Niezatrzymanie się do kontroli policyjnej - co za to grozi? Konsekwencje będą bardzo surowe

Niezatrzymanie się do kontroli policyjnej będzie nie tylko kosztowne, ale może skończyć się odebraniem prawa jazdy i więzieniem. Wszystko zależy od rodzaju patrolu i okoliczności.

Jeszcze w połowie zeszłego roku za niezatrzymanie się do kontroli policyjnej groziła grzywna w wysokości 20-5000 złotych. Jeśli kierowca umyślnie zlekceważył polecenia funkcjonariusza, mógł trafić do aresztu i otrzymać od sądu zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Od początku czerwca 2017 r. przepisy zaostrzono.

Niezatrzymanie się do kontroli w przypadku pieszego patrolu policji

Prawo do zatrzymania kierowców mają nie tylko policjanci w radiowozach, lecz również Ci patrolujący ulice na piechotę. Taki funkcjonariusz ma prawo do ściągnięcia pojazdu na pobocze i wylegitymowania kierowcy.

Problem w tym, że w zatłoczonym mieście można przez zwykłą nieuwagę przegapić polecenia mundurowego. Jeżeli do niezatrzymania się do kontroli policyjnej doszło nieumyślnie, sprawa trafi do sądu, który zakwalifikuje ten czyn jako wykroczenie.

Po okazaniu skruchy i przyznaniu się do błędu, zdecydowana większość składów sędziowskich nakłada na kierowcę grzywnę w wysokości 20-5000 zł bez dalszych konsekwencji. Warto jednak wiedzieć, że ustawodawca przewidział za to wykroczenie również areszt na okres do 30 dni, a także karę w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Przeczytaj także: Jak bezpiecznie wyprzedzać rowerzystę?

Zobacz wideo

Niezatrzymanie się do kontroli w przypadku patrolu z radiowozem

Sprawa przedstawia się dużo poważniej, jeśli mamy do czynienia z policjantem poruszającym się radiowozem i wzywającym nas do zatrzymania lizakiem, sygnałami dźwiękowymi lub świetlnymi.

Niezatrzymanie w takiej sytuacji traktowane jest jak przestępstwo, a konsekwencje będą bardzo dotkliwe. Sprawa automatycznie trafia do sądu.

Ponadto, w przypadku gdy kierowca był nietrzeźwy, miał cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów lub zamontował w pojeździe nielegalne tablice rejestracyjne wprost z drogi może trafić na kilka miesięcy do aresztu, by tam czekać na rozprawę.

Sądy nie wykazują się pobłażliwością i oprócz grzywny, nakładają na zatrzymaną osobę zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od roku do 15 lat. Dodatkowo, sędzia może też skierować uciekiniera do więzienia nawet na 5 lat.

Przeczytaj także: Uprawnienia straży miejskiej wobec kierowców

Bez litości dla nietrzeźwych

Zmiany wprowadzone w kodeksie karnym (art. 178 §1) nie przewidują też taryfy ulgowej dla kierowców znajdujących się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Spowodowanie wypadku z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu osób trzecich lub śmierci oznacza minimum dwa lata więzienia bez możliwości zawieszenia kary.

Ponadto, wydłużono termin przedawnienia wykroczenia. W razie wszczęcia postępowania, przedawnienie nastąpi po 3 latach od daty popełnienia czynu, a nie jak wcześniej, po dwóch latach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.