255 km zasięgu po 5 min ładowania. Chińczycy twierdzą, że wyprzedzili najnowsze Porsche. NIO ET9

O skromności nie ma mowy. NIO przekonuje, że stworzyło limuzynę bardziej zaawansowaną od najnowszego Porsche Panamera. Do urzędu patentowego trafiło ponad 502 wniosków a do auta technika znana z nowoczesnych smartfonów. Nie tylko w Tesli czy w Porsche mają się czego obawiać. Czas na flagową limuzynę NIO ET9.

Najwyższa pora przestać się śmiać. Nowe NIO ET9 to nie jest tylko kolejny samochód elektryczny z Chin. To pokaz możliwości jednej z najbardziej innowacyjnych chińskich marek. W Austin, w Stuttgarcie czy w Tokio z pewnością nikomu nie jest do śmiechu. Chińczycy twierdzą, że pod względem technologicznego zaawansowania ET9 zostawia z tyłu Porsche Panamera. Dziennikarze Reutersa poszli jeszcze dalej. Uznali, że Mercedes Maybach zyskał bardzo groźnego konkurenta.

Zobacz wideo Chińskie samochody stały się konkurencyjne. O co chodzi? Zobaczcie na przykładzie BAIC Beijing 5

Trudno to sobie wyobrazić? Zestawiać w jednym rzędzie tak renomowane niemieckie marki i chińskiego nowicjusza? Cóż, przyjrzyjcie się bliżej technice, by uświadomić sobie jakie działa wytoczyła chińska firma. Od razu uprzedzę. To potężny arsenał.

Kilkaset patentów od NIO

Chińczycy mają się czym chwalić. Ponoć 17 różnych rozwiązań wdrożono po raz pierwszy na świecie, a producent złożył aż 525 wniosków patentowych. Sam układ aktywnego zawieszenia Tiannxing ma być tak zaawansowany (ponoć jedyne na świecie inteligentne podwozie), że bez względu na rodzaj nawierzchni komfort jazdy będzie zawsze taki sam – jak przejażdżka po drodze płaskiej jak stół lub przelot odrzutowcem w idealnych warunkach. Oficjalny film reklamowy (widoczny poniżej) przemawia do wyobraźni. 

Technika napędu elektrycznego to instalacja o niezwykle wysokim napięciu (aż 925 V), ładowanie ze szczytową mocą do 600 kW (to już blisko docelowego poziomu dla ciężarówek nowej generacji). Teoretycznie w 3 min można uzupełnić zasięg o 255 km (akumulator 120 kWh). Teoretycznie rzecz jasna, bo tak mocnych stacji trzeba długo szukać. Do tego dwa silniki (o mocy 180 kW i 340 kW). Łącznie zatem do wykorzystania aż 520 kW, czyli niemal 700 KM.

Chip jak w iPhone. Ale nie tym najnowszym

Miarą nowoczesności są także chipy. W NIO ET9 znajdziemy 32-rdzeniowy procesor wykonany w technologii 5 nm (N5A). W branży motoryzacyjnej to spory postęp (Samsung z Teslą dopiero pracują nad chipem 5 nm). W branży mobilnej już niekoniecznie. Technikę litografii 5 nm stosowano już w smartfonach Apple iPhone 12. W najnowszych z serii 15 dostępne są już chipy 3 nm.

Po co aż tak zaawansowany procesor w NIO ET9? Chińczycy przekonują, że na poważnie szykują się do jazdy autonomicznej poziomu trzeciego. Stąd m.in. laserowy skaner Lidar nad przednią szybą (i dwa po bokach auta) i mnóstwo kamer. I stąd również zwyczaj zaczerpnięty od Tesli. Małą czcionką i na samym końcu tekstu wspomniano, że „inteligentny system jazdy jest przeznaczony wyłącznie do wspomagania jazdy".

A co z wymiarami? Bez wątpienia NIO ET9 jest wielkie. Z pewnością większe od najnowszego Porsche Panamera. Mierzy aż 5,3 m długości, ponad 2 m szerokości i 1,6 m wysokości. A co z rozstawem osi? To żadna tajemnica. Mierzy 3,2 m. W praktyce zatem pod względem gabarytów bliżej NIO ET9 do Mercedesa Maybach Klasy S. I stąd zapewne porównanie, na jakie zdobyli się dziennikarze Reutersa.

Zapewne bliżej rynkowej premiery samochodu poznamy więcej szczegółów. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów dopiero w pierwszym kwartale 2025 r. Do tego czasu inżynierowie mogą jeszcze dopracować konstrukcję. Za to księgowi chętnie przyjmą wpłatę i zamówienie. Przedsprzedaż już ruszyła w Chinach. Szacowana cena to 800 tys. juanów (ponad 112 tys. dolarów), czyli o ponad 100 tys. juanów taniej od Panamery. Tak, taniej. Na ceny wyższe od europejskiej konkurencji przyjdzie jeszcze czas.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.