Kontrole są teraz częste. Kierowcy mogą obawiać się jednego pytania policjanta. I na odwrót

Nie odpowiada się pytaniem na pytanie? Być może jest taka zasada kultury języka polskiego. Nie obowiązuje ona jednak w czasie kontroli drogowego. Bo tu pytaniem na pytanie odpowiedzieć można, a czasami nawet trzeba. Sprawdźcie, o jakie pytania chodzi.

Wielka niedziela oznacza apogeum wyjazdów świątecznych. Zarówno lokalnych, jak i na dłuższych dystansach. Natężenie ruchu na drogach rośnie. A to musi oznaczać większą ilość patroli policji. Funkcjonariusze będą nie tylko sprawdzać prędkość i karać za wykroczenia. Są też gotowi na zwykłe i rutynowe kontrole.

Zobacz wideo Kierowca z Gliwic nie przyjął mandatu. Teraz nie ma prawa jazdy

Rutynowa kontrola drogowa, a w jej czasie "balonik" i... przeszukanie

Nie popełniłeś wykroczenia, a policjant mimo wszystko macha do ciebie lizakiem? Nie masz zatem wyjścia. Musisz się zatrzymać. Poczekaj, aż funkcjonariusz podejdzie do twojego auta, uchyl szybę i pod żadnym pozorem nie wysiadaj. Policjant przedstawi się, poda powód zatrzymania i poprosi o dokumenty. Co będzie dalej?

W czasie rutynowej kontroli drogowej w okresie świątecznym bardzo prawdopodobna jest kontrola trzeźwości. Kierujący powinien być na nią przygotowany i nie powinien mieć obiekcji. Chodzi w końcu o wyłapywanie kierowców na podwójnym gazie i poprawę bezpieczeństwa. Na tym jednak nie koniec, bo policjant może też zadać kierującemu jedno pytanie. Poprosi go o okazanie zawartości bagażnika.

  • Czy policjant może przeszukać samochód bez nakazu? Ma taką możliwość. Daje ją art. 15 ust. 1 pkt 5 lit. b ustawy o policji. Mówi on o poszukiwaniu broni i przedmiotów zabronionych. Prawdopodobieństwo ich przewożenia występuje jednak zawsze.
  • Czy kierowca może się nie zgodzić na przeszukanie samochodu? Teoretycznie może. W praktyce policjanci do auta i tak zajrzą. Nawet jeżeli wcześniej trzeba będzie obezwładnić kierującego.

Policjant chce przeszukać auto? Teraz to wy zadajcie mu ważne pytanie

Kierowcy nie lubią pytania o przeszukanie. Można jednak odpowiedzieć na nie pytaniem na pytanie. Pytaniem, którego z kolei nie znoszą policjanci. Kierujący może poprosić policjantów o spisanie protokołu z czynności. I teraz to oni nie mogą odmówić!

Policjanci w protokole powinni opisać każdy przedmiot, na który natrafią podczas przeszukania. W czasie świątecznego wyjazdów tych przedmiotów może być naprawdę dużo... Poza tym protokół musi być podpisany przez kierowcę. Ale dopiero w kształcie, który akceptuje w stu procentach. Może zatem wymagać od policjantów nanoszenia w nim kolejnych poprawek. Dlatego prośba o spisanie protokołu często stanowi dla policjanta kubeł zimnej wody. Jeżeli nie ma wyraźnych podstaw do przeszukania, może nawet odstąpić od wykonania czynności.

Nawet jeżeli do przeszukania dojdzie i policjanci spiszą w jego czasie protokół, ten da kierowcy jeszcze jedną możliwość. Jest nią złożenie zażalenia na czynności funkcjonariuszy. Pismo w tej sprawie składa się w terminie do 7 dni od kontroli drogowej do komendanta jednostki, w której policjanci są zatrudnieni.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.