Opinie Moto.pl: Długo czekałem na test Suzuki Swift Hybrid. I się nie zawiodłem

Jako redakcyjny fan miejskich aut jeździłem praktycznie wszystkimi samochodami segmentu B. Nigdy nie miałem jednak okazji przejechać się nowym Suzuki Swiftem. Na test Swifta po lekkim liftingu, już z dopiskiem "Hybrid", czekałem więc z niecierpliwością.

Nowym Suzuki Swiftem jeździłem tylko raz i to chwaloną wersją Sport, jeszcze bez układu miękkiej hybrydy. Żółty Swift zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ale trudno oceniać miejskiego hatchbacka po jego usportowionej wersji. Sprzedaż napędzają przecież te słabsze i znacznie przystępniejsze cenowo odmiany. Jednak z małym Suzuki jakoś zawsze było mi nie po drodze. Do teraz. W końcu miałem okazję sprawdzić bazowego Swifta i to najpierw z ręczną skrzynią, a później z CVT.

Suzuki Swift SportOpinie Moto.pl: Suzuki Swift Sport. Ile jest sportu w Sporcie?

Co znaczy "Hybrid" w Swifcie?

Swift Hybrid napędzany jest nowym silnikiem benzynowym 1.2 DualJet (K12D) połączonym z układem mild hybrid 12V SHVS z akumulatorem litowo-jonowym o większej pojemności (wzrost z 3 Ah do 10 Ah). Jak działa system? Podczas hamowania układ hybrydowy przekształca energię kinetyczną w energię elektryczną, która jest magazynowana w akumulatorze litowo-jonowym. W kolejnym kroku energia jest wykorzystywana przez urządzenie ISG z funkcją silnika elektrycznego do wspomagania silnika spalinowego podczas przyspieszania, co wpływa na zmniejszenie zużycia paliwa. Podczas postoju silnika jest automatycznie wyłączany i natychmiastowo uruchamiany po wciśnięciu sprzęgła.

Kierowca ma w nowym Swifcie do dyspozycji 83 KM mocy (przy 6000 obr./min) oraz 107 Nm maksymalnego momentu obrotowego (przy 2800 obr./min). Z ręczną skrzynią Swift Hybrid rozpędza się do 100 km/h w 13,1 s, a z CVT - w 12,2 s. Prędkość maksymalna to odpowiednio 180 i 175 km/h.

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Suzuki

Jak to działa na co dzień?

Żadna z bazowych wersji Swifta nie ma sportowych aspiracji, co widać już na papierze. Rzeczywiście dynamiczniejsza wydaje się ta ze skrzynią CVT, znajdziemy w niej nawet tryb Sport, dzięki któremu auto utrzymuje wysokie obroty. Liczby nie imponują, ale nie możemy zapominać, że to miejski hatchback, a w ruchu miejskim takie parametry są w zupełności wystarczające. Co więcej, podczas codziennej jazdy Swift jest przyjemnie zrywny i dynamiczny. Chętnie słucha się kierownicy i imponuje zwinnością. Małe Suzuki polubią zwłaszcza osoby narzekające na wagę dzisiejszych samochodów. Wersja 5MT waży 911 kg, a z CVT - 946 kg.

Niska waga i miękka hybryda wpływają na naprawdę niskie zużycie paliwa. Deklarowane spalanie w cyklu mieszanym to 4,9-5,0 l /100 km z ręczną skrzynią i 5,4 l/100 km z CVT. Podczas testu bez większego wysiłku osiągałem niższe wyniki. Podoba mi się także praca miękkiej hybrydy - czuć, że silnik benzynowy czasem dostaje lekkiego kopa, a działanie systemu Start Stop jest błyskawiczne.

Suzuki Swift Hybrid 2020Suzuki Swift Hybrid 2020 fot. Filip Trusz

Suzuki Swift okiem fana segmentu B

Suzuki sprostało moim oczekiwaniom, a oczekiwałem wiele. To bardzo przyjemny w codziennej jeździe, całkiem praktyczny i komfortowy miejski samochód. Na ogromny plus zapisuję rozplanowanie przedniej części kabiny. Ergonomia jest wzorowa, a my mamy do dyspozycji dużą półkę na drobiazgi (np. na telefon), dwa uchwyty na kubki, spore kieszenie w drzwiach, USB, gniazdko i wygodne pokrętła do sterowania klimatyzacją. Sam projekt kabiny oczywiście wydaje się już trochę przestarzały i wykonany z twardych plastików, ale nadrabia to solidnością i wspomnianą ergonomią. Narzekać można też trochę na mający swoje lata system multimedialny, ale jest bardzo prosty w obsłudze, no i bez problemu można go zastąpić Apple CarPlayem albo Android Auto.

Przód kabiny zaprojektowano w starym, ale dobrym stylu, co ma wiele zalet. Z klimatyzacją, którą obsługujemy pokrętłami i przyciskami oraz ładnymi analogowymi zegarami na czele.

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Filip Trusz

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Filip Trusz

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Filip Trusz

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Suzuki

Tylna kanapa i bagażnik Swifta na zdjęciach

Przód imponuje wygodą i praktycznością, a jak wypada tylna część samochodu? Kanapa wydaje się w zupełności wystarczająca. Nie jest to z pewnością lider segmentu pod tym względem, ale dwie osoby z tyłu nie powinny narzekać. Wyraźnie gorzej na tle konkurentów wypada za to bagażnik. Swift połknie 265 l, co parę lat temu mogło uchodzić za świetny wynik. Nowe konstrukcje (np. Ibiza/Polo, i20 albo Clio) przekraczają już 350 l. Mały bagażnik w ogóle mi jednak nie przeszkadzał. Na pewno byłby problemem, gdybym chciał ruszyć Swiftem w dłuższą trasą na wakacje, ale podczas zwykłej, codziennej jazdy ani razu nie pomyślałem, że przydałby się większy kufer.

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Suzuki

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Suzuki

Nowoczesne systemy w Swifcie? Są

O systemie multimedialnym z Apple CarPlay oraz Android Auto już wspominałem. Suzuki Swift przy okazji liftu uzbrojono także w kilka nowych systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Producent chwali się, że do wielu dostępnych dotychczas systemów bezpieczeństwa, takich jak Dual Sensor Brake Support (układ reagowania przedkolizyjnego z kamerą monoskopową i czujnikiem laserowym), ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu i asystent świateł drogowych, nowy Swift dostał:

  • System rozpoznawania znaków drogowych (Traffic Sign Recognition)
  • Monitor martwego pola (Blind Spot Monitor)
  • Ostrzeganie o ruchu poprzecznym za pojazdem (Rear Cross Traffic Alert)
  • Alarm przekroczenia linii pasa ruchu (Lane Departure Prevention)

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Suzuki

Największa wada Swifta?

Tak naprawdę w Suzuki Swifcie znalazłem jedną wadę, która naprawdę mnie irytowała. W wietrzny dzień Swift nie czuje się dobrze na drogach szybkiego ruchu - staje się wtedy bardzo nerwowy i podatny na każdy podmuch wiatru. Z pewnością nie jest to auto, które zaprojektowano z myślą o dłuższych trasach, na co wskazuje także bagażnik. Za to w mieście zwinnemu Swiftowi nie można niczego zarzucić, na ciasnych uliczkach czuje się jak u siebie.

Suzuki Swift HybridSuzuki Swift Hybrid fot. Filip Trusz

Suzuki Swift Hybrid - opinie Moto.pl. Podsumowanie

Segment B to chyba jeden z najciekawszych na całym rynku, a na pewno ten, który najdynamiczniej się rozwija. Co chwilę mamy premierę kolejnego małego crossovera, a starzy znajomi, w postaci klasycznych hatchbacków, zmieniają się nie do poznania. Wiele z nich zapatrzyło się na kompakty - stąd wielkie ekrany, masa zaawansowanych systemów i przepastne bagażniki. Suzuki Swift to propozycja zupełnie inna. Kawał porządnego miejskiego samochodu, ale zaprojektowanego w myśl starych zasad. A to dla wielu kierowców ogromna zaleta. To też zaskakująco oszczędny samochód, który spalaniem zbliża się do klasycznych i znacznie droższych hybryd Toyoty i Hondy.

Moim ulubionym samochodem w tej klasie pozostaje 208, a wysoko na liście mam także Ibizę, Yarisa i Clio. Nowe Suzuki Swift również umieściłbym wśród jednych z bardziej lubianych aut segmentu. Z początku, na tle wymienionych modeli, wydało mi się przestarzałe, ale szybko o tym zapomniałem. Niczego mi podczas tych dwóch testów nie brakowało. Jeśli szukacie prostego, porządnego i niezawodnego małego auta, to sprawdźcie Swifta. Możliwe, że spełni wszystkie wasze oczekiwania.

I nie przerazi ceną. Cennik Swifta Hybrid z ręczną skrzynią otwiera teraz 53 500 zł, a z CVT - 58 500 zł.

Zobacz wideo Suzuki SX4 S-Cross - model dopasowany pod gusta Europejczyków