Opinie Moto.pl: Fiat 500 i Fiat Panda Hybrid. Miękkie lądowanie w nowej erze

Niektórzy lubią wchodzić z drzwiami. Fiat w przypadku elektromobilności - nie. Włosi zdecydowali się zacząć od miękkich hybryd. Choć od razu podkreślają "dopiero się rozkręcamy".

Już podczas marcowego Salonu Samochodowego w Genewie zobaczymy zupełnie nowego Fiata 500. Stuprocentowego elektryka. Z czasem do oferty producenta będą dołączać kolejne wersje i modele z silnikami elektrycznymi. Podczas prezentacji usłyszeliśmy, że Włosi chcą w najbliższych latach stać się jednym z liderów branży. Jednak Fiat zdecydował się na miękki start w nową erę. Od dwóch samochodów segmentu A w wydaniu Mild Hybrid:

  • Fiata 500 Hybrid
  • oraz Fiata Panda Hybrid.

Fiat 500 i Panda HybridFiat 500 i Panda Hybrid fot. Filip Trusz

Nowa odmiana zastępuje w ofercie dobrze znany benzynowy silnik 1.2. Pod maską pracuje tu nowocześniejszy, przyjaźniejszy środowisku trzycylindrowy motor 1.0 z rodziny Firefly. Moc nowej jednostki to 70 KM, czyli o 1 KM więcej. Nowością jest także ręczna, 6-biegowa skrzynia (przypomnijmy, z 1.2 łączono piątkę) oraz układ miękkiej hybrydy, który pozwolił obniżyć zużycie paliwa i emisję CO2. Ta ostatnia informacja stanowi odpowiedź na pytanie "po co taka zmiana?".

Fiat podaje, że 500 Hybrid i Panda Hybrid zużywają mniej benzyny i emitują mniej CO2 o nawet 30 proc. Jeżeli chodzi o pięćsetkę emisja to 88 g CO2 na km, a w Pandzie - 89 g/km. To pozwoli uniknąć kar związanych z nowymi normami. Ponadto producent podkreśla, że:

Klienci korzystają również ze wszystkich zalet hybrydy (na przykład samochód jest zgodny z normą Euro 6D Final) i mogą cieszyć się ulgami podatkowymi tj obniżoną akcyzą.

Fiat 500 i Panda HybridFiat 500 i Panda Hybrid fot. Filip Trusz

Jak działa miękka hybryda w Fiacie 500 i Pandzie Hybrid?

System BSG jest zamontowany bezpośrednio na silniku i obsługiwany jest przez pasek, który napędza również mechanizmy pomocnicze. System pozwala na odzyskanie energii podczas hamowania i zwalniania, przechowywanie jej w akumulatorze litowym o pojemności 11 Ah i wykorzystanie, przy maksymalnej mocy 3600 W, do ponownego uruchomienia silnika w trybie Stop&Start i wspomagania go podczas przyspieszania.

Dzięki tej technologii, silnik spalinowy wyłącza się nawet przy prędkościach poniżej 30 km/h, poprzez prostą zmianę biegu na neutralny. W tym trybie akumulator litowy zasila wszystkie funkcje, zapewniając kierowcy pełną kontrolę nad pojazdem.

Fiat 500 i Panda HybridFiat 500 i Panda Hybrid fot. Filip Trusz

Jak jeździ się Fiatem 500 i Pandą Hybrid?

Dziwnie. Pełne wykorzystanie miękkiej hybrydy wymaga zmiany naszych przyzwyczajeń. Trzeba pamiętać o wrzucaniu na luz, kiedy np. widzimy, że przed nami zapala się czerwone światło i musimy spokojnie wytracić prędkość. W takiej sytuacji nie hamujemy silnikiem, tylko wrzucamy luz, a system wyłącza silnik spalinowy. Kiedy możemy to zrobić informuje nas specjalne powiadomienie na komputerze pokładowym. Cały czas dostajemy także informację, który bieg wrzucić, jeżeli będziemy chcieli kontynuować normalną jazdę. Bardzo proste, ale nienaturalne. Trzeba więc dać sobie trochę czasu na przestawienie się na nowy sposób jazdy.

Niestety, pierwsze jazdy były zbyt krótkie, żeby ocenić wpływ układu na zużycie paliwa. W przypadku pięćsetki producent deklaruje 3,9 l/100 km. Ocenić mogę za to nowy silnik, który pracuje kulturalnie i jest bardzo dobrze wyciszony. Z kolei szóste przełożenie docenimy przy jeździe z wyższymi prędkościami. Choć małe Fiaty Hybrid to wyraźnie propozycja miejska, gdzie czują się jak u siebie. Na drogach szybkiego ruchu może im zabraknąć tchu.

Fiat 500 i Panda HybridFiat 500 i Panda Hybrid fot. Filip Trusz

Fiat 500 i Panda Hybrid - coś jeszcze z nowości?

To premiera nowej wersji silnikowej, a nie lifting, więc pozostałych nowości jest mało. To przede wszystkim drobne smaczki stylistyczne - choćby zupełnie nowy, znakomicie wyglądający na Fiacie 500 zielony lakier "Dewdrop", napis "Hybrid" z tyłu oraz umieszczone na środkowym słupku logo hybryd, litera "H" składająca się z dwóch kropli.

We wnętrzu z pewnością zwrócimy także uwagę na fotele wykonane z przędzy SEAQUAL YARN. To ciekawostka, która ma podkreślać proekologiczne podejście marki. Wykonano ją:

ze specjalnego materiału z certyfikatem SEAQUAL INITIATIVE i uzyskiwaną z plastiku pochodzącego z recyklingu: 10 proc. plastiku pochodzi z oczyszczania mórz, a 90 proc. z lądu. By uzyskać SEAQUAL YARN należy najpierw przekształcić plastik w płatki PET, później z tych płatków wytworzyć przędzę, z której produkowane są tkaniny.

Fiat 500 i Panda HybridFiat 500 i Panda Hybrid fot. Filip Trusz

Ile kosztuje Fiat 500 Hybrid?

Na ceny Fiata Pandy jeszcze czekamy, ale polski cennik bardziej stylowe z maluchów już opublikowano:

  • Fiat 500 Hybrid Pop - od 51 100 zł
  • Fiat 500 Hybrid Lounge - od 55 400 zł
  • Fiat 500 Hybrid Sport - od 55 400 zł
  • Fiat 500 Hybrid Star - od 59 400 zł
  • Fiat 500 Hybrid Rockstar - od 59 400 zł
  • Fiat 500 Hybrid Launch Edition - od 62 400 zł (to tę wersję widzicie na zdjęciach).

Fiat 500 i Fiat Panda Hybrid - opinie Moto.pl. Podsumowanie

Nie będę ukrywał, że bardzo lubię Fiata 500 i niedawny test wersji Collezione, jeszcze z jednostką 1.2, zatytułowałem "zostań z nami". Cieszy mnie więc, że wprowadzenie odmiany Hybrid pozwoli spalinowej pięćsetce poradzić sobie z coraz ostrzejszymi normami. Nowy napęd tak naprawdę nie oznacza rewolucji w miejskich Fiatach - to wciąż te same samochody. Ze wszystkimi swoimi zaletami.

Szkoda tylko, że podczas prezentacji mieliśmy tak mało czasu na jazdę i sprawdzenie, ile tak naprawdę pozwala zaoszczędzić miękka hybryda. To z pewnością sprawdzimy, kiedy auta przyjadą na parę dni do redakcji.

Fiat 500 i Panda HybridFiat 500 i Panda Hybrid fot. Filip Trusz

Więcej o:
Komentarze (28)
Fiat 500 i Fiat Panda Hybrid - opinie, test, zużycie. Miękkie lądowanie w nowej erze
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: SKF

    Oceniono 7 razy 5

    Przeciez to tylko tani zabieg zeby miec "regulatory compliance". Wszystkie elementy systemu, poza troche wieksza bateria i tak sa montowane w samochodzie, wiec "mild hybrid" to tylko kwestia dolozenia kilku kontrolerow baterii, uzycia alternatora jako silnika i napisania troche oprogramowania.

    Hybryda ma sens kiedy silnik elektryczny dzialajacy jako generator moze odzyskac wiekszosc energii kinetycznej w czasie hamowania i rozpedzic samochod do min 60 km/h w czasie 3-4 sekund. We Fiacie 500 silnik elektryczny powinien miec minimum 40 koni mechanicznych i bezposrednio napedzac kola.

  • Gość: Szeherezada

    Oceniono 10 razy 4

    te auta są bez sensu. Jeśli się hamuje silnikiem to w jego trakcie zużycie paliwa wynosi zero, więc wyjdzie na to samo, a do tego tu cały czas trzeba kombinować z biegami. Skoro to miejskie auto i co chwila trzeba wrzucać luz, to powinien być automat.

  • roziu_to_moj_nick

    Oceniono 2 razy 2

    4l spalania podane przez producenta. W realu to jajies 5-5.5 litra.

    6.8 litra spalam ropy w s-maxie.

  • Gość: Mac

    Oceniono 3 razy 1

    Jazda na luzie jest niebezpieczna bo wydluza drogę hamowania

  • Gość: olo

    0

    A taki Suzuki Baleno, który wg. użytkowników naprawdę w ruchu miejskim mieści się w 5,5 litra na 100 km, nie jest już oferowany, bo.... nie spełnia norm.

  • Gość: Jas

    0

    Cena poraża.

  • Gość: alFred

    0

    62 400 za malucha? Skoro jesteśmy eko i stawiamy na hybrydy czy elektroauto to cena tychże nie powinna być zaporowa. Toż to auto dla naprawdę bogackich. Prawie dwa lata odkładania całej, normalnej, polskiej pensji.Na takie małe g......ko. Kto rozsądny a takie pieniądze kupi coś innego. Niekoniecznie używanego.

  • sztucznypolak

    Oceniono 6 razy -2

    "Wyzuc luz" - na glownej. Ktos tu nie rozumie jak dziala miekka hybryda.Konieczne jest hamowanie silnikiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX