Nowa Skoda Superb. Jeździliśmy jej bratem i wiemy, że zasłużyła na swoją nazwę

Jeśli jesteście fanami klasy średniej, to możemy was uspokoić. Nowa Skoda Superb będzie super. Mamy tylko nadzieję, że to nie jej pożegnalne wydanie. Kierowcy potrzebują klasycznych samochodów.

O nowych samochodach piszemy regularnie na stronie głównej gazeta.pl. Akurat nie mieliśmy okazji przejechać się prototypami nowej Skody Superb, ale jeździliśmy nowym Volkswagenem Passatem. Wiemy więc o nowym Superbie bardzo dużo, ponieważ... to właśnie Czesi odpowiadają za nową generację Passata. Superb i niemiecki brat mają ze sobą jeszcze więcej wspólnego niż dotychczas. To oznacza, że na rynek zmierza wzorowy przedstawiciel klasy średniej. Gratka dla kogoś, kto ma dość SUV-ów.

Zobacz wideo [AUTOPROMOCJA] Skoda Enyaq - idealny miejski samochód? Sprawdzamy!

Nowa Skoda Superb - silniki

Także antyfani elektryków mogą odetchnąć. Skoda Superb będzie dostępna w wersji hybrydowej, ale klasyczne "zwykłe" silniki pozostaną w jej ofercie. Również silnik Diesla TDI. Cieszy, że w Skodzie będzie wybór, a kierowcy nie będą skazani tylko na elektryczne SUV-y. Na dokładne parametry wersji napędowych trzeba jeszcze poczekać, ale oferta ma być szeroka.

Producent podaje, że oprócz trzech silników benzynowych i dwóch diesli w cenniku pojawi się zupełnie nowa miękka hybryda oraz nową hybryda plug-in o zwiększonym zasięgu elektrycznym. Ostatnia pozycja zarezerwowana jest dla wersji kombi z nowym silnikiem elektrycznym i 1.5 TSI o mocy 110 kW (150 KM). Maksymalna moc 150 kW (204 KM) osiągalna jest dzięki układowi elektrycznemu, a kierowana jest ku przednim kołom za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni DSG. W porównaniu do swojego poprzednika, akumulator wysokonapięciowy wzrósł o 12,7 kWh do 25,7 kWh, zwiększając tym samym zasięg pojazdu do nawet ponad 100 kilometrów według WLTP.

Nowa Skoda Superb - mistrz praktyczności jeszcze się poprawia

Skoda podaje, że nowy Superb jest dłuższy oraz wyższy od swojego poprzednika. Oczywiście dostępne będą dwie wersje nadwozia. Kombi z bagażnikiem o pojemności do 690 litrów oraz jako elegancki liftback z bagażnikiem mieszczącym do 645 litrów. Czwarta generacja oferuje także znacznie większą przestrzeń nad głowami wszystkich pasażerów.  Z ciekawych nowości producent wymienia choćby sześciokątne moduły matrycowe bi-LED reflektorów full LED Matrix zostały uzupełnione kolorowym elementem krystalicznym Crystallinium, nadającym im zupełnie nowy, wyjątkowy charakter. Brakuje jeszcze zdjęć, ale sporo ma zmienić się we wnętrzu.

Model prezentuje teraz innowacyjne połączenie manualnych elementów sterujących i cyfrowej obsługi w oparciu o ekran dotykowy. Nowy wyświetlacz systemu Infotainment o przekątnej 12,9 cala jest największym, jaki kiedykolwiek pojawił się w tej serii. Dźwignia zmiany biegów znajduje się teraz bezpośrednio na kolumnie kierownicy, dzięki czemu jest łatwo dostępna

- czytamy w oficjalnej informacji prasowej. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak to będzie wyglądało. Cieszy, że Skoda podkreśla, że na pokładzie pozostały fizyczne przełączniki oraz pokrętła. Ich połączenie z ekranem dotykowym to najwygodniejsze rozwiązanie. Jeśli mielibyśmy wnioskować po Passacie (nie możemy zbyt dużo powiedzieć, bo embargo...) to będzie bardzo wygodnie. Nowa generacja to także okazja do aktualizacji pokładowych systemów bezpieczeństwa.

Bez kamuflażu nową Skodę Superb zobaczymy jeszcze w tym roku. Możliwe, że i będzie się już dało pojeździć produkcyjnymi egzemplarzami. Cieszy, że marki w dobie szaleństwa na punkcie SUV-ów i elektryków nie zapominają o takich autach. Klasyczna klasa średnia to przecież wspaniałe samochody. Do regularnych długich tras? Trudno o lepsze auto niż taki np. Superb z dieslem. Czekamy na rynkową premierę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.