Dealer niechcący sprzedał samochód demo. W wigilię zadzwonił do klienta, że musi zwrócić Forda Bronco. Ten myślał, że to żart

Chodzi o Stany Zjednoczone i nowy model Bronco Sport. Chodzi o to, że dealerzy tej marki mają zakaz sprzedaży aut prezentacyjnych przez cztery miesiące od zakupu. Salon Forda na Florydzie podobno pomylił się i chciał naprawić ten błąd.

Propozycja oddania nowego auta z powrotem do salonu złożona telefonicznie w wigilię nie spodobała się świeżo upieczonemu użytkownikowi Forda Bronco Sport. Oba nowe SUV-y Forda: Bronco oraz Bronco Sport są rozchwytywane w USA, bo powrót legendarnej marki budzi duże emocje. Właściciel odpowiedział odmownie i chyba lepiej nie znać dokładnej treści rozmowy, bo w jej trakcie mogły paść niemiłe słowa. Tym bardziej, że dealer obstawał przy swoim.

Adam Sidoti był jedną z zaledwie 5120 osób, które w czwartym kwartale 2020 roku odebrały model Ford Bronco Sport, a więc przez jakiś czas będzie jeździł wyjątkowo elitarnym samochodem. 22 grudnia 2020 roku oddał w rozliczeniu Volkswagena Jettę z 2015 roku, wpłacił 2500 dolarów i załatwił niezbędne formalności, po czym odebrał nowe auto.

Jak zakończyła się kłopotliwa sytuacja? Mieszkaniec Florydy oczywiście odmówił oddania samochodu, którym nawet nie zdążył się nacieszyć. Poza tym zawarł prawnie wiążącą umowę zgodnie, z którą był jego formalnym użytkownikiem.

Po kolejnej niemiłej rozmowie telefonicznej z pracownikiem dealera, który nie ustępował, Sidoti wysłał oficjalną skargę do działu obsługi klienta Forda opisując w niej niezbyt elegancką próbę rozwiązania problemu przez przedstawiciela firmy.

Oprócz tego zawiadomił reporterkę stacji ABC Action News o tym jak został potraktowany. Wtedy, jak się można domyślić, sytuacja została rozwiązana w pomyślny dla niego sposób w ciągu kilku godzin. Reprezentant centrali Forda wysłał do telewizji ABC oświadczenie, w którym zapewnił, że Adam Sidoti zatrzyma swój samochód i ten przypadek sprzedaży auta demo zostanie potraktowany wyjątkowo.

 

Ford Bronco jest w tej chwili bardzo modny w USA

Bronco Sport jest jednym z dwóch modeli przywołujących legendarną nazwę, które zadebiutowały w ofercie Forda w 2020 roku. Drugi nazywa się po prostu Bronco. Jest bardziej surowym samochodem o wyjątkowo dużych możliwościach jazdy w terenie, konkurentem Jeepa Wranglera.

Model Bronco Sport to bardziej wszechstronny samochód klasy SUV, służący raczej do jazdy po drogach niż poza nimi. Chociaż zwłaszcza w wersji Badlands, którą wybrał pechowy Amerykanin, nadaje się doskonale do opuszczenia utwardzonych nawierzchni.

Pod jego maską pracuje turbodoładowany benzynowy silnik o poj. dwóch litrów i mocy 250 KM. Jest przenoszona na obie osie przy użyciu zaawansowanego napędu z dwoma sprzęgłami oraz pilnującą trakcji elektroniką.

Pikanterii całej historii dodaje fakt, że Ford Bronco Sport jest w tej chwili rozchwytywanym modelem. Niektórzy dealerzy korzystają z tego i sprzedają samochody z dodatkową marżą sięgającą nawet 10 tys. dolarów.

W dodatku Adam Sidoti kupił najdroższą poza First Edition i najbardziej atrakcyjnie wyposażoną odmianę Ford Bronco Sport Badlands. Niełatwo oddać taki samochód, zwłaszcza w przededniu świąt Bożego Narodzenia.

Ford Bronco SportFord Bronco Sport fot. Ford