsze są tak samo wiarygodne jak te wirtualne, dlatego szkoda na nie pieniędzy. Trzeba zainwestować minimum kilkaset złotych. Ale jest łatwiejszy sposób - jeśli następnego dnia wsiadamy za kółko, po prostu nie pijmy. Weźmy taksówkę, poprośmy znajomych o podwózkę

- czytamy w komunikacie stołecznej drogówki.

Więcej o: