Śmierć motocyklisty. 53-latek zginął przez nieuważnego 21-latka

Nieuwaga za kierownicą może kosztować czyjeś życie. Aby doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku drogowego wystarczy tylko chwila roztargnienia.

Każdego dnia na polskich drogach dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. W wyniku różnego rodzaju wypadków ludzie doznają mniej lub bardziej poważnych uszczerbków na zdrowiu. Nie brakuje również zdarzeń, w których uczestnicy ruchu drogowego giną z powodu poniesionych obrażeń.

W sobotę 30 kwietnia około godziny 20:40 w miejscowości Biernacice w powiecie poddębickim (woj. łódzkie) doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego z udziałem motocyklisty. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 21-letni kierujący osobowym autem Dodge Caliber nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go samochodu osobowego. Przez nieuwagę doszło do najechania na tył BMW serii 5, które zostało wytrącone z obranego toru jazdy.

Siła uderzenia sprawiła, że BMW wpadło przydrożnego rowu, a Dodge zjechał na przeciwległy pas ruchu, którym poruszał się motocyklista. Auto uderzyło czołowo w jadący jednoślad. 53-letni kierujący motocyklem marki BMW doznał rozległych obrażeń i poniósł śmierć na miejscu. Do szpitala został przewieziony 21-latek prowadzący Dodge'a.

Poddębiccy policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności tej tragedii.

Motocykliści należą do grupy niechronionych uczestników ruchu drogowego i w przypadku zdarzenia na drodze odnoszą najcięższe obrażenia. Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego, aby zawsze przestrzegali przepisów, uważnie obserwowali otoczenie i poruszali się z prędkością dostosowaną do warunków na drodze i obowiązujących limitów.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.