Masz dość Google Maps? Oto jak się jeździ z płatną konkurencją. Test NaviExpert

Nawet tak popularna aplikacja jak Google Maps może się kiedyś znudzić albo tak irytować, że czas na przesiadkę. Oto jedna z propozycji. Polski NaviExpert, jeden z prawdziwych nawigacyjnych weteranów w świecie GPS. Z aplikacją jeżdżę już od wielu lat. Najwyższy czas na recenzję najnowszej wersji.

Mój telefon nie ma łatwego życia. Często się grzeje, gdyż w trakcie jazdy niezbyt go oszczędzam. Nie dość, że mój nieco już leciwy iPhone XS często pracuje w trybie CarPlay to jeszcze zwykle używam Spotify i co najmniej dwóch nawigacji. Po prostu korzystam z każdej dogodnej okazji, by testować różne aplikacje GPS. Lista programów jest dość długa. Ich kolejność jednak rzadko się zmienia. Zwykle porównuję Google Maps z konkurentami. Wśród nich dość często porównuję z polskim NaviExpert.

Zobacz wideo Wielka wyprawa maluchów

NaviExpert to płatny program o długiej historii (pierwsze wersje oferowano jeszcze na klawiszowe telefony Nokia). Dostępny na obu platformach (Android oraz iOS) oraz bezpośrednio u operatorów największych sieci telekomunikacyjnych w Polsce. Cena rocznego abonamentu na nawigację po Polsce zależnie od platformy to wydatek ok. 80-84 zł. Niby niedużo, ale kto przywykł do bezpłatnych programów Apple i Google zapewne nie będzie tak skory do wydatków.

Bez internetu nie pojedziesz

Polska aplikacja działa w trybie online. Jak Apple Maps czy Google Maps. Internet jest potrzebny, by przeglądać mapę, szukać miejsc czy adresów oraz oczywiście wyznaczać trasę. Gdy zatem zabraknie dostępu do sieci użyteczność programu radykalnie spada. Niestety cudów nie ma.

NaviExpert w Apple CarPlayNaviExpert w Apple CarPlay Tomasz Okurowski

NaviExpert w Apple CarPlayNaviExpert w Apple CarPlay Tomasz Okurowski


Pod względem możliwości NaviExpert imponuje. Do wyboru jest sprawdzony ostrzegacz drogowy (wzajemne ostrzeganie kierowców jak w Yanosiku czy Waze), udany asystent pasa ruchu, wiele trybów obliczania tras oraz ich planowania. Łatwo zatem sprawdzić podróż z wyprzedzeniem (i prognozami korków) w aplikacji oraz w planerze na laptopie (praktyczna opcja wysłania trasy bezpośrednio do telefonu). Warto przy tym sprawdzić, jak różnią się między sobą trasy obliczane według różnych trybów (rekomendowana, ekonomiczna, najszybsza, drogami głównymi bez omijania korków, krótka bez omijania utrudnień drogowych oraz najkrótsza 4x4).

Jak prowadzi NaviExpert?

Wiele zależy od wybranego trybu. Gdy jednak skorzystamy z zalecanego przez producenta trybu trasy rekomendowanej to wówczas można przygotować się na priorytet jazdy głównymi drogami oraz sprawnego omijania korków (ale nie za wszelką cenę). Znamienne, że program nie trzyma się jednak kurczowo świeżo oddanych dróg, tylko często szuka ciekawych objazdów, by ominąć zatory i korki. W przypadku jazdy po Warszawie oznacza to np., że niejednokrotnie proponuje ciekawe objazdy południowej obwodnicy miasta i kieruje na mniej uczęszczane odcinki. Jeszcze ciekawej podróżuje się, gdy wybierzemy opcję obliczania trasy najszybszej.

Gdy kluczowy jest najkrótszy czas przejazdu to NaviExpert zaczyna prowadzić jak taksówkarz doskonale znający miasto i wszelkie dogodne skróty. Wówczas okazuje się, że w celu ominięcia korków można poznać różne lokalne drogi i osiedlowe połączenia. Pod tym względem szczególnie doceniam polską aplikację i jej serwis informacji o natężeniu ruchu drogowego i utrudnieniach (zintegrowana usługa wzajemnego informowania kierowców). Odnoszę wrażenie, że pod względem informacji o stanie ruchu NaviExpert myli się rzadziej niż Google. I znacznie lepiej informuje o tym co czeka po drodze oraz limitach prędkości (szczególnie w porównaniu z Yanosikiem). Na tym nie koniec.

NaviExpert w Apple CarPlayNaviExpert w Apple CarPlay Tomasz Okurowski

NaviExpert w Apple CarPlayNaviExpert w Apple CarPlay Tomasz Okurowski


Polską aplikację cenię także za dość precyzyjne obliczanie szacowanego czasu podróży. Od lat porównuję różne programy i odnoszę wrażenie, że NaviExpert wskazuje czas dojazdu precyzyjniej niż Google Maps (naturalnie różnice sięgają zwykle ledwie kilku minut przy trasach o długości ok. 100-200 km). W moim rankingu w czołówce jest również inny potentat branży, czyli TomTom (a przed laty wysoką precyzją wyróżniała się także AutoMapa). Czy macie podobne spostrzeżenia?

NaviExpert ma wady. Jak każdy program

Czy polski program nawigacyjny jest wolny od wad? Oczywiście, że nie. Wciąż doskwiera skromniejsza od Google wyszukiwarka adresów (ale przynajmniej mniej błędnych lokalizacji). Zdarzają się sytuacje, że mimo dobrego dostępu do internetu aplikacja zbyt wolno odświeża mapę. Od czasu do czasu występują także problemy ze stabilnością działania w Apple CarPlay i wyciszaniem dźwięku odtwarzanej muzyki. Czytelność grafiki mapy można poprawić. Trudno zaś zrozumieć, dlaczego niekiedy program automatycznie wylogowuje użytkownika i trzeba ponownie wpisywać login i hasło.

Warto wspomnieć o czymś jeszcze. Czy warto wydać ok. 80 zł na rok jazdy z NaviExpert? Cóż, na to pytanie każdy musi sam odpowiedzieć. Przyznaję, że wolę jednak mieć alternatywę dla bezpłatnych aplikacji. Polski program nie jest wolny od błędów, ale dość szybko wzbudza zaufanie pod względem wyznaczania tras w Polsce, zaskakująco dobrego omijania korków i porządnego serwisu wzajemnego ostrzegania kierowców. To dobra propozycja w świecie mobilnej nawigacji.

Więcej o:
Copyright © Agora SA