Siedem przepisów, które polscy kierowcy nagminnie łamią. Nie tylko suwak i zielona strzałka

Wystarczy krótka przejażdżka po polskich drogach, żeby dostrzec masę błędów popełnianych przez polskich kierowców. Często niebezpiecznych. Część z nich to nieznajomość przepisów, ale niektóre wielu z nas popełnia umyślnie.

Zaczynamy od dwóch rzeczy, o których było ostatnio bardzo głośno, a więc korytarza życia oraz jazdy na suwak. Pod koniec zeszłego roku weszły w życie przepisy, które nałożyły na nas obowiązek stosowania się do tych zasad. Kierowcy wciąż się ich jednak uczą.

Korytarz życia

Rocznie na polskich drogach dochodzi do około 32 tysięcy wypadków. Do każdego z nich muszą dojechać służby ratunkowe. Często na drodze straży pożarnej, pogotowia ratunkowego czy policji stają kierowcy, którzy nie wiedzą, jak prawidłowo ustąpić służbom miejsca na drodze. Dlatego umiejętność tworzenia korytarza życia jest tak ważna. Jak utworzyć poprawnie korytarz życia? W skrócie – kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem mają obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami - na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym.

Korytarz życia, 'Życie ma pierwszeństwo'Korytarz życia, 'Życie ma pierwszeństwo' GDDKiA

Jazda na suwak, czyli wciąż sporo musimy się nauczyć

Minęło już sporo czasu od wprowadzenia obowiązku jazdy na suwak i coraz więcej Polaków jeździ w poprawny sposób. Trzeba jednak pamiętać, że jest kilka wyjątków, których wciąż kierowcy nie znają. To pięć najważniejszych:

  • Pas do skrętu nie jest pasem zanikającym.
  • Jazda pasem rozbiegowym ze stacji benzynowej nie oznacza, że masz pierwszeństwo przed samochodami jadącymi sąsiednim pasem.
  • Zapis dotyczący "jazdy ze znacznie ograniczoną prędkością" dotyczy TYLKO korków, a nie spowolnienia ruchu np. ze 100 do 30 km/h.
  • Na drodze z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazda na suwak nie obowiązuje, jeśli tylko jeden z nich jest zakorkowany. Stojąc w rzędzie samochodów, chcąc wyjechać z zatoru na drugi pas, musisz ustąpić pierwszeństwa samochodom jadącym pasem obok.
  • Nie masz pierwszeństwa na zanikającym pasie, póki nie dojedziesz do jego końca.
Zobacz wideo

Rondo - używać kierunkowskazu czy nie używać?

O kierunkowskazach na rondzie znowu zrobiło się głośno, bo na początku marca Naczelny Sąd Administracyjny zakończył spór egzaminatorki z kursantem o to, czy zawracając lub skręcając na rondzie w lewo, należy włączać lewy kierunkowskaz. Jaka była decyzja? Chcąc skręcić na rondzie w lewo, nie można włączać lewego kierunkowskazu, a jedynie prawy na chwilę przed opuszczeniem ronda.

Ile szkół jazdy, tyle teorii dotyczących używania kierunkowskazów przed wjazdem na rondo. Skoro przepisy uznają je za zwykłe skrzyżowania, to dlaczego zasada używania kierunkowskazów na rondach miałaby być inna? Wyjaśnił to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, którego wyrok z 2016 roku już dawno wyjaśnił tę sporną kwestię.

Przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie musimy włączać kierunkowskazu. Obowiązkowe jest jego włączanie podczas opuszczania ronda oraz zmiany pasa ruchu na rondach i więcej niż jednym pasie ruchu.

Sąd uzasadnił wyrok tym, że włączając kierunkowskaz przed wjazdem na rondo wprowadzamy innych kierowców w błąd. Tak samo przepisy interpretowano w kolejnych wyrokach.

Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Gazeta

Zielona strzałka, a więc przepis, o którym nikt nie chce pamiętać

Warunkowy skręt na zielonej strzałce wcale nie jest skomplikowanym manewrem. A jednak prawie wszyscy wykonują go źle. Najczęściej z premedytacją. Niektóre szacunki mówią, że zaledwie procent (tak, jeden procent) z nas stosuje się do przepisów.

Dlaczego tak wielu kierowców ignoruje obowiązujące przepisy? Nie tylko z powodu ich nieznajomości - tak jest po prostu wygodniej. Przy skręcie na zielonej strzałce musimy się zatrzymać przed sygnalizatorem i to o tym większość z nas zapomina. Dlaczego wprowadzono ten obowiązek? Przede wszystkim z troski o pieszych - mają oni na swoim przejściu zielone światło, to kierowca musi więc upewnić się, czy może w bezpieczny sposób warunkowo skręcić.

Zielona strzałka w WarszawieZielona strzałka w Warszawie AGATA GRZYBOWSKA

Autobus włącza kierunkowskaz - co robić?

Wielu kierowców nie wie, jak zachować się na drodze, kiedy jedzie obok autobusu. Ma to duży wpływ na płynność ruchu i bezpieczeństwo. Polscy kierowcy często zachowują się, jakby autobus był pojazdem uprzywilejowanym, co doprowadza do utrudniania ruchu przez niepotrzebne hamowanie. A wbrew powszechnej opinii autobus nie zawsze ma pierwszeństwo.

Kiedy autobus ma pierwszeństwo? Bezwzględny obowiązek ustąpienia pierwszeństwa autobusowi, który włącza się do ruchu z przystanku lub chce zmienić pas obowiązuje jedynie w obszarze zabudowanym. Co ważne, autobus musi być dobrze oznaczony, a jego kierowca kierunkowskazem zasygnalizować manewr. W takiej sytuacji jesteśmy zobowiązani do zwolnienia lub w razie potrzeby zatrzymania się i wpuszczenia autobusu.

Autobus w centrumAutobus w centrum ADAM STĘPIEŃ

Wjazd na skrzyżowanie i blokowanie ruchu

To prosta i często zapominana zasada. Na skrzyżowanie wjeżdżamy tylko wtedy, kiedy mamy stuprocentową pewność, że uda się nam je opuścić. Co grozi w Polsce kierowcy za zablokowanie skrzyżowania? 300 zł mandatu oraz 2 punkty karne.

Kara nie zawsze okazuje się skuteczna, stąd pojawił się więc pomysł, żeby wzorem np. Wielkiej Brytanii malować na polskich drogach tzw. "yellow boxy", a więc żółte linie, pokazujące przestrzeń na skrzyżowaniu, na której nie powinno być stojących samochodów. Pilotażowy program program prowadzono w Szczecinie.

CEZARY ASZKIEŁOWICZ

Na koniec nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu

Na koniec zostawiliśmy zdecydowanie najpoważniejszy problem polskich dróg. Głównymi przyczynami wypadków wcale nie są pijani kierowcy czy nadmierna prędkość, a nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Jak podaje policja w najnowszym raporcie:

  • Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu to 7 488 wypadków rocznie, czyli aż 27,2 proc. wszystkich zdarzeń na polskich drogach.
  • Drugie miejsce to niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - 6 256 wypadków;(22,7 proc).
  • Z kolei na trzecim miejscu w policyjnych statystykach jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych. To rocznie 3 072 wypadki (11,1 proc. wszystkich).

Pamiętajcie, zawsze patrzcie na znaki. A jeżeli skrzyżowanie jest równorzędne, to obowiązuje zasada prawej strony.

Zobacz wideo Kierowca zignorował czerwone światło. W jego samochód uderzyły dwa tramwaje
Więcej o:
Komentarze (78)
Siedem przepisów, które polscy kierowcy nagminnie łamią. Nie tylko suwak i zielona strzałka
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • niedzielny.kierowca.1

    Oceniono 11 razy 11

    Ale się uśmiałem z tego zdania "Co grozi w Polsce kierowcy za zablokowanie skrzyżowania? 300 zł mandatu oraz 2 punkty karne." Czy ktoś widział tego Yeti w postaci 300 PLN i dwóch punktów karnych.

  • Gość: klakier1234

    Oceniono 13 razy 9

    Autobus nie ma pierwszeństwa! To autobusowi należy udzielić pierwszeństwo! Oznacza to, że kierowca autobusu nie może włączyć kierunkowskazu i na chama wyjechać - powinien się najpierw upewnić się, że może. A z drugiej strony - jak widzimy autobus z włączonym kierunkowskazem - pozwólmy mu wjechać

  • pinko

    Oceniono 4 razy 4

    Najgorsze wg mnie jest to, że spora część kierowców włącza kierunkowskaz w momencie skrętu !!!

  • sammy_the_salmon

    Oceniono 6 razy 4

    Czy autobus zmieniający pas w mieście rzeczywiście ma pierwszeństwo? Z kursu na prawo jazdy pamiętam jedynie, że pierwszeństwo ma przy wyjeździe z zatoczki, a nie przy każdej zmianie pasa...

  • Gość: kierowca

    Oceniono 18 razy 4

    "zaczyna się " od masowego olewania ograniczeń prędkości i ciągłych linii, a dopiero potem cała reszta. Polaczki nie są w stanie mentalnie dopasować sie do cywilizowanego świata. Wschodnia dzicz zabija ludzi i siebie tysiącami rocznie, a pis-państwo nic z tym nie robi chociaż rocznie ginie ponad 3 tysiące ludzi.

  • Gość: Boddoxx

    Oceniono 7 razy 3

    Czego nie napisaliście, a co jest nagminne:
    1. Jazda z nadmierną prędkością.
    2. Niesygnalizowanie manewrów zmiany pasa lub zmiany kierunku jazdy.

    ad 1. Badania pokazują, że zdecydowana większość kierowców jeździ za szybko i nie jest to przekroczenie prędkości o 1 czy 2 km/h, a o co najmniej 10 km/h. Kierowca na pewno czuje różnicę między 50 a 60 km/h w znanym sobie aucie (zdecydowana większość takimi kieruje); jak nie, niech jeździ rowerem, bo nie czuje auta. Prędkość jest przekraczana z całkowitą premedytacją i nie chodzi tu o ograniczenia, które ktoś zapomniał usunąć po remoncie drogi, a o standardowe ograniczenie w mieście - 50 km/h. Gdyby w strefach 30 nie było progów zwalniających, to też jeżdżono by tam 60-70 km/h; tak samo strefach zamieszkania, gdzie obowiązuje ograniczenie do 20 km/h.

    ad 2. Z moich obserwacji wynika, że ok połowy kierowców nie sygnalizuje zamiaru skrętu w prawo. Prawie wszyscy nie sygnalizują zamiaru zmiany pasa ruchu - właczenie kierunkowskazu w chwili rozpoczęcia tego manewru nie jest jakąkolwiek sygnalizacją, gdyż ta musi zostać rozpoczęta kilka sekund przed wykonaniem manewru.

    Wymuszanie pierwszeństwa - kierowcy nie znają reguł pierwszeństwa. Są np. tacy, którzy uważają, że samochód ma zawsze pierwszeństwo przed rowerem (niewiarygodne, ale spotkałem się z takim stwierdzeniem w dyskusji w gronie znajomych, a człowiek, który to twierdził, stracił niebawem prawo jazdy za wymuszenie pierwszeństwa na rowerzyście, który jechał drogą z pierwszeństwem przejazdu).

    Niedawno miałem sytuację, że jechałem rowerem w strefie zamieszkania i na skrzyżowaniu z mojej prawej strony pojawił się samochód. Zatrzymałem się, żeby go przepuścić, a jego kierowca macha mi, żebym jechał (wyznawca teorii, że rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo?). 200 metrów dalej to kierowca miał mnie z prawej, ale mnie nie przepuścił (nie doszło do wypadku, bo zastosowałem zasadę ograniczonego zaufania). Dla mnie ewidentna nieznajomość przepisów.

    Dodam jeszcze, że nie przekraczam w mieście 50km/h i w ciągu 37 lat bycia kierowcą różnych pojazdów nie spowodowałem nawet stłuczki.

  • Gość: mario

    Oceniono 2 razy 2

    mario
    najbardziej powinni karać kierowców za rozmowę przez telefon podczas jazdy, jest to nadmierne i najwięcej wypadków przez to, kara powinna być dotkliwa nawet 1000-1500zł

  • mgkgk

    Oceniono 4 razy 2

    Zasada ograniczonego zaufania i przewidywanie(przyjdzie z czasem) no i oczy na wszystkie strony.

  • Gość: dejacek

    Oceniono 35 razy 1

    przepisy o zielonej strzałce pochodzą z czasów gdy na każdym skrzyżowaniu była strzałka namalowana na kawałku blachy. Dziś połowa zielonych strzałek jest błędnie zastosowana zamiast zielonego światła (sygnalizator S-2 zamiast S-1) i jest wyświetlana kiedy wszystkie kolizyjne kierunki ruchu mają czerwone światło, zarówno piesi jak samochody. Zatrzymywanie przed takim sygnalizatorem jest bez sensu i tylko spowalnia ruch, dlatego większość kierowców się nie stosuje. No ale co to obchodzi "pana władzę" jak on jest od przestrzegania przepisów a nie od myślenia

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX