Opinie Moto.pl: Ducati Scrambler Next-Gen Icon: scrambler po nowemu [WIDEO]

Wieść niesie, że nazwa "scrambler" wzięła się od sformułowania, którego użył pewien brytyjski komentator wyścigów, który opisał akt rozgrywający się na jego oczach jako "niezłe zamieszanie" ("scramble"). Zamieszanie to dość trafne określenie motocykla, który łączy w sobie cechy bulwarówki i terenówki.

O Scramblerze nie sposób opowiedzieć, nie zahaczywszy o historię. W powojennej Europie wiele osób nie mogło sobie pozwolić posiadanie samochodu i dla wielu motocykl, często z wózkiem bocznym, był jedynym osiągalnym środkiem transportu. Popularne stało się przerabianie seryjnych maszyn tak, by były jak najbardziej uniwersalne. Od motocykla wymagano zarówno tego, by był zwinny jak i szybki, a jednocześnie sprawnie poruszał się w terenie. Wiele modyfikacji, m.in. zawieszenia czy sprzęgła ukształtowało to, jak budowane są współczesne motocykle. 

Więcej o motocyklach piszemy na stronie Gazeta.pl 

Zobacz wideo Ducati Scrambler Next-Gen Icon - coś więcej, niż motocykl [autopromocja]

Zwarta, minimalistyczna budowa, klasyczny kształt baku, szeroka kierownica, szprychowane koła, kostka na oponach - Ducati Scrambler Next-Gen Icon mocno nawiązuje do historii, jednocześnie korzystając z nowinek technologicznych. Są tu tryby jazdy, ABS, cornering ABS, w opcji można zamówić także quickshifter. 

Nawet mnogość wariantów kolorystycznych umożliwiająca dostosowanie wyglądu motocykla do własnych preferencji jest nawiązaniem do historii - każdy scrambler był indywidualnym projektem jego właściciela, każdy był zatem nieco inny. 

Ducati Scrambler Next-Gen Icona napędza 73-konna V-ka o pojemności 803 ccm. Nie jest aż tak surowa, jak można by się spodziewać - jazda na niskich obrotach nie męczy, a motocykl świetnie współpracuje z kierowcą i zachęca do drogowych igraszek. Brak owiewki nie zachęca do jazdy z prędkościami autostradowymi, jednak nie do tego ten motocykl służy. Nie spodziewam się też, że jego użytkownicy często będą zjeżdżać w teren. Naturalnym środowiskiem tego motocykla są boczne, kręte drogi. Świetnie sprawdzi się też na wielkomiejskich bulwarach. Mnie najbardziej przypadła do gustu jego zadziorna natura. Jazda Ducati Scramblerem to także symboliczny powrót do korzeni motocyklizmu - uruchamia bowiem gamę najpiękniejszych i bardzo pierwotnych doznań: euforyczne uczucie wolności, jedność z maszyną, bezpośredni kontakt z otaczającym światem - a jednocześnie nie prowokuje do nadmiernej brawury. Jedno jest pewne: na tym motocyklu nie będziecie się nudzić. 

Motocykl do testu użyczyła firma Ducati Motor Holding S.p.A.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.