Lila zamówiła przez internet 10 motocykli i terenówkę. Będą z niej ludzie

Pięcioletnia Lila Varisco z Massachusetts skorzystała z okazji i zamówiła przez internet dziesięć motocykli, tyle samo par kowbojskich butów i na dokładkę dziecięce auto 4x4. To wszystko zrobiła w czasie przejażdżki samochodowej z mamą.

Nie bez powodu mówi się, że czym skorupka za młodu nasiąknie... Skoro pięciolatka z Ameryki tak wcześnie zaczęła rozwijać swoje pasje, jest szansa, że przerodzą się hobby, które potrwa całe życie. Właśnie tego jej życzę.

Więcej motoryzacyjnych ciekawostek przeczytasz na stronie Gazeta.pl

A zaczęło się tak. Lila Varisco podróżowała z mamą Jessiką Nunes samochodem. Jak to często się zdarza, na czas podróży pożyczyła od niej smartfon. Dzięki temu mama uniknęła dodatkowego obowiązku podczas jazdy, bo nie musiała zajmować się córką. Za to córka postanowiła zająć się czymś pożytecznym i zamiast grać w bezmyślną grę, zrobiła zakupy z myślą o przyszłości.

Trudno inaczej wytłumaczyć fakt, że zamiast jednego elektrycznego motocykla zamówiła aż dziesięć sztuk i do tego tyle sam par kowbojskiego obuwia. Kiedy kilka godzin później do mamy zadzwonił pracownik Amazonu, aby potwierdzić zamówienie, była bardzo zaskoczona.

Okazało się, że córka, korzystając z jej nieuwagi i konta w sklepie Amazon, zamówiła pięć dziecięcych motocykli w kolorze różowym, kolejnych pięć w kolorze niebieskim, samochód terenowy, w którym mieści się dwójka dzieci oraz dziesięć par kowbojskich butów. Łączny rachunek opiewał na kwotę niemal czterech tysięcy dolarów (dokładnie: 3780 dolarów).

Lila Varisco zamówiła 10 motocykli w Amazonie, bo miała taki kaprys

Największy problem tkwi w tym, że w Stanach Zjednoczonych nie ma przepisów, które chroniłyby konsumenta tak, jak w Europie. Możliwość zwrotu towaru wynika jedynie z dobrej woli sprzedawcy, a akurat przedmiotów zamówionych przez Lilę nie dało się z odesłać z powrotem.

Motocykle kurier dostarczył w ciągu dwóch dni, dostawę butów udało się zatrzymać w magazynie Amazon. Po telefonicznych negocjacjach Jessice udało się wyprosić możliwość zwrotu dziecięcych pojazdów. Terenówka jest w tej chwili w drodze do świeżo upieczonej właścicielki, ale ją również będzie można oddać.

Można powiedzieć, że historia zakończyła się dobrze, a przy okazji obie dziewczyny — Lila i Jessica — stały się sławne, bo CNN zrobił na ich temat reportaż. Dowiadujemy się z niego, że nie były to pierwsze internetowe zakupy pięciolatki. Przed Bożym Narodzeniem zamówiła kosmetyki. To znaczy, że Jessica nie uczy się na błędach. Pozostaje mieć nadzieję, że motoryzacyjna pasja jej córki przetrwa do wieku, w którym Lila będzie mogła samodzielnie podejmować decyzje ze skutkiem finansowym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.