2 tys. zł mandatu za zderzak. Tak holenderska policja karze kierowców ciężarówek

Holenderska policja nie bierze jeńców. W ciężarówce zdarzyła się prosta awaria. Oni uznali ją jednak za spore zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Skutkiem stał się zatem mandat dla kierującego i ten opiewał na 450 euro.

O spotkaniach kierowców z policjantami z całego świata piszemy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

W mocnym uproszeniu można powiedzieć, że belka przeciwnajazdowa w ciężarówce pełni rolę zderzaka. W razie najechania na tył pojazdu ciężarowego przez auto osobowe, zapobiega jego wślizgnięciu się pod podwozie. To ma zapewnić pasażerom osobówki wyższy poziom bezpieczeństwa. W tym jednak przypadku coś poszło nie tak...

Zobacz wideo Niebezpieczne potrącenie nastolatków. Policja wyjaśnia okoliczności

Kontener wystawał, bo ciężarówka nie była sprawna. Kierowca dostał 2 tys. zł mandatu

Holenderscy policjanci podczas jazdy po drogach okalających miejscowość Den Bosch natknęli się na tzw. solówkę, która wiozła kontener. Kontener wystawał jednak ponad tył pojazdu o blisko metr. Blisko metr "wyprzedzał" zatem również belkę najazdową. W takim przypadku kierujący ciężarówką powinien ją po prostu wysunąć. Tak, aby odległość od niej do końca ładunku zmniejszyła się do maksymalnie 40 cm. Policjanci postanowili zatem zatrzymać pojazd i ustalić czemu prowadzący nie wypełnił swojego obowiązku.

Po zatrzymaniu do kontroli drogowej kierujący ciężarówką poinformował funkcjonariuszy, że mechanizm wysuwania belki przeciwnajazdowej się popsuł. Nie dało się jej ruszyć z miejsca. Pomimo awarii zdecydował się na kontynuowanie jazdy. Myślał, że w razie kontroli policyjnej, ta okoliczność stanie się łagodząca. Taka jednak nie była. Holenderscy policjanci uznali sytuację za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i wymierzyli kierującemu jedną z wyższych możliwych kar. Dostał 450 euro mandatu, co przy obecnym kursie daje ponad 2 tys. zł.

Stworzenie zagrożenia? Tak, bo belka nie spełnia swojej roli. W razie wypadku nie uratuje zatem pasażerów pojazdu osobowego najeżdżającego na tył ciężarówki. Ci mogą nawet zginąć!

Mandat to jedno. Co było dalej? Opcji jest kilka

W tej historii tak naprawdę tylko jedna rzecz pozostaje zagadką. Nie wiadomo czy ciężarówka mogła kontynuować podróż. Funkcjonariusze policji drogowej Brabancji Wschodniej informując o zdarzeniu na swoim oficjalnym koncie w serwisie X, nie wskazali dalszych losów pojazdu. Jakie były możliwości? Na gruncie polskim przewidywać można przede wszystkim dwa scenariusze.

W pierwszym pojazd mógł zostać wycofany z ruchu. Kierowca straciłby dowód rejestracyjny i po ciężarówkę musiałby przyjechać holownik. W drugim kontynuowanie podróży stałoby się możliwe, ale po przeładowaniu kontenera do innego pojazdu. Do takiego ze sprawną belką przeciwnajazdową.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.