Zakład w Tychach. Rozkradanie Polski, czyli FSM oddany Fiatowi za czapkę gruszek

Co pewien czas wśród Polityków odżywa mit o tym jak rozkradano Polskę i sprzedawano fabryki za bezcen. Pisaliśmy już jak skończyło FSO, które nie poddało się "tendencjom rozkradania" i zamiast niemieckiego Opla (należałoby powiedzieć amerykańskiego) wybrało Daewoo, obiecujące załodze złote góry. Dzisiaj wspomniemy o Fabryce Samochodów Małolitrażowych - FSM - i jej uratowaniu (!!!) przez Fiata,

Plan Balcerowicza i nieopłacalność produkcji

Aby w pełni zrozumieć zagadnienie „oddawania fabryk za bezcen" musimy cofnąć się do naszej transformacji ustrojowej w roku 1989.

Wprowadzenie planu Balcerowicza zastało Fabrykę Samochodów Małolitrażowych (FSM) w bardzo trudnej sytuacji. Galopująca inflacja hamowała rozwój produkcji i czyniła sprzedaż produktów nieopłacalną.

Więcej tekstów o historii motoryzacji znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Aby uchronić zakład przed likwidacją i zwolnieniem tysięcy ludzi, w listopadzie 1990 FSM przekształcono w spółkę akcyjną Skarbu Państwa, co dawało możliwość prywatyzacji firmy. Zapewne niektórzy odbierają to jako „wyprzedaż państwowego majątku", ale prawda jest taka że przedsiębiorstwo balansujące na skraju bankructwa musiało dostać zastrzyk gotówki, a taki mógł wprowadzić tylko prywatny inwestor.

Patrząc z perspektywy trzech dekad i widząc, co stało się z firmami które nie zdecydowały się na prywatyzację, albo wybrały inwestora populistycznie obiecującego pracownikom złote góry, zamiast dbać o produkcję, z całą pewnością była to dobra decyzja.

Zobacz wideo Tusk na kongresie programowym PO: W Polsce od siedmiu lat rządzi ponury gabinet cieni. My chcemy powołać drużynę przyszłości

Włoski inwestor i straty związane z Cinquecento

Bielsko-Tyską fabryką od razu zainteresował się włoski Fiat. Nie było w tym nic dziwnego, gdyż firma FSM od roku 1973 produkowała „malucha" który wytwarzany był na włoskiej licencji (1973 – Bielsko Biała, zbudowany zakład w Tychach od 1975). To zaś sprawiało, że wprowadzenie wielu rozwiązań technologicznych w fabryce nadzorowali Włosi, a w kadrze zarządzającej zakładu było wiele osób wyszkolonych w turyńskiej fabryce.

Rząd polski był zainteresowany takim inwestorem, gdyż był on gwarantem utrzymania miejsc pracy, a dodatkowo odciążał nasz budżet od stałego dofinansowywania FSM. Trzeba bowiem pamiętać, że straty FSM w chwili wejścia w transformację ustrojową były ogromne. Przyczyniło się do tego m.in. …Cinquecento. Wprawdzie model był produkowany od roku 1991, ale przygotowanie do produkcji było bardzo kosztowne.

Teren FSO na ŻeraniuPolska fabryka Żerań. Przekręty od narodzin aż do samej śmierci

Dzisiaj nikt już nie pamięta, że to FIAT udzielił i poręczył FSM duże kredyty na inwestycje modernizacyjno – wdrożeniowe. Niestety założenie, że sfinansowanie uruchomienia produkcji nastąpi z zysków pochodzących ze sprzedaży 126p, oraz z eksportu Cinquecento do Włoch, okazały się mrzonką.

Nagłe realia rynkowe, wprowadzenie cen rzeczywistych na materiały i energię, oraz galopująca inflacja spowodowały, że koszty inwestycji w uruchomienie produkcji był aż 43 razy większy, niż zakładano (!!!).

Zadłużenie polskiej fabryki sięgnęło 900 mln dolarów i jedynym ratunkiem ograniczenia zwiększającego się długu było wtedy… zmniejszenie produkcji (w 1989 roku wyprodukowano 208 tys. samochodów, a w 1991 tylko 120 tys.).

Dodatkowo banki i dostawcy grozili złożeniem do sądu wniosku o upadłość. Prywatyzacja i zastrzyk gotówki były więc jedynym ratunkiem dla firmy.

Inwestycja na miarę naszych czasów

Była to pierwsza tak ogromna prywatyzacja w Polsce. Na dodatek do FSM należały nie tylko fabryki samochodów w Bielsku i Tychach, ale także kuźnia, produkcja rowerów, oraz - jak w innych dużych przedsiębiorstwach w PRL - wiele nieruchomości z ośrodkami wczasowymi (w dokumentach FSM odnotowano nawet tereny łowieckie).

Niezbędne więc stało się dokładne wyliczenie wartości przedsiębiorstwa. Do przeprowadzenia niezależnego audytu Fiat zatrudnił firmę Pricewaterhouse-Coopers, a rząd polski firmę Arthur Andersen.

Teren FSO na ŻeraniuHistoria Żerania. Kradzież technologii, czyli przebiegły plan rządów PRL i ZSRR

Umowa w obecności Jana Olszewskiego i Giovanniego Agnelli

Po takim dokładnym przygotowaniu, 28 maja 1992 roku w obecności premiera rządu polskiego Jana Olszewskiego i prezesa FIAT Auto SpA Giovanniego Agnelli, podpisano umowę między Skarbem Państwa i FSM, a Fiatem Auto SpA (dokument który stał się podstawą do największej polskiej prywatyzacji został podpisany przez ministra finansów RP Andrzeja Olechowskiego i dyrektora naczelnego Fiat Auto Paolo Cantarellę).

Podpisana umowa regulowała prawa i obowiązki Fiata oraz strony polskiej przy zawiązaniu trzech spółek: Fiat Auto Poland, Texid Poland i Magneti Marelli Poland. Określono też, że rzeczywista wartość majątku zostanie ustalona na podstawie danych, wynikających z działalności przedsiębiorstwa między datą otwarcia, a datą zakończenia. Datą otwarcia było zawiązanie trzech spółek skarbu państwa (odbyło się to 16 października 1992), a datą zamknięcia (po zrealizowaniu wszystkich umów) 15 wrzesień 1993 r. Wtedy dokonano podniesienia kapitału akcyjnego, dzięki czemu powstał Fiat Auto Poland, który w 90 proc. jest własnością Fiata Auto SpA.

Modernizacja komunistycznego molocha, czyli koniec „prognozy pogody"

Kolejnym kokiem w modernizacji zakładu było stworzenie jednego kierownictwa nadzorującego pracę przedsiębiorstwa. Warto bowiem podkreślić, że FSM był konfederacją 20 firm z których każda była indywidualnym przedsiębiorstwem z własną dyrekcją, sekretarkami i indywidualną formą zakupów (dzisiaj taki sposób „rozmydlenia finansów" nazwalibyśmy fundacjami).

Prowadziło to do absurdów jak zakup materiałów u tego samego podwykonawcy przez różne firmy z rodziny FSM po różnych cenach. Dodatkowo zawsze było to drożej niż w przypadku dużych zakupów całościowych.

Ostatnim punktem jaki obrał Fiat było przeprowadzenie szkoleń dla pracowników produkcyjnych oraz w pionie kierowniczym, aby wymusić jakość pracy diametralnie odbiegającą od standardów w dawnym FSM.

Ten przeskok pojmowania produkcji samochodów doskonale określił Olgierd Andrycz, wieloletni dyrektor naczelny zakładu FSM w Tychach, a następnie pierwszy Polak kierujący zakładami Fiata w Cassino „Dla FSM jedynym celem była ilość. Należało produkować jak najwięcej. Jakość była jak prognoza pogody - miało się nadzieję, że wszystko będzie dobrze".

Po przejęciu FSM przez Fiata w ciągu trzech lat udało się doprowadzić zakład do stanu pozwalającego funkcjonować w realiach wolnego rynku. Kolejne lata to doskonalenie jakości i… fabryka w Tychach stała się najlepszym zakładem FIATa.

W roku 1996 Fiat Auto Poland otrzymał Certyfikat ISO 9001 i był wówczas jedynym zakładem w grupie FIATa który otrzymał taki certyfikat.

Podsumowując rozdawnictwo majątku polskiego

Tak więc prawda jest taka, że na początku lat 90-tych prywatyzacja i sprzedaż prywatnemu inwestorowi uratowała fabrykę, oraz tysiące ludzi przed utratą miejsc pracy.

Gadania polityków są wiec tylko czczą paplaniną, pokazującą albo totalny brak wiedzy i poszanowania prawa własności, albo próbę wzrostu poparcia wyborczego, poprzez okłamywanie ludzi odnośnie oszustw na polskim majątku. Jaka jest prawda każdy musi ocenić sam.

Na zakończenie podam przykład doskonale opisujący tamtą sytuację. Kupując mieszkanie obciążone hipoteką płacimy 1 zł właścicielowi który tam mieszkał i 499 900 zł bankowi. Dla kupującego to koszt 500 000 zł. Dla mieszkającego tam to tylko 100 zł. Czy sprzedał nam mieszkanie za bezcen?

Więcej o: