Opinie Moto.pl: TomTom AmiGO. Jeździłem z darmową nawigacją. Dla zmęczonych Google Maps

Szukasz alternatywnych aplikacji dla darmowej nawigacji Google Maps? Oto jedna z nich - TomTom Amigo. Z darmową aplikacją TomTom odbyliśmy kilkadziesiąt podróży po kraju. Czy wyprowadziła nas na manowce i wpakowała w korki? Raz pożałowałem, że nie posłuchałem wskazówek nawigacji.

Łatwo przywyknąć do darmowych Google Maps. To dość prosta i wygodna w obsłudze aplikacja, która na co dzień całkiem nieźle sprawdza się w roli nawigacji samochodowej. Jak każdy program ma jednak swoje wady i niekiedy irytuje prowadzeniem oraz planowaniem tras. Co zatem wybrać jako bezpłatną alternatywę? Jedną z propozycji jest TomTom AmiGO, który przez kilka tygodni sprawdzałem podczas licznych podróży po Polsce.

Zobacz wideo Wpadki tech

Od Android po iPhone

AmiGO to dzieło jednego z największych specjalistów w branży. Holenderski TomTom zajmuje się nawigacją i mapami znacznie dłużej niż Google Maps. W przeciwieństwie do amerykańskiego potentata Holendrzy długo dojrzewali do darmowej aplikacji. W końcu sprzedaż przenośnych urządzeń nawigacyjnych, map i aktualizacji stanowiła dość istotne źródło przychodów. Do czasu. W epoce darmowych programów coraz trudniej o klientów. Stąd decyzja Holendrów, by prócz płatnej aplikacji TomTom GO udostępnić także bezpłatne AmiGO.

Bezpłatna nawigacja TomTom AmiGOBezpłatna nawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski

Bezpłatna nawigacja TomTom AmiGOBezpłatna nawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski


AmiGO dostępne jest na trzech platformach i współpracuje z Android Auto oraz Apple CarPlay. Na każdej platformie jako bezpłatna propozycja. Z programu skorzystają użytkownicy telefonów z Android, Apple iPhone oraz Huawei (AppGallery). Na Android do pobrania jest ponad 160 MB danych. W przypadku Apple należy pobrać niemal 240 MB. Największy plik mają zaś do ściągnięcia użytkownicy telefonów Huawei – aż 313 MB.

Bez internetu ani rusz

Aplikacja działa w trybie online. Połączenie z internetem jest potrzebne do wyświetlenia pełnej mapy (w trybie offline dostępny jest tylko niewielki wycinek obszaru, po którym zwykle się poruszamy), dostępu do wyszukiwarki adresów, odbierania i zgłaszania ostrzeżeń jak i obliczania tras. Warto o tym pamiętać, gdy sięgniemy po aplikację podczas pobytu za granicą (szczególnie w krajach poza UE). Aktywny transfer danych w telefonie jest niezbędny (w trakcie kilku tygodni testu AmiGO pobrało kilkaset MB). 

Nawigacja TomTom AmiGONawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski

Nawigacja TomTom AmiGONawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski


Menu programu jest dość proste. Większą część ekranu zajmuje podgląd mapy. W dolnej części znajdziemy wyszukiwarkę adresów oraz najczęściej poszukiwanych miejsc POI (stacje paliw, knajpy, parkingi, sklepy i kawiarnie). Katalog adresów podzielonych według kategorii jest dość obszerny. Łatwo się o tym przekonać nie tylko podczas przeglądania, ale i wpisywania miejsca docelowego. Wystarczy wpisać słowo pizza, by AmiGO błyskawicznie znalazł wszystkie pizzerie w okolicy. Sprawnie reaguje także gdy próbujemy znaleźć bankomat, kawiarnię, aptekę czy sklep.

Na mapach Google widać nieco więcej niż w AmiGO

TomTom AmiGO ciekawie informuje o aktualnym natężeniu ruchu drogowego i remontach dróg. Remontowane odcinki są wyraźnie zaznaczone i trudno je przeoczyć na mapie. W przeciwieństwie do Google Maps na mapie AmiGO widać jeszcze tylko korki (zaznaczone w ciemnych barwach). Program nie wyróżnia innym kolorem ulic (np. w Google zielony oznacza swobodny przejazd bez opóźnień), którymi możemy swobodnie przejechać. Gdy klikniesz odcinek drogi wyróżniony ciemnym kolorem to wówczas pojawi się informacja o szacowanym czasie opóźnienia (świetne rozwiązanie). Gdy zaś dojeżdżasz do korka lub remontu to TomTom ostrzega z wyprzedzeniem, by uniknąć karambolu — znakomicie!

Nawigacja bardzo szybko wyznacza nowe trasy. Zazwyczaj wyświetla na mapie dwie lub trzy trasy oraz wyróżnia przebieg rekomendowanej. Domyślnie proponuje najszybszą z dostępnych. Kierowca może jednak zmienić tryb obliczania trasy i skorzystać z jednego z trzech profili: eko (najmniejsze zużycie paliwa), najkrótsza i ekscytująca (kręta trasa widokowa). Niestety nie ma możliwości planowania podróży z uwzględnieniem miejsc pośrednich. Szkoda!

Bezpłatna nawigacja TomTom AmiGOBezpłatna nawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski

Jak prowadzi TomTom AmiGO?

Najczęściej korzystałem z najszybszej trasy. AmiGO dość często proponowało podróż innymi drogami niż Google Map. I bardzo często całkiem precyzyjnie szacowało czas podróży i godziny przyjazdu. Nawet przy trasach o długości ponad 300 km zwykle dojeżdżałem o czasie (różnice sięgały ledwie kilku minut), co nie było takie oczywiste w przypadku Google Maps. TomTom preferował autostrady, drogi ekspresowe i krajowe (i rzadko zmieniał przebieg nawet w godzinach szczytu). Uwzględniał drogi niższych kategorii dopiero wówczas, gdy stanowiły dogodne skróty. A o takie wciąż nietrudno w Polsce. Niestety błędy w mapach zdarzają się także TomTom (firma niekiedy ze sporym opóźnieniem uwzględnia niektóre inwestycje). 

Nawigacja TomTom AmiGONawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski

Nawigacja TomTom AmiGONawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski

Nawigacja TomTom AmiGONawigacja TomTom AmiGO Tomasz Okurowski



Gdy podróżowałem z TomTom podglądałem także Google Maps i NaviExpert. Tylko raz zlekceważyłem wskazania AmiGO i posłuchałem się Google. Skończyło się to fatalnie, gdyż Google Maps poprowadziło mnie w niewielki korek w pobliżu siedziby redakcji Moto.pl (zazwyczaj omijam newralgiczne skrzyżowanie, ale w ramach testu skorzystałem ze wskazówek Google). Niestety na lewoskręcie na skrzyżowaniu w pobliżu Czerskiej w Warszawie musiałem potem odczekać kilkanaście zmian świateł. Nie kilka, ale kilkanaście!

Suszarka w AmiGO? To rzadkość

Podczas jazdy TomTom dobrze ostrzegał nie tylko przed korkami i remontami, ale także przed fotoradarami i odcinkowymi pomiarami prędkości. Dość rzadko ostrzegał zaś przed wypadkami, nieoznakowanymi radiowozami czy policyjnymi pomiarami prędkości. Pod tym względem wiele mu brakuje nie tylko do Yanosika, ale także Waze. Na pocieszenie pozostaje kierowcy możliwość wysyłania zgłoszeń o dostrzeżonych utrudnieniach (m.in. roboty drogowe, korek, zamknięta droga, zepsute auto). Te można zgłaszać dwoma kliknięciami w ekran.

Korzystałem z AmiGO na starszym telefonie Apple iPhone poprzez tryb samochodowy CarPlay. Aplikacja bardzo rzadko zawieszała się lub samoczynnie wyłączała. A na to zwykle narzekali użytkownicy w sklepach Apple i Google. Czy zatem miałem więcej szczęścia niż inni? Być może doczekałem dość stabilnej wersji (TomTom aktualizuje program zwykle co kilka tygodni). Jednego jestem pewien. Jako alternatywa dla Google Maps to propozycja godna wypróbowania. Więcej wiadomości na temat motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA