Stellantis daje sobie osiem lat na e-rewolucję. W 2030 r. 100 proc. sprzedaży to BEV

- Do końca bieżącego dziesięciolecia 100 proc. sprzedaży w Europie i 50 proc. sprzedaży w Stanach Zjednoczonych będą stanowiły samochody w pełni elektryczne (BEV) - mówi Carlos Tavares, dyrektor generalny Stellantis.

Jak istotna to deklaracja uzmysłowimy sobie dopiero, kiedy wymienimy marki, których dotyczy. To przede wszystkim Peugeot, Opel (i Vauxhall), Fiat, Jeep Citroen czy Alfa Romeo. Lista jest jednak znacznie dłuższa i znajdują się na niej także mniej popularni w Polsce producenci: DS, Chrysler, Lancia, Maserati, Dodge i RAM.

Stellantis powstał z połączenie dwóch koncernów - francuskiego PSA i włosko-amerykańskiego FCA. W momencie utworzenia jego wartość szacowano na ponad 50 miliardów dolarów, a Stellantis stał jednym z największych koncernów motoryzacyjnych na świecie. Na siedzibę nowego giganta wybrano Holandię, a prezesem koncernu został Carlos Tavarez, który do tej pory pełnił tę rolę w koncernie PSA. Z kolei na przewodniczącego rady nadzorczej zostanie John Elkann z FCA. Teraz supergrupa przedstawiła swoją strategię na najbliższe kilka lat. Dare Forward 2030 to naprawdę ambitny plan.

Więcej informacji ze świata motoryzacji znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo Fiat 500. Czy miejski elektryk zrewolucjonizuje polskie drogi?

Za osiem lat Stellantis chce przestać sprzedawać w Europie spalinowe silniki

Przyjmując pozycję lidera, nasza Grupa wyznacza kierunek, zgodnie z którym do końca bieżącego dziesięciolecia 100 proc. sprzedaży w Europie i 50 proc. sprzedaży w Stanach Zjednoczonych będą stanowiły samochody w pełni elektryczne (BEV). Do 2030 r., planujemy posiadać w ofercie ponad 75 modeli BEV i osiągnąć roczną sprzedaż na poziomie pięciu milionów samochodów BEV na świecie

- powiedział Carlos Tavares, dyrektor generalny Stellantis, ogłaszając strategię Dare Forward 2030. Co więcej, do koncern ma osiągnąć zerową emisję dwutlenku węgla netto do 2038 roku, przy redukcji na poziomie 50 proc. do 2030 roku.

Za dwa lata Stellantis w pełni skorzysta z wielkiej fuzji

W e-ofensywnie i tak ambitnych planach ma pomóc osiągnięcie 100 proc. założonych synergii wynikających fuzji FCA i PSA. Stellantis szacuje, że od 2024 r. będzie to aż pięć miliardów rocznie. Skąd aż takie oszczędności? Poszczególne marki koncernu będą korzystać z tych samych rozwiązań, platform, fabryk czy doświadczenia. Połączenie sił znacznie obniża także koszty rozwoju pojazdów elektrycznych i autonomicznych.

To trend, który obserwujemy w motoryzacji od dłuższego czasu. Teraz na światowej mapie dominują wielkie koncerny. Oprócz Stellantisa największymi graczami w naszej części świata jest Toyota (koncern nr 1 na świecie), posiadająca długą listę marek Grupa Volkswagen oraz alians Renault-Nissan, do którego niedawno dołączyło Mitsubishi. Wszystkie marki w poszczególnych koncernach korzystają z technologii całej grupy. Samodzielne tworzenie swoich samochodów to już domena bardzo niszowych producentów.

FCA i PSAFCA i PSA materiały promocyjne

Podczas konferencji zapowiedziano dwa modele

Elektryczne samochody Stellantisa już jeżdżą po polskich drogach. Przede wszystkim to francuskie peugeoty i citroeny oraz bazujące na nich ople. Część z nich to modele-bestsellery, które zawsze meldują się wysoko w naszych rankingach sprzedaży (oczywiście sprzedaż napędzają wersje spalinowe) - 208, Corsa oraz C4. Nad Wisłę przyjechał też nowy, stuprocentowo elektryczny Fiat 500, a Peugeot z Oplem zapowiedzieli, że lada chwila do oferty 308 i Astry dołączą elektryki.

Podczas ogłoszenia Dare Forward 2030 zapowiedziano pierwszego elektrycznego Jeepa. Będzie to mały SUV z wtyczką, który sporo rozwiązań zapożyczy z e-208 oraz Corsy-e. Szczegóły techniczne poznamy wkrótce, ale już pokazano zdjęcie wersji prawie produkcyjnej. Z kolei Amerykanom ujawniono pierwsze szkice elektrycznego Rama. To wyjątkowo ważny model dla tamtego rynku. Ford serii F, Chevrolet Silverado i właśnie Ram to rodziny pikapów, które dominują w amerykańskiej sprzedaży. Do tzw. "trucks" w zestawieniach sprzedaży zwykłe samochody mają bardzo dużą stratę.

Jeep ma wejść do sprzedaży w 2023 r., a Ram 1500 BEV w 2024 r.

Zapowiedź elektrycznego JeepaZapowiedź elektrycznego Jeepa fot. Jeep

Nie tylko samochody osobowe. Stellantis nie zapomina o wodorze

W kluczowych punktach Dare Forward 2030, jakie ogłosił Stellantis znajdziemy wiele ciekawych pozycji. Wybraliśmy kilka:

  • Zwiększenie planowanej pojemności akumulatorów o 140 gigawatogodzin (GWh) do około 400 GWh.
  • Rozszerzenie w 2024 roku technologii wodorowych ogniw paliwowych na duże samochody. dostawcze; w pierwszej kolejności w USA w 2025 r.; dalsze rozszerzenie na samochody ciężarowe.
  • Wraz z firmą Waymo torowanie drogi dla zrównoważonej „Dostawy jako usługi".
  • Ogłoszenie funduszu Stellantis Corporate Venture Fund z 300 mln euro początkowego finansowania na wdrożenie zaawansowanych technologii.
  • Osiągnięcie jednej trzeciej globalnej sprzedaży online w 2030 roku.
  • Podwojenie przychodów netto do 300 mld euro do 2030 r.
Dare Forward 2030 inspiruje nas do tego, abyśmy stali się kimś znacznie więcej niż byliśmy do tej pory. Rozszerzamy zakres naszej wizji, przekraczamy granice i przyjmujemy nowy sposób myślenia, który ma na celu przekształcenie wszystkich aspektów mobilności dla dobra naszych rodzin, społeczności i społeczeństw, w których działamy. Silny swoją różnorodnością, Stellantis wyznacza kierunek, w którym podąża świat, dostarczając innowacyjne, czyste, bezpieczne i przystępne cenowo rozwiązania w dziedzinie mobilności

- mówi Carlos Tavares. Stellantis na osiągnięcie większości zakładanych celów daje sobie tylko osiem lat. Koncern czeka więc bardzo pracowity czas, a nas ciekawe i dynamiczne zmiany na rynku.

****

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.