Stawiasz na zrównoważony rozwój? Google Maps w tym pomoże. Oto plany na 2024 r.

Myślisz, że Google Maps to przede wszystkim tylko prosta nawigacja? Nic bardziej błędnego. W ciągu ostatnich lat popularny program zmienił się nie do poznania. W 2024 r. Amerykanie wprowadzają kolejne nowości. Tym razem pora na pakiet opracowany z myślą o tych, którzy chcą lepiej dbać o środowisko naturalne.

Google Maps kojarzy się z bezpłatną nawigacją, którą programiści udoskonalają od lat. W praktyce to coś więcej niż łatwa w obsłudze aplikacja. To coraz bardziej zaawansowana platforma z ogromnym katalogiem informacji. W 2024 r. zmienia się z myślą o tych, którzy stawiają na ochronę środowiska i tzw. zrównoważony rozwój. A co to oznacza dla użytkowników?

Zobacz wideo Cmentarzysko pomysłów Google. Największe porażki technologicznego giganta [TOPtech]

Amerykanie chwalą się, że za pośrednictwem wyszukiwarki Google i aplikacji Google Maps łatwiej będzie o planowanie podróży. Nie każda z nich musi odbyć się samochodem. Stąd stale rozszerzany rozkład jazdy pociągów, wyszukiwarka połączeń lotniczych oraz odpowiednie filtrowanie wyników, by wyróżnić podróże o najmniejszej szacunkowej emisji dwutlenku węgla. Jeśli opcja podróży autem jest najlepszym rozwiązaniem to Google Maps będzie częściej rekomendować trasy ekonomiczne wyznaczane tak, by ograniczyć zużycie paliwa czy energii. Dla kierowcy oznacza to szansę na ominięcie takich miejsc jak np. skrzyżowania z sygnalizacją świetlną czy przejazdy kolejowe, które zwykle wiążą się z dodatkowym postojem (zamknięty szlaban, czerwone światło). Podobnie będzie z omijaniem korków, co wyraźnie wskazuje, że przebieg trasy ekonomicznej będzie porównywalny z najszybszą.

Ile zapłacisz za ładowanie i jak daleko pojedziesz na prądzie?

Google zamierza wspierać nabywców samochodów elektrycznych. Stąd w USA uruchomiono usługę porównywarki aut na prąd. To Google zadba o porównanie cen, zasięgu, pojemności akumulatorów czy szacowanego czasu ładowania. Wyszukiwarka uwzględni nawet szacunkowy koszt ładowania oraz tankowania w przypadku porównywalnego pojazdu spalinowego. Wspomagając się Google Maps wskaże zaś szacowany zasięg (okręg na mapie wskazujący granice obszaru, po którym można poruszać się na jednym ładowaniu). Innymi słowy, to na mapie zobaczysz jak daleko dojedziesz autem elektrycznym aż do wyczerpania energii w akumulatorze.

Algorytmy Google Maps będą rozwijane w zakresie długich podróży samochodem elektrycznym. Stąd planowanie tras z uwzględnieniem przerw na ładowanie. Przystanki będą planowane z uwzględnieniem danych o wysokości nad poziomem morza i ograniczeń prędkości. To oznacza przybliżone szacunki zasięgu, gdyż aplikacja w telefonie nie ma dostępu do danych o kondycji akumulatora w danym samochodzie (to jest przewaga nawigacji instalowanych fabrycznie w pojazdach). Na pocieszenie Amerykanie deklarują, że będą dalej rozwijać usługę informacji o statusie ładowarek. Kierowca otrzyma informację nie tylko o mocy urządzeń czy liczbie stanowisk, ale także ich dostępności.

W 2024 r. Google Maps wzbogaci się także o regularnie aktualizowany serwis z punktami zbiórek odpadów. Jak będzie można je znaleźć? Wystarczy wpisać odpowiednie hasło. Jakie? Choćby recykling plastikowych butelek w mojej okolicy. Na tym nie koniec. Wyszukiwarka Google pomoże zaś znaleźć miejsca z produktami używanymi lub odnowionymi (w przypadku elektroniki to kategoria refurbished). Wszystkie zobaczymy na mapie. Otwartą kwestią pozostaje tylko czy wszystkie informacje będą aktualne. W tej materii Google Maps wciąż popełnia sporo błędów. Tym mocniej zatem trzymam kciuki za amerykańskim potentatem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.