Urząd skarbowy kupuje auta szybsze od policyjnych. Tylko jeden model spełnia wymagania

Warszawska Izba Administracji Skarbowej przygotowuje się do zakupu samochodów. Co ciekawe, wozy skarbówki mają być szybsze i mocniejsze od aut znajdujących się w szeregach policyjnej grupy SPEED. Na dodatek do wytycznych pasuje tylko jeden model dostępny na rynku.

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie ogłosiła przetarg na zakup 32 samochodów. 12 z nich ma mieć ściśle określone wymagania. Tak ściśle, że spełnia je tylko jeden model dostępny na rynku.

Skarbówka w sportowych kompaktach

Flotę skarbówki mają zasilić pojazdy o bardzo sprecyzowanych parametrach. Zgodnie z warunkami zamówienia auta mają mieć silniki o objętości skokowej od 1,9 do 2 litrów i dysponować mocą 300 koni mechanicznych. Skody superb należące do policyjnej grupy SPEED oferują moc 272 KM.

Moc to jednak nie wszystko. Nowe auta Izby Administracji Skarbowej mają mieć automatyczną skrzynię biegów i napęd na cztery koła. Jak się okazuje, nie bez znaczenia są też wymiary. Auta mają mieć długość od 4,3 do 4,4 metra, szerokość od 1,7 do 1,8 metra i wysokość od 1,35 do 1,45 metra. Prześwit ma wynosić od 13 do 15 centymetrów.

Tylko jeden model

Wszystkie powyższe kryteria spełnia tylko jeden model dostępny na rynku - audi S3 z silnikiem 2.0 TFSI i napędem quattro. Katalogowa cena tego auta to co najmniej 189 200 zł.

Gdyby nieco poluzować kryteria, do przetargu mogłyby wejść także inne modele o takiej samej mocy. Jednak Volkswagen Golf R jest za wysoki, Mercedes AMG A35 - za długi, Mini Clubman - za krótki, a BMW M135i ma o 3 mm za duży prześwit. W teorii do przetargu pasowałoby także 300-konne Renault Megane RS, ale pojemność silnika wynosi w tym aucie 1,8 litra, a skarbówka powiedziała jasno - od 1,9 do 2,0 l. Gdyby zrezygnować z 10 koni mechanicznych, do przetargu mógłby podejść także Cupra Leon (2.0 TSI, 290 KM), który jest sporo tańszy - kosztuje 137 100 zł.

Wytyczne warszawskiej Izby Administracji Skarbowej budzą spore wątpliwości. I nie chodzi tylko o uzasadnienie posiadania 300-konnych wozów, podczas gdy policjanci muszą "zadowolić się" słabszymi i wolniejszymi autami. Dziwi zawężenie poszukiwanych ofert do jednego auta. Nieco przeczy to samej idei prawa o zamówieniach publicznych. Chodzi w nim przecież o to, by jednostki państwowe dostały jak najwięcej ofert, by móc wybrać najkorzystniejszą.

Poprosiliśmy Izbę Administracji Skarbowej o uzasadnienie tak szczegółowych wymogów. O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Zobacz wideo
Więcej o: