Mandat za brak kasku na rowerze to... nic w przepisach się nie zmienia. Apelujemy

Rowerowy kask może uratować rowerzystę w podbramkowej sytuacji. Decyzję o jego używaniu pozostawiono jednak rozsądkowi samego rowerzysty. Polskie przepisy nakładają na niego inne obowiązki.

Początek sezonu rowerowego to dobry moment na przypomnienie najważniejszych zasad. W przeciwieństwie do kierowcy rowerzysty nie chroni mądrze zaprojektowana karoseria ze strefami zgniotu, systemy bezpieczeństwa i poduszki powietrzne. O własne bezpieczeństwo musi zadbać sam. Dlatego tak ważny jest dobry stan techniczny roweru, odblaski, a także... porządny kask rowerowy. Do niektórych z tych rzeczy rowerzystę zobowiązują przepisy. Inne, jak właśnie kask, to decyzja rowerzysty.

Zobacz wideo Pierwszeństwo na przejeździe dla rowerów

Obowiązek jazdy w kasku na rowerze w 2024 r. - mandat

Kwestia mandatu za brak kasku często przewija się w dyskusjach, a w Polsce jest spora grupa ludzi, którzy uważają, że nasze przepisy nakładają na rowerzystę taki obowiązek. To mit. Nie ma takiego obowiązku ani mandatu. Są kraje, gdzie trzeba, ale Polska nie zdecydowała się na takie restrykcje. Możliwe, że kiedyś przepisy zostaną zaktualizowane. Rowery stają się nad Wisłą coraz popularniejsze, a miasta rozwijają infrastrukturę rowerową.

W przypadku rowerowego kasku nie powinniśmy jednak myśleć o mandacie, a swoim bezpieczeństwie. Rowerzysty nic nie chroni, a do groźnego wypadku wcale nie potrzeba dużej prędkości. Narażona na uderzenie jest właśnie głowa, która bardzo trudno chronić rękoma, kiedy się przewracamy. Dlatego warto pomyśleć o kasku. Nawet, jeśli stoimy na czerwonym i ktoś nas lekko potrąci, to możemy się przewrócić i uderzyć głową. A co jeśli będzie tam krawężnik? Konsekwencje mogą być opłakane nawet przy pozornie niegroźnej sytuacji.

Inwestycja w kask nie jest duża. Te bazowe modele nie kosztują wcale dużo, a już prosty kask z popularnego sklepu rowerowego może znacznie zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Rowerzyści, którzy jeżdżą więcej i szybciej, oczywiście powinni kupić porządniejszy sprzęt, ale do jazdy do pracy albo rodzinnych wycieczek rowerowych wystarczy kask za 200-300 złotych.

Co musi mieć każdy rowerzysta?

Z kaskami jest jeszcze jeden ciekawy wątek. Niektórzy zauważają, że kask na głowie może prowokować rowerzystę do... niebezpieczniejszej jazdy, ponieważ czują się pewniej i wydaje im się, że nic się nie stanie. Na drodze ważny jest zdrowy rozsądek i wierzymy, że i nasi czytelnicy go zachowują. Lepiej mieć na głowie kask niż zasłaniać się takimi wymówkami. Pamiętajcie, że na drodze o wypadku decydują ułamki sekund, a często bardzo niewiele możemy zrobić, żeby go uniknąć.

A jakie obowiązki na polskich rowerzystów nakładają przepisy? Obowiązkowe wyposażenie roweru podyktowane jest oczywiście kwestią bezpieczeństwa na drodze. Sprawny i widoczny rower to podstawa. Dlatego każdy rower, który jeździ po polskich drogach musi mieć:

  • Co najmniej jeden skutecznie działający hamulec;
  • Sygnał dźwiękowy o nieprzeraźliwym dźwięku;
  • Z przodu - co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
  • Z tyłu - co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt;
  • Co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej.

Mandat dla rowerzysty za zły rower 2024 r.

Do tej listy dopisalibyśmy jeszcze więcej odblasków. Warto zamontować na rowerze kilka dodatkowych albo skorzystać z rozdawanych podczas różnych imprez odblaskowych opasek. To zawsze zwiększa bezpieczeństwo, zwłaszcza, kiedy pogorszy się pogoda albo zapadnie zmrok. Widoczny rowerzysta to bezpieczny rowerzysta. Dlatego pomyślcie też o odpowiednim ubraniu, żeby chociaż jedna rzecz była widoczna z daleka.

Jeśli jeździmy rowerem tylko w dzień, nie musimy montować dodatkowego oświetlenia. Przepisy zezwalają na jazdę bez oświetlenia pozycyjnego, jeśli rowerzysta porusza się tylko za dnia. W przypadku braku któregoś z elementów obowiązkowego wyposażenia kierujący rowerem musi liczyć się z mandatem od 20 do nawet 500 złotych.

Artykuł powstał w ramach akcji społecznej #Przepisuj, która skupia się na propagowaniu wiedzy na temat przepisów i zasad panujących na drogach. Naszym celem jest edukowanie, wyjaśnianie zawiłego prawa i tym samym poprawa bezpieczeństwa. Akcja skierowana jest nie tylko do kierowców, ale także pieszych i pozostałych użytkowników dróg.

AKCJA SPOŁECZNA #PRZEPISUJAKCJA SPOŁECZNA #PRZEPISUJ Moto.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.