Opinie Moto.pl: Audi A5 Sportback 40 TFSI S tronic. Wstęp do klasy premium

Audi A5 Sportback należy do stosunkowo nowej kategorii samochodów pomyślanych jako alternatywa dla nudnych sedanów i praktycznych kombi. Wielu kierowców nie może użytkować na co dzień aut o prawdziwie sportowych charakterze, ale za nimi tęskni. Czy Audi A5 choć trochę pomoże tę tęsknotę zaspokoić?

Koncepcja jest prosta - trzeba wziąć popularną, nowoczesną konstrukcję o klasycznym nadwoziu i stworzyć jego bardziej szaloną wersję. Tak jak poprzedni, nowy model Audi A5 Sportback technicznie jest bliźniakiem modelu A4. Oba zostały zbudowane na bardziej "prestiżowej" platformie MLB koncernu VW/Audi. W przeciwieństwie do płyty podłogowej MQB (na niej powstał m.in. Passat) ma silnik umieszczony wzdłużnie. Audi A4/A5 dzieli ją z wieloma modelami, włącznie z odległym funkcjonalnie Porsche Macan.

Sportback kosztem funkcjonalności zyskał unikalny wygląd, ale nie jest sportowym autem

Audi A5 Sportback to normalny samochód, ale skutecznie wywołuje sportową atmosferę już od pierwszej chwili. Wrażenie wyjątkowości zaczyna się wysmakowanych detali karoserii, wzmaga po otwarciu lekkich drzwi bez ramek, a osiąga apogeum w futurystyczno-sportowym wnętrzu. Projektanci Audi doskonale grają detalami zwracającymi uwagę i idealnie pasującymi do bryły samochodu. Osiągnęli w tej kwestii mistrzostwo. Podobnie jak w kategorii projektowania wnętrz.

W wnętrzu Audi łatwo poczuć się wyjątkowo

Jedną z cech aut klasy premium jest dobre samopoczucie, które powinny wywoływać. Użytkownik takiego samochodu musi czuć, że producent wyjątkowo dba o jego komfort i wrażenia. W Audi A5 ten efekt zauważamy w czasie otwierania lekkich i niedużych drzwi pozbawionych ramek okien. Już wtedy można odnieść wrażenie kontaktu z wyjątkowym produktem.

Wprawdzie ze względu na nisko poprowadzoną linię dachu do Audi A5 nie wsiada się tak komfortowo jak do zwykłej limuzyny, ale to cena sportowej sylwetki. Samochód skutecznie odwdzięcza się skupianiem uwagi wszystkich naokoło, szczególnie w testowanej wersji. Szary, ale atrakcyjny kolor lakieru oraz olbrzymie 20-calowe koła wywołują pożądany efekt.

Audi A5 SportbackAudi A5 Sportback Fot. Łukasz Kifer

W dodatku po otwarciu drzwi specjalny projektor LED wyświetla na ziemi logo Audi. Sam nie wiem co o myśleć o tym dodatku - zwraca uwagę, wygląda atrakcyjnie, ale w połączeniu z podświetlanym progiem drzwi balansuje na niebezpiecznej granicy dobrego smaku.

Zobacz wideo

A5 Sportback rozpieszcza komfortem, ale nie przestrzenią

Po zajęciu miejsca za kierownicą łatwo zauważyć dwie rzeczy. Po pierwsze wnętrze jest bliskie ideału. Równie ergonomiczne jak w Volkswagenach, ale wygląda atrakcyjniej i jest wykonane z lepszych materiałów. Rozsiadając się wygodnym fotelu i takim otoczeniu, łatwiej ruszyć w długą podróż albo spędzać czas w korkach.

Po drugie jest nieco ciasno. Kierowca i pasażer pierwszego rzędu nie mogą narzekać na szerokość ani miejsce na nogi, ale dach zaczyna się niebezpiecznie nisko nad głową, co wywołuje przytulne, ale nieco klaustrofobiczne uczucie. Na szczęście zakres regulacji fotela kierowcy i kierownicy jest bardzo duży. Niezależnie od wzrostu i preferencji można uzyskać idealną pozycję do jazdy.

Audi A5 SportbackAudi A5 Sportback Fot. Łukasz Kifer

Pasażerowie siedzący z tyłu nie mają tylu powodów do zadowolenia. Może brakować im miejsca na nogi i nad głową. Za to bagażnik jest duży, a wygodnie otwierana wraz z oknem pokrywa gwarantuje idealny dostęp. Co więcej na takim rozwiązaniu nie cierpi sylwetka samochodu, która wygląda najatrakcyjniej ze wszystkich średnich liftbacków.

System multimedialny Audi jest dopracowany, a grafiki przedstawiane na wyświetlaczach wyglądają nowocześnie i są czytelne. Producent w różnych miejscach ukrył gniazdka USB, zarówno te starszego typu A, jak i najnowsze - typu C. To bardzo rozsądna decyzja, która pozwala bezboleśnie przetrwać kabelkową rewolucję.

Zespół napędowy 40 TFSI trochę rozczarowuje

Pod imponującym stylistycznie nadwoziem oraz idealnym wnętrzem Audi A5 Sportback kryje się najtańsza dostępna wersja napędowa, nazwana 40 TFSI. Po rozszyfrowaniu tajemniczego oznaczenia okazuje się, że mamy do czynienia z benzynowym silnikiem o poj. 2 l i mocy 190 KM, który przekazuje swój moment obrotowy na przednią oś za pośrednictwem dwusprzęgłowej przekładni DSG przez Audi zwanej S tronic.

Dane techniczne (7,5 s od 0 do 100 km/h i V maks. 210 km/h) brzmią nieźle, ale w czasie jazdy nieco rozczarowują. Audi A5 Sport rusza z miejsca w mało imponującym stylu. Brak napędu quattro i kilkudziesięciu dodatkowych koni mechanicznych jest odczuwalny. Zarówno przyspieszenie, jak i prędkość maksymalna w zupełności wystarczają do jazdy w każdych warunkach, ale sportowy wygląd obiecuje dużo emocji, a tych brakuje.

Olbrzymie koła Sportbacka są nieco na wyrost

Olbrzymie 20-calowe koła obute w zimowe opony o rozmiarach 265/30 R 20 wyglądają pięknie, a przy takiej mocy są wyborem pozbawionym sensu, bo nie idą w parze z osiągami Audi, wręcz przeciwnie. Cierpi na tym zarówno komfort jak i własności jezdne na każdej nawierzchni, która nie jest idealnie równa. W dodatku taka przyjemność kosztuje ponad 16 tys. zł.

Za to kabina jest znakomicie wyciszona. Jak większość silników TFSI tak i ten ma specyficzne brzmienie, nieco kojarzące się z dieslem. Na szczęście w środku prawie go nie słychać, tak samo jak opływającego sylwetkę powietrza. Takim samochodem na pewno podróżuje się super po niemieckich autostradach, ale po dziurawych warszawskich - już niekoniecznie. Zużycie paliwa w miejskim ruchu i pokonywaniu raczej krótkich dystansów utrzymywało się w zakresie 10-12 l/100 km, a więc akceptowalnym przy takich osiągach.

Dwusprzęgłowa 7-biegowa przekładnia sprawnie zmienia przełożenia, ale zdarza się jej lekko poszarpywać. Kulturą pracy nie dorównuje najlepszym skrzyniom automatycznym o klasycznej konstrukcji. Poza tym przez nią trudniej manewruje się w ciasnych przestrzeniach. Kiedy wyłącza sprzęgło, samochód automatycznie zaczyna jechać i pokonuje co najmniej kilka centymetrów. Wyposażonym w S tronic Audi trudno jest parkować tak precyzyjnie, jak samochodami z manualną skrzynią biegów, która ułatwia wykonywanie minimalnych korekt na półsprzęgle.

Audi A5 Sportback jest piękne, ale w tej wersji nie oferuje szalonych emocji

Sportback 40 TFSI to bardzo atrakcyjnie wyglądający samochód, w którym łatwo poczuć powiew klasy premium już w czasie pierwszego kontaktu, ale nie w czasie jazdy. Na szczęście ma w miarę atrakcyjną cenę, która zaczyna się od 187 tys. zł. Inną kwestią jest koszt dodatkowego wyposażenia i pakietu stylizacyjnego S line, który może być bardzo wysoki. Poza tym za około 20 tys. zł więcej można kupić taki sam model, ale w wersji 45 TFSI quattro. Maksymalna moc 245 KM i napęd na obie osie z pewnością sprawiają, że wszelkie niedostatki dynamiczne stają się nieaktualne. Taka wersja na nieco mniejszych kołach byłaby znacznie bliższa ideału.

Więcej o: