Nowy Mercedes klasy C przejedzie 100 km na prądzie i ma skrętną tylną oś. Podziękujmy Chińczykom

Nowy Mercedes ma też bardzo ciekawe nowoczesne wnętrze. Ale zabraknie kilku rzeczy, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Między innymi ręcznej skrzyni biegów i silników o większej liczbie cylindrów niż cztery.

Mercedes twierdzi, że wymagania klientów klasy premium zmieniły się, a wraz z nimi samochody. Nowy model klasy C ma być najlepszym przykładem. W dalszym ciągu jednak zaoferuje im, cechy których wymagają. W dzisiejszych czasach to: wysoki komfort, bezpieczeństwo, najnowsze technologie i ekologiczne podejście.

Mercedes klasy C jest najlepiej sprzedającym się autem tej marki ostatniej dekady. Na całym świecie nabywców znalazło ponad 2,5 miliona sztuk modelu ostatniej generacji, który w sprzedaży znalazł się w 2014 r. Od premiery pierwszego modelu tej klasy, W201 popularnie zwanej "stodziewięćdziesiątką" albo "baby benz", klienci kupili ponad 10,5 miliona takich aut.

Mercedes klasy CMercedes klasy C fot. Mercedes-Benz AG

Mercedes niczego nie zapowiada, ale też nie wyklucza. Przedstawiciele koncernu twierdzą, że będą dostosowywać swoje plany do wymagań rynku. Spójrzmy na najnowszego Mercedesa klasy C, jak by to było opus magnum producenta ze Stuttgartu. Przede wszystkim mimo tradycji nie nazywajmy go małym. To określenie nie pasuje do niego.

Mercedes klasy C z zewnątrz nie robi wyjątkowego wrażenia

Nowy samochód ma zgrabną chociaż niezbyt oryginalną sylwetkę, która przynajmniej na zdjęciach przypomina mniejszy, przednionapędowy model CLA. Nowy samochód jest od niego sporo większy, ma 475 cm długości.

Taką długość miał model W124 czyli "trapez", który półoficjalnie zapoczątkował linię większych modeli klasy E. W porównaniu z poprzednikiem (modelem W205) urósł aż o 6,5 cm. Nowy model będzie dostępny w różnych wersjach nadwozia, ale na początku jako sedan oraz kombi.

Zobacz wideo

Producent nie zrezygnował z tej drugiej praktycznej wersji nadwozia, bo na niektórych rynkach (m.in. Niemcy i Wielka Brytania) stanowi 2/3 całości sprzedaży klasy C. Rozstaw osi wzrósł o 2,5 cm do 286,5 cm, nieco zwiększyła się szerokość nadwozia, a minimalnie zmalała wysokość. To poprawiło proporcje nowego modelu. Jest nie tylko duży, ale wyglądem wyraźnie nawiązuje do flagowego Mercedesa "Sonderklasse", czyli klasy S.

Tak naprawdę nikt nie potrzebuje lepszego samochodu

- Christian Fruh, Mercedes

Te słowa powiedział główny inżynier prezentowanego Mercedesa klasy C. Miał na myśli, że to bardzo dopracowany samochód, ale można je odebrać również inaczej. Nowy Mercedes klasy C, jest na tyle przestronnym bezpiecznym i dojrzałym autem, że nie ma sensu kupować droższych sedanów, również klasy E oraz klasy S.

Mercedes klasy CMercedes klasy C fot. Mercedes-Benz AG

Tylna skrętna oś Mercedesa klasy C jest wyjątkowym wyposażeniem

Tym czym się od nich różni najmniejszy klasyczny sedan niemieckiej marki jest bardziej sportowy charakter. Podobno zwinne prowadzenie udało się osiągnąć m.in. dzięki zastosowaniu po raz pierwszy w tej klasie tylnej skrętnej osi. Jej maksymalny kąt wychylenia 2,5 stopnia sprawia, że promień skrętu zmniejsza się o 40 cm oraz poprawia stabilność przy dużych prędkościach i zwrotność w trakcie dynamicznej jazdy.

Kolejną i chyba największą nowością jest zastosowana gama silników. Powiedzmy to wprost: wszystkie będą 4-cylindrowe. Nie wiadomo, czy ta deklaracja dotyczy również późniejszych modeli Mercedes-AMG, bo przedstawiciele marki nie chcieli rozmawiać na ten temat, ale na pewno nie będzie silników o większej liczbie cylindrów w zwyczajnych modelach klasy C.

Mercedes klasy CMercedes klasy C fot. Mercedes-Benz AG

Żeby zrekompensować mniejszą pojemność skokową i liczbę cylindrów jednostki napędowe zostały wyposażone w zintegrowany z automatyczną 9-stopniową skrzynią biegów rozrusznik-generator (ISG) drugiej generacji.

To elektryczny silnik pracujący przy napięciu 48 V. Dzięki temu rozwija moc 21 KM oraz moment obrotowy 200 Nm. Będzie wspomagał główny silnik spalinowy na trzy sposoby: na postoju (układ stop-start), w czasie przyspieszania (EQ Boost) oraz jazdy ze stałą prędkością (tzw. żeglowanie).

Zastosowanie takiego mikrohybrydowego rozwiązania ma poprawić osiągi i obniżyć zużycie paliwa. Będą w nie wyposażone wszystkie silniki: benzynowe o poj. 1,5 l (170 KM lub 204 KM) oraz 2 l (258 KM), a nawet dwulitrowy turbodiesel (200 KM lub 265 KM). Ponieważ układ ISG jest częścią automatycznej przekładni, w ógole nie da się kupić nowego Mercedesa klasy C z ręczną skrzynią biegów.

Premierowa gama silników nowego Mercedesa klasy C prezentuje się następująco:

  • Mercedes C 180 (1,5 l, 170 KM)
  • Mercedes C 200 (1,5 l, 204 KM)
  • Mercedes C 200 4MATIC (1,5 l, 204 KM, napęd na cztery koła)
  • Mercedes C 300 (2 l, 258 KM)
  • Mercedes C 300 4MATIC (2 l, 258 KM, napęd na cztery koła)
  • Mercedes C 220 d (2 l, 200 KM)
  • Mercedes C 300 d (2 l, 265 KM)

Mercedes klasy C. Parametry wersji plug-in robią wrażenie

Wszystkie otrzymają dodatkowe wspomaganie silnikiem elektrycznym o mocy 21 KM i będą dostępne w wersjach nadwozia sedan oraz kombi. Ale to nie koniec. Wkrótce po oficjalnej premierze zostaną ujawnione dokładne dane wersji hybrydowej typu plug-in, która będzie flagowym Mercedesem klasy C i oczkiem w głowie inżynierów.

Mercedes C 300 e będzie mieć systemową moc 313 KM, a jego główną atrakcję stanowi niespotykana w tej kategorii możliwość przejechania ponad 100 km na samym prądzie. Żeby to było wykonalne podwojono pojemność energetyczną akumulatorów do 25,4 kWh i wyposażono go w silnik elektryczny i mocy 129 KM oraz momencie obrotowym wynoszącym aż 440 Nm.

 

Pozwoli to na bezszelestną jazdę z prędkością do 140 km/h. Niemal nigdzie w Europie nie wolno rozpędzać się szybciej. Dzięki możliwości szybkiego ładowania prądem stałym, energię w akumulatorach da się całkowicie odzyskać w zaledwie 30 min. Przy zastosowaniu ładowania prądem stałym o mocy do 11 kW powinno to zająć mniej niż 2 h.

Poza wersją hybrydową typu plug-in z silnikiem benzynowym nieco później pojawi się też jej ekwiwalent wyposażony w motor wysokoprężna. Wersja Mercedes C 300 de będzie dysponować systemowym momentem obrotowym o wartości 700 Nm. W tym momencie jest coraz mniej powodów, aby czekać na odmiany Mercedes-AMG o jeszcze nieznanej budowie napędu. Krążą plotki, że możemy pożegnać się ze wspaniałym silnikiem V8 4.0.

Mercedes klasy CMercedes klasy C fot. Mercedes-Benz AG

Kabina Mercedesa klasy C wygląda nowocześnie i wyjątkowo

Łatwo odnieść wrażenie, że główną atrakcją nowej klasy C jest jej wnętrze. Podobno przestronne, a na pewno wzorowane na flagowym Mercedesie klasy S. Zgodnie z obietnicą zastosowano w nim centralny ekran o pionowym układzie i przekątnej 9,5 lub 11,9 cala. Kolejny duży wyświetlacz (o przekątnej 10,25 cala lub 12,3 cala) będzie miał przed sobą kierowca.

Nowy Mercedes zostały wyposażony w system multimedialny MBUX, który steruje pracą obu ekranów. Można go obsługiwać również głosem tradycyjnie wołając "Hej Mercedes". Ma być na stałe połączony z internetem, co pozwala m.in. na streaming muzyki oraz aktualizacje przeprowadzane zdalnie (tzw. OTA - over the air). Model klasy C wzorem większej klasy S otrzymał też opcjonalne reflektory LED kreślące precyzyjne wzory światłem dzięki zastosowaniu 1,3 miliona mikroluster.

Ciekawostek jest znacznie więcej. Ze względu na większe obciążenie tylnej osi wersje hybrydowej będą standardowo zaopatrzone w zawieszenie z miechami powietrznymi. Pozostałe będą miały tradycyjne o niezależnej konstrukcji. Pomimo umieszczenie akumulatorów pod podłogą bagażnika, ma przyzwoitą pojemność. Wynosi 455 litrów w wersji sedan oraz 490-1510 w odmianie nadwozia kombi.

Nowy Mercedes klasy C nie szokuje wyglądem, ale ma wiele cech które mogą przyciągnąć klientów. Przede wszystkim chodzi o znakomite właściwości jezdne, które obiecują inżynierowie oraz unikalną wersję hybrydową typu plug-in z elektrycznym zasięgiem 100 KM. Zobaczymy, czy to wystarczy, aby nabywcy wybaczyli Mercedesowi brak silników o większej liczbie cylindrów.

Mercedes klasy CMercedes klasy C fot. Mercedes-Benz AG