Nowy Ford Bronco. Europa na niego zasłużyła

Ford Bronco to jedna z najważniejszych premier tego roku. Amerykański producent po 25 latach wskrzesił jedną ze swoich legend i stworzył prawdopodobnie najlepszą terenówkę świata. Teraz czas na kolejny krok: wprowadzenie tego modelu na europejski rynek.

Tak naprawdę Ford nie ma wyjścia. Sukces innego klasyka tej marki na Starym Kontynencie musiał dać dyrekcji koncernu do myślenia. Oczywiście mowa o Mustangu, który został bardzo ciepło przyjęty przez europejskich klientów. Drugi czynnik przemawiający na korzyść takiej decyzji to popularność i doskonały wizerunek marki Jeep. Ford Bronco byłby jego godnym konkurentem. Amerykańska maksyma mówi, że jeśli pieniądze leżą na ulicy, trzeba się po nie schylić.

Przyjrzyjmy się nowemu Fordowi. To ewidentna broń na Wranglera, naładowana i wymierzona w konkurenta w iście kowbojskim stylu. Bronco ma zbliżony do Wranglera charakter i możliwości. A jego bardziej cywilna wersja Bronco Sport będzie znakomitym rywalem Jeepa Compassa.

Ford Bronco. Krążące od miesięcy plotki potwierdziły się

Nowy samochód został zaprezentowany od razu w dwóch wersjach nadwozia: bardziej praktycznej czterodrzwiowej oraz dwudrzwiowej o maksymalnie wyśrubowanych parametrach do jazdy w terenie.

Zobacz wideo Prototyp Forda Bronco podczas testów:

Tak samo jak w przypadku słynnego Jeepa Wranglera, niektóre wersje Forda Bronco będą miały szybko zdejmowany dach oraz drzwi, dzięki czemu szybko można je przekształcić w idealny "plażowy" samochód.

W projekcie nowego modelu Ford uwzględnił mnóstwo interesujących detali i smaczków. Do takich na pewno należą szkieletowe przednie boczne drzwi z dużymi otworami, w które może być wyposażona krótsza odmiana nadwoziowa Bronco. Producent przygotował ponad 200 rozmaitych akcesoriów, dzięki którym każdy egzemplarz może stać się unikalny. Klienci Jeepa uwielbiają części zamienne sprzedawane przez Mopar. W przypadku Forda będzie podobnie.

Ford Bronco. Atrakcyjny i utalentowany

Dyrekcja Forda dobrze wie, że zasada "all show, no go" (tylko na pokaz), nie sprawdza się na Starym Kontynencie. Koncerny motoryzacyjne już wielokrotnie przekonały się, że aby stać się hitem, oprócz wspaniałego wyglądu samochód musi oferować dorównujące mu możliwości.

Dlatego nowy Ford Bronco jest wyposażony w zaawansowany zespół napędowy, który przekazuje moment obrotowy silników z rodziny EcoBoost na obie osie. Do wyboru są dwie benzynowe turbodoładowane jednostki napędowe. Mniejsza ma 2,3 l pojemności i jest znana z Forda Mustanga.

W Bronco rozwija moc 270 KM i maksymalny moment obrotowy o wartości 420 Nm, która jest kluczowa w czasie jazdy w terenie. Jeśli komuś to nie wystarcza, będzie mógł wybrać wersję z silnikiem V6 o poj. 2,7 l i odpowiednio lepszych parametrach: 310 KM i 542 Nm.

Obie jednostki napędowe będzie można zestawić z ręczną albo automatyczną skrzynią biegów. Manualna przekładnia to unikat. Ma aż siedem biegów, a jeden z nich oznaczony "C" - służy do pełzania z niezwykle niską prędkością. Oferuje niespotykanie wysokie przełożenie 94,75:1, którego używa się w czasie jazdy po skałach albo innym niezwykle wymagającym terenie.

Opcjonalnie obie wersje silnikowe mogą być wyposażone w 10-stopniowy automat SelectShift, oferujący minimalnie mniejsze możliwości, ale ułatwiający jazdę w terenie, bo nie trzeba się martwić zmianą biegów i oszczędzaniem sprzęgła.

Ford BroncoFord Bronco fot. Ford

Ford Bronco. Układ G.O.A.T. zadba o ustawienia napędu w terenie

Sercem układu napędowego jest centralny dyferencjał i skrzynia redukcyjna. Terenowe przełożenia można wybrać bez zatrzymywania pojazdu. Międzyosiowy mechanizm różnicowy będzie oferowany w dwóch wersjach: podstawowej przełączanej ręcznie oraz zautomatyzowanej ze sterowaniem elektromechanicznym. W drugim przypadku jest dostępny tryb jazdy z automatycznym załączaniem napędu obu osi w razie wykrycia takiej potrzeby.

Elementy napędu dostarczyła renomowana firma Dana, a amortyzatory - Bilstein. Zapewniają największy w klasie skok zawieszenia. Ford nie podał dokładnego zakresu ugięcia, ale chwali się, że jest o 17 proc. większy od najlepszego konkurenta. Wyjątkowe są też dostępne w każdej wersji koła o całkowitej średnicy aż 35 cali.

Ford Bronco ma klasyczną ramową konstrukcję, z przednim niezależnym zawieszeniem. Tylne jest skonstruowane na bazie sztywnego mostu. Taka budowa zapewnia imponujące parametry do jazdy w terenie: prześwit 29,5 cm, głębokość brodzenia 85 cm, kąt rampowy 29 stopni oraz kąt zejścia wynoszący 37,2 stopnia. Za dużo danych? Fani "off roadu" je uwielbiają.

Wnętrze nowego Forda Bronco jest zaskakująco nowoczesne, ale praktyczne i łatwe do wyczyszczenia. Jeden ekran LCD uzupełnia klasyczne wskaźniki, drugi jest na konsoli środkowej i może mieć przekątną aż 12 cali. Poniżej znajduje się centralka sterowania napędem.

Ford zaprojektował układ, który pozwala w dużym stopniu zautomatyzować wybór odpowiednich opcji w zależności od stopnia zaawansowania terenu. Został nazwany G.O.A.T. i ma siedem trybów pracy: Normal, Eco, Sport, Slippery, Sand, Baja, Mud/Ruts i Rock Crawl. Wspomagają go inne układy - Trail Turn Assist ułatwiający wykonywanie ciasnych skrętów w terenie oraz Trail One-Pedal Drive, który pozwala na precyzyjne dozowanie prędkości w czasie czołgania się po skałach.

Ford Bronco SportFord Bronco Sport fot. Ford

Dla fanów SUV-ów lepszy będzie Ford Bronco Sport

To wszystko robi ogromne wrażenie, ale jeśli ktoś nie potrzebuje tak zaawansowanych możliwości jazdy w terenie, może wybrać model Bronco Sport, którego premiera odbyła się równolegle. To osobny model będący klasycznym SUV-em średniej wielkości, sprawdzającej się zarówno na amerykańskich, jak i europejskich drogach.

Bronco Sport nie będzie w USA wiele tańszy od pełnokrwistego modelu, ale dokładna cena nie została jeszcze ujawniona. Poznamy ją bliżej rynkowej premiery. Cała gama Fordów Bronco trafi do sprzedaży w USA wiosną 2021 roku.

Ceny klasycznego modelu w dwudrzwiowej wersji z podstawowym silnikiem i wyposażeniem zaczynają się od 30 tys. dolarów. Wersja czterodrzwiowa będzie droższa o 4700 dolarów. Oba modele są produkowane w fabryce Forda zlokalizowanej w Michigan, tak samo jak poprzednie pięć generacji Bronco.

Podsumowując: nowy Ford Bronco będzie oferowany z ręczną skrzynią biegów, wyposażony w silniki spełniające europejskie normy. W dodatku jego możliwości terenowe brzmią niezwykle obiecująco, a wizerunek ma szanse rozpocząć nowy kult. Jego spokojniejszy kuzyn Bronco Sport może zdobyć serca bardziej pragmatycznych użytkowników.

Czy Ford ma inne wyjście, niż wprowadzenie ich na europejskie rynki? Jesteśmy przekonani, że zrobi to w 2021 roku, a obiecującym sygnałem jest fakt zarejestrowania znaku towarowego Bronco na rynkach Unii Europejskiej.

Ford BroncoFord Bronco fot. Ford