Utrata prawa jazdy za piwo na rowerze w 2024 r. Wyjaśniamy nowe przepisy. "Bez paniki"

Mało co przerażało kierowców tak, jak złowieszczy przepis o zabieraniu prawka za przyłapanie po alkoholu... na rowerze. Przepis już nie działa. Ale kary zaostrzono.

Piwo, dwa, trzy przy ognisku albo nad rzeką, a potem na rower i do domu... z pozoru wydaje się to zupełnie niegroźnym zachowaniem, prawda? Zwłaszcza, że coraz lepsza pogoda będzie niedługo kusić do dłuższych rowerowych wycieczek. Przyjemnym zwieńczeniem wyprawy jest piwo. Nie można jednak sprawy bagatelizować. Rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i musi zachować się na drodze odpowiedzialnie. Rowerzystów obowiązują tak samo rygorystyczne normy, jak kierowców.

Czy w 2024 r. można stracić prawo jazdy za piwo na rowerze?

Nie. Ten przepis został już jakiś czasem temu usunięty i nie obowiązuje. Zapisał się jednak tak mocno w świadomości kierowców, że wiele osób wciąż myśli, że działa. Był bardzo skuteczny, ale też prowadził do wielu nadużyć i zakłamywał statystyki, wcale nie eliminując prawdziwych pijanych kierowców. Dlatego już nie działa. Rowerzysta musi się za to liczyć z poważnymi konsekwencjami finansowymi.

Mandat za jazdę po alkoholu na rowerze w 2024 r.

W przypadku rowerzystów nie ma mowy o taryfie ulgowej. Obowiązują ich dokładnie takie same widełki jak kierowców, choć kary nie są aż tak dotkliwe. Jeśli policja złapie rowerzystę, który ma od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi to mówimy o "stanie po użyciu alkoholu", powyżej 0,5 promila to już "stan nietrzeźwości". Od stanu zależy kara i mandat:

  • Rowerzysta jedzie na rowerze w stanie po użyciu alkoholu - mandat od 1000 złotych
  • Rowerzysta jedzie na rowerze w stanie nietrzeźwości - mandat od 2500 złotych

Oba mandaty zapisano jako "od". Górne widełki zależą od danej sytuacji. Teoretycznie to 5000 złotych, czyli najwyższy mandat w taryfikatorze albo nawet 30 000 złotych, jeśli sprawa trafi do sądu. Trudno sobie wyobrazić, żeby policjant sięgał po aż takie kary, jeśli zatrzyma kogoś po dwóch piwach na mało uczęszczanej ścieżce albo w lesie, ale już jeśli rowerzysta pod wpływem promili będzie robił slalomy między pieszymi na chodniku albo jechał po drodze wśród samochodów? Kara musi być bardzo dotkliwa.

Czy naprawdę można dostać mandat za dwa piwa?

Rowerzysta powinien stosować podobną zasadę co kierowca. Piłeś? Nie jedź. Jeśli już nagniecie zasady i w ogródku piwnym na trasie albo u celu podróży skusicie się na piwo, to nigdy nie jedźcie od razu. Warto sobie zrobić dłuższą przerwę. Zregenerujecie się po trasie, a promile powoli wyparują. Nigdy nie warto ryzykować. Klasyczne piwo można zastąpić jakaś bezalkoholową alternatywą, zwłaszcza, że jest ich teraz na rynku bardzo dużo i można łatwo znaleźć smaczne bezalkoholowe piwo.

Czy policja prowadzi wyrywkowe kontrole trzeźwości rowerzystów? Akcje być może nie są szeroko zakrojone, ale mogą się zdarzyć. Będą jednak prowadzone głównie w miejscach, w których z uwagi na zasady ruchu drogowego, ruch rowerów i aut odbywa się na jednej jezdni. Alkohol w takim przypadku może być śmiertelnym zagrożeniem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.