Pijany 17-latek roztrzaskał auto o przydrożne drzewo. Przerażający widok

W miejscowości Krzykosy pod Kwidzynem doszło kilka dni temu do koszmarnie wyglądającego wypadku. 17-letni kierowca srebrnego Seata roztrzaskał samochód o drzewo mając pół promila alkoholu we krwi. W środku znajdował się oprócz niego 18-letni pasażer.

Zdarzenie miało miejsce 24 czerwca 2022 roku w godzinach porannych w miejscowości Krzykosy w woj. pomorskim. Kierowca bez uprawnień jadący Seatem wypadł z drogi i uderzył w drzewo. To nie koniec jego kłopotów, ponieważ we krwi miał ponad pół promila alkoholu.

Więcej informacji na temat zdarzeń drogowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Na miejsce zdarzenia wezwano policjantów z Kwidzyna, którzy ustalili, że 17-latek nie dostosował prędkości do panujących warunków. Efektem jego szaleńczej jazdy było uderzenie w przydrożne drzewo. Samochód uległ poważnemu uszkodzeniu. Aż trudno uwierzyć, że nastoletni kierowca i jego pasażer wyszli z tego bez większych obrażeń.

Zobacz wideo

Młody kierowca i jego pasażer zostali natychmiast przetransportowani do szpitala. Okazało się, że obaj byli pod wpływem alkoholu – kierujący miał pół promila, a jego kolega aż dwa promile we krwi. Kierowca nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdu. Teraz czeka go kosztowna sprawa sądowa, a do tego na wiele lat pożegna się z możliwością prowadzenia samochodu.

Kontrola drogowa, badanie trzeźwości kierowcyZa jedno piwo ogromny mandat i utrata prawka? W 2022 r. są nowe przepisy dot. alkoholu

W związku z rozpoczęciem wakacji policjanci apelują do kierowców o rozwagę i rozsądek na drogach. Zwracają też uwagę, żeby nie kierować pojazdami pod wpływem alkoholu, który działa negatywnie na organizm człowieka.

Po spożyciu alkoholu tracimy zdolność koncentracji i poczucie rzeczywistości. Zdecydowanie wydłuża się zdolność oceny sytuacji i czas reakcji. Osoby decydujące się na wsiadanie „za kółko" po alkoholu wykazują się brakiem rozsądku i lekkomyślnością. Pijany kierowca to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, nie tylko własnego, ale też innych użytkowników dróg.

Więcej o: