Audio w nowych samochodach. Wielki biznes, na który duży wpływ ma polski inżynier

Dla klienta to tylko dopłata w konfiguratorze i nieco wyższa miesięczna rata. Dla producenta samochodu to zaś kolejny zysk. A dla dostawcy komponentów szansa na następne kontrakty. Oto jak wygląda porządne audio w samochodach. Na lukratywnym rynku szczególnie dominuje jeden koncern. A sporo do powiedzenia ma polski inżynier z Mazowsza.

Moda na porządne zestawy audio do samochodu trwa w najlepsze. Korzystają na tym nie tylko specjaliści z niezależnych warsztatów car audio na całym świecie (także w Polsce). To również niezły interes dla producentów samochodów, którzy oferują markowe zestawy za dopłatą (a na opcjonalnych dodatkach można nieźle zarobić). Klientów zaś nie brakuje. Stąd szacunki, że w ciągu kilku najbliższych lat rynek szacowany w 2022 r. na 15 mld dolarów wzrośnie jeszcze nawet o 5 mld (segment domowego audio jest jeszcze większy).

Zobacz wideo Pierwsze elektryczne Porsche Macan - poznaliśmy je z bliska przed światową premierą

Sposób na biznes jest bardzo prosty. Współczesne samochody projektuje się tak, by na pokładzie było tylko podstawowe i zwykle dość skromne nagłośnienie. Oczywiście wiele zależy od klasy samochodu i producenta. Standardem stało się ledwie kilka głośników (zwykle dwie pary w przednich i tylnych drzwiach oraz centralny w desce rozdzielczej) oraz ekran dotykowy w desce rozdzielczej do sterowania niezbyt zaawansowanym radioodtwarzaczem z wbudowanym wzmacniaczem o mocy ok. 40-50 W na kanał. W menu znajdziesz zaś zwykły dwu-lub trzyzakresowy korektor (regulacja tonów niskich, średnich i wysokich). Tyle i aż tyle, by zapewnić względnie przyzwoite nagłośnienie i obowiązkową już współpracę ze smartfonami poprzez Android Auto i Apple CarPlay.

Dopłać i słuchaj. Może usłyszysz różnicę. Może

Chcesz mieć coś lepszego na pokładzie? Wyższą jakość dźwięku, więcej głośników, subwoofer i wzmacniacz z zaawansowanym procesorem DSP? Musisz dopłacić. Stąd całkiem niezły biznes dla koncernów samochodowych oraz ich dostawców. W ramach płatnych opcji możesz mieć już porządny zestaw audio firmowany przez marki znane ze świata domowej elektroniki konsumenckiej (wielu instalatorów sprzętu nie kryje jednak swojego sceptycyzmu wobec najnowszych konstrukcji i narzeka na jakość i technikę). Z pozoru lista wydaje dość długa. Wśród nich m.in. AKG, Bang & Olufsen, Bose, Bowers & Wilkins, Burmester, Canton, Denon, Dynaudio, Focal JMLab, Harman Kardon, Infinity, JBL, Lexicon, Mark Levinson, McIntosh, Meridian czy Pioneer, Rockford Fosgate, Sonus Faber i Sony. Okazuje się, że wiele z wyżej wymienionych należy do jednego koncernu.

Zestaw audio Mark Levinson w Lexusie. Schemat instalacji audioZestaw audio Mark Levinson w Lexusie. Schemat instalacji audio Harman Automotive

Przez lata jednymi z największych graczy na rynku dostawców audio dla koncernów samochodowych były marki japońskie (Alpine, Clarion, Panasonic, Pioneer, Sony), europejskie (Becker, Blaupunkt, Grundig, Philips) i amerykańskie (Bose, Harman Kardon, JBL). Z czasem rynek dostawców znacząco się skurczył za sprawą przejęć i aliansów. Tak rosła m.in. potęga Harman Kardon, który konsekwentnie przejmował rynkowych rywali (m.in. JBL), by po latach stać się częścią Harman International. To w ramach amerykańskiego koncernu znalazły się takie klejnoty rynku audio jak m.in. AKG, Lexicon i Mark Levinson czy dział motoryzacyjny słynnego duńskiego Bang & Olufsen. To dzięki współpracy z Harmanem do świata motoryzacji z przytupem wkroczył brytyjski Bowers & Wilkins (zestaw dla Volvo XC90 to obecnie jedna z najlepszych propozycji na rynku). Nie wszystkim jednak od razu się udało.

Schemat zestawu Bang & Olufsen w AudiSchemat zestawu Bang & Olufsen w Audi Audi. Materiały producenta

Samsung z audio do samochodu? Dziękujemy

Chrapkę na wkroczenie do prestiżowego świata miał jeden z największych producentów elektroniki na świecie. Koreański Samsung wielokrotnie próbował dostać się na listę dostawców spełniających bardzo rygorystyczne wymagania przemysłu motoryzacyjnego. Za każdym razem bezskutecznie. Skoro nie udało się bezpośrednio, trzeba było sięgnąć po inne rozwiązanie. Koreańczycy po prostu kupili Harman Automotive. Wystarczyła jedna transakcja, by stali się kluczowym dostawcą nagłośnienia do samochodów.

W historii zestawów audio do aut jest i polski wątek. Od lat jednym z kluczowych inżynierów w branży jest Grzegorz Sikora. Polak obecnie kieruje zespołem ok. 100 specjalistów od akustyki, liderów projektów i menedżerów odpowiedzialnych za kontrakty z przemysłem samochodowym. To on odpowiada za wszystkie zestawy audio (z katalogu Harmana) projektowane do aut na całym świecie. Na co dzień mieszka i pracuje w bawarskiej siedzibie firmy. Chętnie jednak wraca w rodzinne strony na Mazowszu.

Grzegorz Sikora. Polski inżynier odpowiedzialny za fabryczne nagłośnienie samochodów oferowanych na całym świecieGrzegorz Sikora. Polski inżynier odpowiedzialny za fabryczne nagłośnienie samochodów oferowanych na całym świecie Harman Automotive

Z Grzegorzem wiele razy prowadziłem długie dyskusje o jakości dźwięku, scenie dźwiękowej, programowaniu procesorów, strojeniu czy projektowaniu nagłośnienia. W tej mierze wiele się zmieniło ze względu na rozwój techniki konstruowania nadwozia, napędów czy projektowania wnętrz. Jedno zostało po staremu. Wciąż potrzebne są wyczulone uszy. Wiele godzin spędza się bowiem na żmudnym strojeniu gotowego systemu.

Kilka lat pracy, projektowania, słuchania i strojenia. To musi kosztować

Słuchanie i strojenie to ostatni etap długich prac. Audio we współczesnych samochodach to owoc kilkuletnich prac. Zwykle pierwsze pomysły rozważane są na ok. 5 lat przed rynkowym debiutem. To wówczas trwają już pierwsze negocjacje pomiędzy konstruktorami a akustykami. Ustala się liczbę i rozmieszczenie głośników, charakterystykę dźwięku (algorytmy cyfrowego procesora i dźwięku przestrzennego) czy wstępną lokalizację wzmacniacza. Już wówczas znany jest budżet (niestety w dobie oszczędności coraz więcej firm rezygnuje z dużych wydatków), bez którego nie sposób rozpocząć prace. Producent samochodu wybiera (o ile jest to przedmiotem negocjacji) także markę lub przynajmniej zleca badania rynkowe, by podjąć najlepszą decyzję.

Meridian. Prace nad strojeniem zestawu audioMeridian. Prace nad strojeniem zestawu audio Meridian. Materiały producenta

Czego można oczekiwać w przyszłości? Jakie zestawy audio pojawią się w nowych samochodach? Według Grzegorza Sikory w droższych samochodach coraz większy nacisk kładzie się na układy aktywnego tłumienia hałasu (rozwiązanie znane m.in. ze słuchawek) z wieloma mikrofonami zlokalizowanymi w kabinie pojazdu. Dzięki temu można zaoszczędzić na masie (tradycyjne wytłumienie sporo waży), a jednocześnie lepiej kontrolować to, co słychać we wnętrzu. A to nie wszystko.

Sporym wyzwaniem staje się też odchudzanie wszystkich komponentów, co ma duże znaczenie dla starań o obniżenie zużycia paliwa czy energii. Inżynierowie muszą także walczyć z konstruktorami pojazdów o każdy cm wolnej przestrzeni, by zmieścić możliwie najefektywniejszy subwoofer. Trudno nie wspomnieć o kosztach. Dla branży szczególnie niepokojący jest wzrost cen neodymu (wydajne, silne i małe magnesy w porównaniu z klasycznymi i dużymi ferrytowymi), który ze względu na swoje właściwości jest powszechnie stosowany w głośnikach do różnych zastosowań.

Zestaw głośników samochodowych instalowanych fabrycznie w aucieZestaw głośników samochodowych instalowanych fabrycznie w aucie Volvo. Materiały producenta

Głośnik niskotonowy do samochoduGłośnik niskotonowy do samochodu Tomasz Okurowski

Zwykłe stereo przechodzi do historii

Coraz większego znaczenia nabiera odpowiednie programowanie charakterystyk dźwięku dostosowanych do rodzaju napędu i życzeń klienta. Coraz częściej preferowany jest dźwięk przestrzenny na miarę dobrych zestawów kina domowego. Oczywiście najbardziej rozbudowane zestawy z Dolby Atmos i głośnikami mocowanymi w słupkach i podsufitce pojawią się tylko w limuzynach czy SUV wysokiej klasy segmentu premium. Na drugim końcu skali znajdą się zaś głośniki wbudowane w zagłówki foteli (jednym z prekursorów był Nissan Micra z Bose). Tych przybędzie na rynku. 

A co z niedrogimi i popularnymi autami dla statystycznej Kowalskiej czy Kowalskiego? W nich niestety coraz trudniej o tradycyjne stereo. Nawet relatywnie niedrogie nagłośnienie zawiera już fabrycznie zaprogramowaną charakterystykę podobną do wzmocnienia loudness w popularnych radiach samochodowych (wzmocnione tony niskie i wysokie) i korekcję, by zyskać bardziej przestrzenny dźwięk. Wszystko po to, by nawet przy kiepskich źródłach dźwięku takich jak tuner radiowy (współczesne odbiorniki radiowe FM to niestety tragedia pod względem brzmienia), odtwarzacz mp3 czy streaming z telefonu poprzez Bluetooth brzmienie było przynajmniej satysfakcjonujące. Niestety w tej mierze coraz łatwiej o rozczarowanie aniżeli miłą niespodziankę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.