Sprzedaż samochodów w Polsce w 2020 roku i prognoza sprzedaży na 2021 r.

Rok 2020 odciśnie się piętnem na producentach pojazdów. Sytuacja pandemiczna w kraju i na świecie nie napawa optymizmem, bo choć w ostatnich miesiącach roku jest ze sprzedażą samochodów nieco lepiej to i tak nie ma powodów do zadowolenia. A jak kształtuje się prognoza sprzedaży na 2021 r.?

Po 10 latach hossy przyszedł czas na bessę. Nie wynikła ona jednak z przesycenia rynku, a konieczności znaczącego ograniczenia działalności wielu sektorów rynku w pierwszej połowie roku. To z kolei przełożyło się na mniejszą podaż oraz konieczność przeanalizowania przez firmy swoich planów inwestycyjnych.

Sprzedaż samochodów w Europie w 2020 r.

Europejska sytuacja sprzedażowa w 2020 r. pozostawia wiele do życzenia. Po dziesięciu miesiącach roku, popyt na samochody ciężarowe do 3,5 tony zmniejszył się w Unii Europejskiej o 22,2% ( około 1,4 miliona rejestracji).

Zobacz wideo Samochód przełomowy dla Volkswagena? Sprawdzamy model ID.3

Druga połowa roku okazała się dla producentów pojazdów lepsza. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA, w październiku tego roku, „unijny rynek pojazdów użytkowych skurczył się nieznacznie, a liczba nowych rejestracji spadła o 1,2% do 172 743 sztuk. Popyt na lekkie pojazdy użytkowe wzrósł w ubiegłym miesiącu, ale jednocześnie spadły rejestracje nowych ciężarówek i autobusów. Główne rynki UE odnotowały mieszane wyniki, przy czym Niemcy (+9,4%) i Włochy (+7,4%) odnotowały wzrost, podczas gdy rynki hiszpański (-8,3%) i francuski (-4,5%) skurczyły się w październiku”. – czytamy w komunikacie ACEA.

Jednak w skali od początku roku nadal odnotowywane są straty. Przykład może stanowić rynek hiszpański (-30,4%), francuski (-19,8%), niemiecki (-18,4%), czy włoski (18,4%).

Październik dla pojazdów osobowych był kolejny okresem, w którym zanotowano spadki sprzedażowe o -7,8% do poziomu 953 615 sztuk. Jest to wynik wprowadzonych po raz kolejny obostrzeń, niezbędnych do walki z drugą falą pandemii. Tak naprawdę poza Irlandią i Rumunią, straty odnotowano na całym Starym Kontynencie. Popyt spadł w Hiszpanii (-21), Francji (-9,5%) czy Niemczech (-3,6%). We Włoszech pozostał na prawie niezmieniony poziomie (-0,2%) w stosunku do poziomu z października 2019 r.

Nieco inaczej sytuacja wyglądała na przestrzeni ostatnich dziesięciu miesięcy. Spadki rejestracyjne osiągnęły poziom -26,8%, co w liczbach bezwzględnych daje ogólną liczbę sprzedaży na poziomie 8 mln sztuk.

Jest to wynik o 2,9 mln sztuk gorszy w porównaniu do tego samego okresu sprzed roku. Patrząc na główne rynki UE, w tym roku największe straty (-36,8%) odnotowała Hiszpania, a następnie Włochy (-30,9%), Francja (-26,9%) i Niemcy (-23,4%).

Sprzedaż samochodów w Polsce w 2020 r.

Europejska sytuacja sprzedażowa przekłada się również na polski rynek. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez IBRM Samar, w październiku 2020 roku zarejestrowanych zostało 5437 samochodów ciężarowych o masie całkowitej do 3,5 tony. W porównaniu do tego samego miesiąca rok wcześniej, jest to wynik gorszy o -6,58%. Łącznie od początku roku w Polsce zakupiono 45 787 aut dostawczych. Choć ten wynik na pierwszy rzut oka nie wygląda źle, to w porównaniu do danych z zeszłego roku jest o -19,51% gorszy.

Zgodnie z danymi Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w październiku 2020 roku, zarejestrowano w kraju 40 067 pojazdów osobowych, co stanowi spadek 14,57% mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Z kolei w perspektywie 10 miesięcy, liczba rejestracji wyniosła 335 187 sztuk, czyli o 26,77% mniej niż w adekwatnym okresie 12 miesięcy wcześniej.

Prognoza sprzedaży samochodów w Polsce na rok 2021

Zgodnie z prognozą przygotowaną przez IBRM Samar, na koniec roku szacuje się 425 tys. sprzedanych samochodów, jeżeli spadek wyniesie 23,5% w stosunku rok do roku (r/r). Po pierwszych dwóch miesiącach roku można było zakładać spadki na poziomie 13%. Jednak ogólnokrajowy lockdown sprawił, że sytuacja sprzedażowa uległa znacznemu pogorszeniu (w samym kwietniu spadek rejestracji wyniósł 67,1%).

Przedstawiciele IBRM Samar postanowili przeprowadzić ankietę wśród importerów, jak postrzegają nadchodzący rok. Okazuje się, że dziewięciu z nich zakłada sprzedaż na poziomie 460-480 tys. sztuk (wzrost od 8,2 do 12,9%). Trzech kolejnych jest mniej optymistycznych – poniżej 460 tys. sztuk (wzrost poniżej 8,2%), a dwóch można uznać za bardzo optymistycznych, gdyż przewidują sprzedaż na poziomie powyżej 480 tys. sztuk (wzrost powyżej 12,9%). Z badania wynika jeszcze jedna ciekawa rzecz. Otóż z 14 importerów odpowiadających łącznie za 26 marek w kraju (88% udziału w rynku) żaden nie zakłada kolejnych spadków.

IBRM Samar przeprowadził ankietę również wśród branży motoryzacyjnej na portalu biznesowym Linkedin. Na zadanie pytanie "Jak zmieni się rynek samochodów osobowych w 2021 roku zakładając, że obecny rok zakończy się rejestracją 425 tys. sztuk?" odpowiedziało ponad 230 osób.

Respondenci nie byli już tak optymistyczni jak importerzy. W tym przypadku 27% spodziewa się jeszcze większych spadków, również 27% zdeklasowało wzrost o nie mniej niż 5%. Największą grupę stanowiły osoby, które odpowiedziały, że rynek wzrośnie od 5 do 10%. Największe wzrosty (powyżej 10%) przewiduje jedynie 14% ankietowanych.

„W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że bardziej optymistyczne są osoby zajmujące menedżerskie stanowiska, a większy pesymizm wykazują osoby odpowiadające bezpośrednio za kontakt z klientem, np. sprzedawcy aut.”

– czytamy w komunikacie IBRM Samar.

Zgodnie z prognozami na rok 2021, zakład się sprzedaż na poziomie 467 tys. sztuk. Jest to wzrost o 9,9% względem szacunków na rok 2020. Jeżeli to się sprawdzi, to czeka nas rejestracyjny powrót do 2017 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.