Taka linia na drodze to nie zygzak, to znak P-17. Zakaz, mandat i ważna podpowiedź

Może wyglądać jak zwykły zygzak z białej farby, ale to ważny poziomy znak. Dla kierowcy oznacza konkretny zakaz. Wiecie, o czym mówi znak P-17?

Znaki poziome pełnią bardzo ważną rolę na drodze. Często decydują o organizacji ruchu, a także nakładają na kierowcę konkretne nakazy i zakazy. Najczęściej widzimy na drodze przerywane białe linie, które wyznaczają pasy ruchu. Jednak, kiedy zmieni się w linie podwójnie ciągłą (znak P-4), to kierowca ma zakaz jej przekraczania i najeżdżania na nią. W praktyce przekłada się to na zakaz wyprzedzenia. Linie są też ważne na skrzyżowaniach.

Linia ciągła przed samym skrzyżowaniem to znak poziomy P-12, który działa jak znak "STOP" i nakazuje kierowcy zatrzymanie się przed przejazdem. Z kolei linia-znak P-13 składająca się z trójkątów lub linia P-14 składająca się z prostokątów działa jak znak A-7 "Ustąp pierwszeństwa". To kilka przykładów. Często na drogach natykamy się również na wymalowany w obrębie pasa zygzak. Co oznacza?

Zobacz wideo Rowerzystka wjechała na przejście dla pieszych wprost pod autobus

Znak P-17 to konkretny zakaz dla kierowcy

Znak P-17, a więc nasz biały zygzak z otwierającego zdjęcia, to linia przystankowa. Najprościej rzecz ujmując, oznacza miejsce, gdzie zatrzymują się autobusy, tramwaje oraz trolejbusy. W większości przypadków dotyczy to przystanków zlokalizowanych na jezdni w pobliżu chodnika – czyli bez własnej zatoczki.

Jeśli jeździcie w okolicy, gdzie taki znak się znajduje, to musicie zachować ostrożność. Po pierwsze, w tym miejscu w każdej chwili może się zatrzymać pojazd komunikacji. Po drugie, to miejsce, gdzie mogą na drodze pojawić się piesi, którzy chcą przejść na przystanek. Oczywiście nie powinni tego robić w niebezpieczny sposób, ale dobrze wiemy, jaka jest praktyka. Dlatego lepiej w okolicy linii P-17 dużo bardziej uważać i zwolnić.

Zakaz zatrzymywania się na linii P-17

Najważniejsze jednak, że znak P-17 oznacza dla kierowcy zakaz zatrzymywania się na całej jego długości. Ta część pasa zarezerwowana jest dla pojazdów komunikacji i nikt inny nie może blokować tego miejsca. Za łamanie zakazu aktualny taryfikator przewiduje mandat w wysokości 100 złotych i jednego punktu karnego.

A co z pierwszeństwem autobusów?

Warto przypomnieć jeszcze zasady pierwszeństwa na linii kierowca osobówki - kierowca autobusu. Te wcale nie są skomplikowane i łatwo je podsumować. Autobus wyjeżdżający z zatoki i sygnalizujący ten manewr kierunkowskazem ma pierwszeństwo przed samochodem w terenie zabudowanym, ale pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności i upewnieniu się przez kierowcę, że opuszczenie przystanku nie spowoduje niebezpieczeństwa.

Oczywiście przepisy nigdy nie mówią o bezwzględnym pierwszeństwie. Dlatego kierowca autobusu musi się upewnić, czy może bezpiecznie wykonać manewr, a samo wrzucenie kierunkowskazu nie sprawia, że może od razu wyjechać z wysepki. Pamiętajcie jednak, że kierowca osobówki ma obowiązek zwolnić przed przystankiem, tak by w razie potrzeby umożliwić kierowcy autobusu bezpieczny wyjazd z zatoki.

Tak podpowiada zdrowy rozsądek i zwykła empatia. Warto autobusowi pomóc w wyjechaniu z przystanku, żeby mógł wykonać manewr płynnie i nie narażał na dyskomfort pasażerów. Tak samo radzimy zachowywać się w okolicach linii P-17. Zwolnić i uważać na pieszych, którzy mogą się spieszyć na swój przystanek. Niższa prędkość pozwoli na reakcję w niebezpiecznej sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.