Glamping w dżungli? Gatti robił to, zanim stało się modne [WIDEO]

Myślicie, że ekskluzywny kemping to nowy pomysł? Już przed wojną środku afrykańskiej dżungli stały dwa lądowe jachty. To efekt współpracy podróżnika Attilio Gattiego i amerykańskiej firmy International Harvester.

Włoski podróżnik był jednym z ostatnich zdobywców Afryki, zanim została dobrze poznana. Pierwsze siedem wypraw w głąb Czarnego Lądu zorganizował jeszcze w ojczyźnie. Po ostatniej z nich zbankrutował i postanowił rozpocząć nowe życie za oceanem.

Podcast Moto.plPiotr Pawlak: "Ford będzie firmą technologiczną dostarczającą klientom mobilność"

Więcej informacji o nietypowych pojazdach znajdziesz na gazeta.pl

Dlatego w 1930 r. wylądował w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Tam znalazł drugą żonę Ellen i nowych sponsorów. Zaliczał się do nich amerykański producent samochodów International Harvester. Już nie istnieje, ale w przeszłości wsławił się udanym konkurentem Jeepa: modelem International Harvester Scout.

To samochód terenowy rozchwytywany na rynku klasyków. Znacznie mniej osób wie o innej konstrukcji firmy Harvester International. Powstały tylko dwie sztuki ekskluzywnych kamperów nazwanych Jungle Yacht, którymi Attilio Gatti wybrał się dwukrotnie do Afryki.

Jachty dżungli były wyjątkowe pod każdym względem. Wówczas nikt nie projektował takich samochodów. Były dziwaczne i olbrzymie, nawet jak na amerykańskie warunki. W ich wnętrzach panował luksus, ale włoski łowca przygód i tak wziął je na afrykańskie wyprawy, co sprawiło, że przeszły do historii.

International Harvester Jungle YachtInternational Harvester Jungle Yacht fot. Wisconsin Historical Society

Pierwszą z nich i dziesiątą w swojej karierze zorganizował w latach 1938-1940. Do Belgijskiego Kongo wybrał się całą kawalkadą. Dwóm jachtom dżungli towarzyszyło osiem ciężarówek International Harvester. Powtórzył ten wyczyn po raz drugi po wojnie. W 1947 wyruszył na dwuletnią podróż w afrykańskie góry Ruwenzori na pograniczu Ugandy.

Obie wyprawy zostały dobrze udokumentowane, ponieważ Gatti był nie tylko podróżnikiem, ale i filmowcem oraz fotografem. Dlatego powstało dużo materiału, dzięki któremu możemy poznać i dokładnie opisać niezwykłe pojazdy kempingowe International Harvester.

Zostały zaprojektowane przez Amerykanina rosyjskiego pochodzenia, hrabiego Alexisa de Sakhnoffsky'ego, który współpracował z różnymi motoryzacyjnymi producentami, m.in. ze słynnym Prestonem Tuckerem znanym z innowacyjnego auta Tucker 48. O jego losach opowiada film Coppoli "Tucker — konstruktor marzeń" z Jeffem Bridgesem w roli tytułowej.

 

Jachty Dżungli Gattiego miały zaskakująco nowoczesne wyposażenie

Wróćmy do ekskluzywnych kamperów i Attilio Gattiego. Zostały skonstruowane na ciężarowych podwoziach International Harvester D-35. Każdy miał 13,4 m długości i ważył dziewięć ton. Z tych powodów manewrowanie nimi w afrykańskiej dżungli było niezwykle trudne. Ale Gatti się tym nie zupełnie nie przejmował.

Za to ich wnętrza rozpieszczały mieszkańców. Każde było jak dwupokojowe mieszkanie z łazienką wyposażoną w wannę, kuchnią z elektryczną kuchenką, częścią biurową, barem, ciemnią fotograficzną i mnóstwem sprzętu pomiarowego, który miał się przydać w czasie eksploracji Afryki. Cała kabina była klimatyzowana, a wszystkie urządzenia elektryczne zasilały generatory umieszczone z tyłu pojazdów.

Oba gigantyczne kampery zostały zaprojektowane tak, aby dało się je połączyć na postoju i stworzyć dzięki temu pięciopokojowe mieszkanie. Dla bezpieczeństwa podróżników na czas rozbijania obozu odgradzano je od zewnętrznego świata płotem, przez który płynął prąd o napięciu 4,5 tys. woltów.

Kampery były do dyspozycji Gattiego i jego amerykańskiej żony, reszta członków ekspedycji mieszkała w namiotach. Najlepiej udokumentowana została pierwsza z opisywanych wypraw, której celem było odnalezienie i schwytanie mało wówczas znanego ssaka okapi, zwanego leśną żyrafą.

Antilia w BombajuAntilia to prywatna rezydencja warta dwa miliardy. Ma sześciopoziomowy parking na 168 aut

Każdy z ekskluzywnych kamperów kosztował przed wojną 15 tys. dolarów, co stanowiło równowartość teraźniejszych 300 tys. dolarów. Attilio Gatti miał fantazję, której można mu pozazdrościć i lubił pławić się w luksusie, nawet w środku Czarnego Lądu. Jedno ze zdjęć, które umieszczono w dokumentacji wyprawy, zostało zatytułowane "Pora koktajlu w afrykańskiej dżungli".

Dzięki temu dowiadujemy się, że coraz modniejszy glamping, czyli kemping w luksusowych warunkach wcale nie jest nowym pomysłem. Współcześni glamperzy mogą pozazdrościć rozmachu włoskiemu podróżnikowi sprzed niemal wieku.

Pora koktajlu w afrykańskiej dżungliPora koktajlu w afrykańskiej dżungli fot. Wisconsin Historical Society

Więcej o: