Wpadł nam w ręce raport eksperta o używanym samochodzie. Moc informacji i oszczędność

Wstępną selekcję samochodu używanego można spokojnie zrobić w domu na podstawie opisu i zdjęć. Jednak decyzję trzeba podjąć, oglądając samochód. A co jeśli jest daleko od nas?

Zakup samochodu używanego to bardzo poważna i trudna decyzja. Na kupującego czeka mnóstwo pułapek, a nawet idealne ogłoszenie może skrywać pewne niedopowiedzenia. Przekonałem się o tym na własnej skórze, kiedy mój tata szukał samochodu i dosłownie objeździł pół Mazowsza, żeby znaleźć dobry egzemplarz. Miał jednak sporo czasu. A co jeśli czasu nie macie? Nie znacie się na samochodach, jak mój tata, i nie chcecie ciągać znajomego na drugi koniec kraju albo szkoda wam pieniędzy na benzynę? Wtedy można zgłosić się do niezależnego eksperta.

Ekspert sprawdzi samochód za ciebie i wyśle swoją opinię

Na rynku znajduje się wiele firm, które właśnie w tym się specjalizują. Mieliśmy okazję przejrzeć przygotowany przez jedną z nich raport. Nazwy nie podajemy, ale jeśli temat was zainteresuje, to możemy w przyszłości na Moto.pl taki zamówić i pokazać wam dokładnie, jak to wygląda. Krok po kroku. Ceny usług zależą oczywiście od skomplikowania samego raportu, a także odległości, jaką ekspert musi pokonać.

Zobacz wideo

My sprawdziliśmy taki, którego cena wahała się między 300 a 400 złotych. Kto powinien zainteresować się raportem eksperta? To świetny sposób na ostateczny wybór swoich kandydatów. Przeglądając ogłoszenia, na waszą listę faworytów trafi pewnie kilka samochodów. Obejrzenie ich wszystkich pewnie byłoby problematyczne. Zwłaszcza, jeśli sami nie do końca się znacie, a na oględziny musielibyście ciągnąć znajomego lub opłacać mechanika gdzieś na miejscu. Raport eksperta, który sam pojedzie na miejsce i sprawdzi samochód może znacznie uprościć cały proces.

Jeśli coś z samochodem jest nie tak, to się o tym dowiecie. Dostaniecie całą paczkę dokładnych informacji, które pomogą podjąć decyzję. Przed podjęcie tej ostatecznej oczywiście polecamy i tak udać się na jazdę próbną danym samochodem.

Raport niezależnego eksperta o używanym samochodzie - co się w nim znajduje?

Na początku naszego przykładowego znalazły się oczywiście podstawowe parametry samochodu, ale już na drugiej stronie robi się ciekawiej. Ekspert na rysunku poglądowym zaznaczył grubość lakieru na wszystkich najważniejszych elementach. Na potwierdzenie każdego pomiaru w dalszej części raportu umieszczono zdjęcia z wynikami na mierniku. Nie ma więc wątpliwości. Dokładnie takie same pomiary wykonano dla bieżnika opon. Segment kontroli zewnętrza podzielono na: kontrolę lakieru, kontrolę szyb i kontrolę opon.

Dokładnie sprawdzono także zewnętrzne pojazdu, również z podziałem na kategorie. Kolega, który raport zamówił poznał więc dokładne wyposażenie samochodu (z zaznaczeniem, czy dany element jest sprawny), wygląd wnętrza, oznaki eksploatacji itd. Wszystko jest dokładnie i prosto wypunktowane. Kontrola eksperta dotyczy także innych rzeczy - sprawdzi silnik, najważniejsze elementy zawieszenia, a samochód został zabrany na jazdę próbną, z której w raporcie znalazły się przydatne komentarze.

Przyznam, że nie spodziewałem się aż takiego ogromu informacji. Każda część raportu kończy się krótkim podsumowaniem. Imponuje także liczba zdjęć. Ekspert fotografuje dosłownie wszystko, a wy możecie się auto przyjrzeć znacznie dokładniej niż na fotkach w serwisie z ogłoszeniami. Za niecałe 400 zł kolega dostał masę dodatkowych informacji o upatrzonym fordzie focusie, a także kilka opinii biegłego.

Ekspert podzieli się swoimi opiniami

Na koniec znajduje się podsumowanie, a w nim odpowiedzi na najważniejsze pytania, a także sugestie i porady. Wypisano też oczywiście kilka wad samochodu, przy których ekspertowi zapaliła się lampka ostrzegawcza. Żadna nie była dyskwalifikująca w modelu z 2011 r., ale zostaniecie ostrzeżeni o wszystkich mankamentach, żeby przyjrzeć im się dokładniej przy ewentualnym zakupie. Wybrałem kilka komentarzy:

Przed ewentualnym zakupem polecamy udanie się na stację kontroli pojazdów w celu sprawdzenia podwozia, w tym modelu zdarzała się nadmierna korozja.
Sprzedający rzetelnie opowiadał o samochodzie, niczego nie ukrywał, niczemu nie zaprzeczał.
W przypadku decyzji o zakupie sugeruje się negocjacje ceny pojazdu.

Podsumowując, wydanie tych 300-400 złotych na opracowanie takiego raportu może wam znacznie ułatwić wybór samochodu. Dostajecie paczkę przydatnych informacji oraz całą MASĘ zdjęć. Na pewno się przyda, a wy zaoszczędzicie czas i pieniądze na dojazd. To na pewno dobry pomysł, jeśli upatrzony samochód znajduje się daleko. Oczywiście przed zakupem zawsze polecamy wam obejrzenie auta. Taki zdalny raport pozwoli jednak znacznie zmniejszyć listę aut do sprawdzenia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.