Opinie Moto.pl: Citroen C3 Aircross 1.2 110 KM. Co nowego w sympatycznym SUV-iku?

Citroena C3 Aircrossa wyjątkowo lubię, choć dostrzegam w nim oczywiście kilka wad, których u konkurentów nie znajdziemy. Do Polski SUV-ik przyjechał właśnie w nowej odsłonie. Zmian jest mało, ale są zauważalne.

Citroen C3 Aircross może być pełen nowoczesnych bajerów (np. wyświetlacz head-up na płytce) albo 130-konny silnik z automatem, ale do redakcji na dłuższy test wróciła wersja bardzo ciekawie skrojona. Pod tzw. przeciętnego kierowcy, który szuka przestronnego, małego SUV-ika, który nie przytłoczy wygórowaną ceną. Oczywiście ceny wszystkich samochodów w ostatnich miesiącach znacząco podskoczyły, ale mądrze skonfigurowane C3 wciąż może stanowić kuszącą propozycję na rynku. Choć nie dla każdego kierowcy, co Aircrossowi zaraz wytknę.

To 1.2 PureTech 110 najlepiej pasuje do tego samochodu

Nasz testowy Citroen C3 Aircross ze zdjęć miał 110-konny benzynowy silnik z ręczną, sześciobiegową skrzynią, odpalało się go przekręcając kluczyk, a ze wspomnianych bajerów mogłem skorzystać z nowego, dużego ekranu odświeżonego systemu multimedialnego oraz kamery cofania. I bardzo dobrze. To po takie samochody sięgają zwykli kierowcy, którzy nie zaznaczają w konfiguratorze wszystkiego, co się da, a skupiają się na najpotrzebniejszych udogodnieniach, żeby nie wywindować ceny w niebezpieczne dla portfela rejony. Właśnie takich jak kamera cofania czy oferujący bardzo miły dla oka obraz oraz łączność Apple CarPlay i Android Auto dziewięciocalowy ekran.

I nowy, naprawdę spory wyświetlacz to jedna z najważniejszych zmian w C3 Aircrossie. Jest umieszczony idealnie pod ręką, a jego obsługa jest bardzo prosta. Mamy pokrętło do głośności, brakuje panelu obsługi klimatyzacji, ale postarano się, by do odpowiedniego menu było dużo prościej się dostać. Pod ekranem oprócz wspomnianego pokrętła mamy dwa przydatne skróty - domek, który wywołuje ekran z najważniejszymi funkcjami (łatwo dostać się np. do Android Auto) i właśnie klimatyzację.

Citroen C3 AircrossCitroen C3 Aircross fot. Citroen

Litry, centymetry i komfort wciąż robią wrażenie

Brak wodotrysków pozwala też skupić się na zaletach modelu, a te odświeżone C3 Aircross ma bezsprzecznie dwie. Po pierwsze, mimo wielu premier w szeroko pojętym segmencie B, wciąż można go pochwalić za przestronność i praktyczność. Pasażerowie z tyłu mają dużo miejsca na nogi i głowy. Tylna kanapa jest przesuwna, po przesunięciu foteli do przodu pojemność bagażnika rośnie z 410 l do 520 l, a po złożeniu jej oparć zwiększa się aż do 1289 l. Z kolei składane oparcie fotela pasażera pozwala na przewożenie przedmiotów o długości 2,4 m. Nikt nie będzie też narzekał na miejsce na mniejsze przedmioty - jest sporo schowków, pojemne kieszenie w drzwiach i wygodne uchwyty na kubki.

No i oczywiście komfort jazdy. Zawieszenie nienagannie wybiera wszystkie nierówności i dziury, sprawiając wrażenie, że C3 Aircross płynie nad jezdnią. Pochwalić trzeba także nowe fotele Advanced Comfort. Dzięki specjalnej piance o grubości 15 mm zapewniają doskonałą ergonomię i podparcie ciała w trakcie jazdy. Dodatkowa pianka o dużej gęstości sprawia, że siedzenia są niezwykle wygodne i świetnie sprawdzają się podczas dłuższych podróży. W testowanym C3 były wykończone w wariancie Metropolitan Graphite i robiły znakomite wrażenie także wyglądem.

Citroen C3 Aircross 2021Citroen C3 Aircross 2021 fot. Filip Trusz

Prowadzenie i silniki bez zmian

Prowadzenie C3 od zawsze budzi kontrowersje. Citroen C3 Aircross nie ma żadnych sportowych ambicji i nawet nie chce udawać, że projektowano go z myślą o zakrętach. Wręcz przeciwnie - potrafi pokonać je całkiem precyzyjnie i szybko, ale wcale do tego nie zachęca, bo lubi się przechylać, jest bardzo miękki, a fotele nie zapewniają praktycznie żadnego trzymania bocznego. Mi jeździło się nim przyjemnie, ale dla wielu kierowców może to być spora wada. Popisowym modelem w gamie jest wersja 130 KM z automatem, ale my testowaliśmy chyba najrozsądniejszą konfigurację. Benzyna 1.2 PureTech 110 z ręczną skrzynią. W aktualnej ofercie to propozycja wyjściowa. I w zupełności wystarczająca. Jeśli jeździcie często w trasy, to możecie wybrać jeszcze diesla. Ceny?

  • 1.2 PureTech 110 - od 77 850 zł




  • 1.2 PureTech 130 EAT6 - od 95 950 zł (od razu w wersji Shine)
  • 1.5 BlueHDi 110 - od 87 850 zł
  • 1.5 BlueHDi 120 EAT6 - od 102 500 zł.

Citroen C3 Aircross 2021Citroen C3 Aircross 2021 fot. Filip Trusz

Citroen C3 Aircross - co nowego?

Choć to tak naprawdę lekki lifting, to zmiany w pasie przednim są na tyle wyraźne, że nowe C3 rozpoznamy od razu. Producent przyszykował aż 70 konfiguracji kolorystycznych, a ciekawostką są trzy rodzaje naklejek dekoracyjnych na słupku tylnym. Wzór w testowanym Aircrossie dodawał autku sporo charakteru, a przy tym nie pogarszał widoczności. Wnętrze także odświeżono i unowocześniono, ale to wciąż ten sam sympatyczny, trochę szalony, acz przemyślany projekt. Ze sporą wadą w postaci twardych plastików. Szkoda, że stylową wykładziną lub czymś przyjemnym w dotyku nie pokryto boczków drzwi. To element, z którym kontakt ma nasz łokieć.

Producent chwali się, że lista pokładowych systemów wspomagających prowadzenie rozrosła się teraz do dwunastu pozycji. To m.in. układ Grip Control z funkcją Hill Assist Descent, rozpoznawanie znaków, alarm nieuwagi kierowcy, automatyczne światła drogowe, system martwego pola oraz kolorowy wyświetlacz Head-Up, dzięki któremu wszystkie ważne informacje znajdują się w polu widzenia kierowcy.

Zobacz wideo Jeździłem tydzień Citroenem C4 i nie chcę z niego wysiadać. Na tym przykładzie łatwo wyjaśnić sympatię do elektryków

Opinie Moto.pl: Citroen C3 Aircross - podsumowanie.

Citroen C3 Aircross może was do siebie zrazić już na wstępie - wyglądem, projektem wnętrza i sposobem, w jaki pokonuje kolejne kilometry, miękko, pływająco, bez cienia czegokolwiek sportowego.

Z drugiej strony jest grupa klientów, którym C3 Aircross spodoba się o wiele bardziej niż lepiej jeżdżący konkurenci. Wciąż nie znajdziemy w klasie drugiego tak fajnego, pozytywnego autka - wygląda inaczej niż wszyscy, jest kolorowy, wzbudza uśmiech i pozytywne emocje. To miejska propozycja, dla kierowców, których nie interesuje zachowanie auta w zakrętach i przyspieszenia. Ma być modnie, praktycznie i wygodnie. I jest. Lekki lifting nie zmienił charakteru tego modelu. To wciąż ten sam Citroen C3 Aircross, tylko trochę odświeżony i unowocześniony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.