Zwolnij i zachowaj 2-3 m odstępu - eksperci radzą, jak bezpiecznie wyprzedzać rowerzystę

Filip Trusz
Wiosna w pełni, wyższe temperatury, słońce i ładna pogoda - wszystko to sprawia, że na drogach pojawiło się wielu rowerzystów. O to, jak ich bezpiecznie wyprzedzać, spytaliśmy więc ekspertów.

Zachowaj bezpieczny odstęp

Przy wyprzedzaniu rowerzysty musimy pamiętać przede wszystkim o zachowaniu bezpiecznego odstępu. Polski Kodeks drogowy określa, że musi to być minimum 1 metr.

Jednak trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault zwracają uwagę, że odstęp powinien być większy: Wykonując manewr wyprzedzania, wielu kierowców lekceważy nawet nakazane przez przepisy minimum, czyli 1 m odstępu, i z dużą prędkością przejeżdża tuż obok osoby poruszającej się na rowerze. Takie zachowanie może skończyć się potrąceniem lub wciągnięciem rowerzysty pod pojazd. Tymczasem optymalna odległość to odstęp rzędu co najmniej 2-3 m.

Bezpieczny odstęp przy wyprzedzaniu rowerzystyBezpieczny odstęp przy wyprzedzaniu rowerzysty fot. Renault

Przy wyprzedzaniu rowerzysty powinniśmy zwolnić

W sytuacjach, w których nie możemy zachować zalecanego odstępu, konieczne będzie zwolnienie i minięcie rowerzysty przy niższej prędkości. W ten sposób manewr przeprowadzimy bezpiecznie i nie narazimy rowerzysty.

Jeśli nie możemy zmienić pasa ruchu, a chcemy wyprzedzić rowerzystę, zachowajmy minimalny odstęp, który nakazuje Kodeks drogowy (1 m) i bardzo wyraźnie zwolnijmy. Różnica prędkości między nami a rowerzystą nie powinna wynosić więcej niż kilka-kilkanaście kilometrów na godzinę. W innym wypadku istnieje ryzyko, że przewrócimy rowerzystę podmuchem wiatru wywołanym przez nasz pojazd, a już na pewno sprawimy, że ta osoba poczuje się bardzo niekomfortowo - komentuje ekspert.

Pamiętajmy, że na drogach jest miejsce i dla samochodów, i dla rowerów

Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault na sam koniec zwraca uwagę, że podczas jazdy musimy pamiętać przede wszystkim o wzajemnym szacunku i życzliwości do siebie nawzajem: Pamiętajmy, że kierowcy i rowerzyści mają takie samo prawo, aby korzystać z drogi w ramach obowiązujących przepisów. Szanujmy się nawzajem i jako kierowcy traktujmy rowerzystów tak, jak sami chcemy być traktowani. Przykładowo nie chcielibyśmy, żeby wyprzedzająca nas ciężarówka przejeżdżała tak blisko, by ledwo ominąć nasze lusterka. Tego samego nie powinniśmy też robić rowerzystom.

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]

Czy przy wyprzedzaniu rowerzysty starasz się zachować zalecany odstęp?
Więcej o:
Komentarze (181)
Jak wyprzedzać rowerzystę?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: były rowerzysta

    Oceniono 62 razy 40

    Rowerem już nie jeżdżę, właśnie dzięki jednemu kierowcy auta - przy mojej jeździe rowerem trochę "blisko prawej", jemu "wydawało się" że ominie mnie i "się zmieści", a było to na drodze poza miastem (pieknie położona droga zresztą, a że była jesueń to i widoki piękne) bez żadnego pobocza (tam muszą jeździć drogą). Teraz z konieczności jeżdźę autem (dobrze że chociaż tym mogę, dzięki lekarzom), rowerzystów bardzo szanuję i lubię, tak jak motocyklistów, a rowerzystów omijam zawsze tak jak by to była ciężarówka (i to nie jest metr a więcej, i doświadczenie mi to podpowiada) i zawsze doradzam rowerzystom - jedź środkiem pasa, dla swojego bezpieczeństwa (tylko czy tnawet to może wymusić na kierowach rosądne omijanie rowerzystów i nie wciskanie się "na trzeciego). Rowerzysta na rowerze to taki sam uczestnik drog jak kierowca w aucie, jeżeli nawet nie korzysta ze ścieżki rowerowej. Prawo jazdy autem to nie licencja na zabijanie, choć może niektórzy kierowcy tak przyjmują. Kierowcom na drodze wcale nie wolno więcej.

  • zomzom

    Oceniono 47 razy 27

    Ale komentarze :D Ja jeżdzę codziennie - i w mieście wojewódzkim i na wsiach, rowerem nie jeżdżę wcale i póki co to więcej kierowców stwarza problemy, niż rowerzystów. Tak biadolicie "ojej, trzeba zwolnić, ojej, drugi pas zajęty jak wyprzedzić". A jak dostawczaki stoją na niewidkach zajmując cały pas bądź pół to już jest ok? To wtedy nie trzeba się martwić o ominięcie? Jak traktor jedzie to też nie ma problemu z wyprzedzaniem? Jak nagle ktoś bez włączenia kierunku stwierdzi "przyhamuję i sobie skręcę/zaparkuję" to też nie ma problemu? Bo to są częściej spotykane sytuacje niż rowerzyści blokujący drogę.

  • Gość: m@x

    Oceniono 48 razy 16

    Jeżdżę i rowerem i samochodem, to co najbardziej wkurza to jazda rowerem po jezdni, kiedy obok na chodniku jest wyznaczona ścieżka rowerowa, ani kierowcy ani rowerzyści nie patrzą przy skręcie - jedni drugim zajeżdżają drogę, kierowcy są niedoinformowani jeżeli chodzi o przepisy związane z ruchem rowerzystów (np. śluzy na skrzyżowaniach), kupa rowerzystów nie zna kompletnie przepisów bo nie maja prawa jazdy. I wszystko rozbija się o brak odpowiedniej edukacji. Władze potrafią tylko budować ścieżki rowerowe i dorzucać nowe debilne pytania do testów na prawko...

  • miszogun

    Oceniono 23 razy 15

    Pomijając tysiące ryzykownych zachowań ze strony rowerzystów, autor ma rację. Konsekwencje wypadku z rowerem są poważne, nie tylko dla rowerzysty. Prawdopodobieństwo że sobie coś połamie jest duże, a wtedy kierowca samochodu zamiast spędzać wieczory przy piwie będzie sobie układał mowę obrończą albo płacił za adwokata, a tego mu nikt nie zwróci. Straconego w sądach czasu też. Po prostu nie warto . Życie jest ciekawsze.

  • zmiescisz_sie

    Oceniono 36 razy 12

    Właśnie przez to że auta nie zachowują nawet 1 metra od wyprzedzanego rowerzysty tylko wciskają się na siłę i wyprzedzają w zakręcie albo kiedy z przeciwka jedzie inny samochód powoduje że coraz częściej jeżdże dalej od prawej krawędzi blokując samochodom takie manewry. Niech czekają kiedy z przeciwka nic nie jedzie i wtedy niech wyprzedzają

  • idzi8888

    Oceniono 13 razy 11

    Najbezpieczniej to jedziemy ulicą a obok po ścieżce rowerowej jedzie sobie rowerzysta...

  • stefan4

    Oceniono 15 razy 9

    > optymalna odległość to odstęp rzędu co najmniej 2-3 m.

    To jakieś dziwne uogólnienie. Nie wszystkie wielkości w ogóle mają optimum -- przy wyprzedzaniu optymalna odległość wynosi plus nieskończoność. Więc oczywiście trzeba brać pod uwagę różne inne czynniki, takie jak szerokość jezdni, natężenie ruchu, a PRZEDE WSZYSTKIM prędkość. Nakazany metr odstępu jest całkiem OK w ruchu miejskim, kiedy obaj zbliżają się do skrzyżowania i rower jedzie 15km/h a samochód osobowy 30km/h. Osobowy nie powoduje takiego podmuchu jak TIR czy autobus. Ale ten sam metr to znacznie za mało, kiedy poza miastem rower jedzie 20km/h a samochód 90km/h.

    A pan trener w ogóle nie wspomniał sytuacji, kiedy roweru WCALE nie powinno się wyprzedzać. Np. dlatego, że chwilowo jest za wąsko. Albo dlatego, że przez skrzyżowanie rowerzysta chce przejechać prosto, a samochód skręcić w prawo -- wyprzedzenie po lewej, a zaraz potem wściekłe hamowanie i zajechanie rowerowi drogi, nie poprawia bezpieczeństwa na drogach (chociaż często się zdarza).

  • twzelnik

    Oceniono 14 razy 8

    Warto też zwrócić uwagę na stan nawierzchni.
    Jeżeli droga jest dziurawa i poszarpana, to może się zdarzyć, że rowerzysta zacznie omijać napotkaną wyrwę w jezdni, czyli zmieni kurs jazdy. Wówczas ten metr nie wystarczy.

    Poza tym metr to BEZWZGLĘDNE MINIMUM, a ma być BEZPIECZNY ODSTĘP. Wielkość dostępu zależy m.in. od prędkości. Jeżeli jedziesz w korku 20km/h to metr jest OK, ale na trasie za miastem to naprawdę za mało.

  • zytkaa

    Oceniono 7 razy 7

    Mała sugestia: jeżeli chcesz wyprzedzić inny samochód (szczególnie ciężarówki), a on włączył lewy kierunkowskaz, odpuść - przed nim może być rowerzysta, którego ty nie widzisz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX