Mechanik i jego koledzy chcieli być sprytni i jeździć za darmo. Policja była sprytniejsza

Polska policja pokrzyżowała plany trzech obywateli Czech, którzy kradli paliwo w Polsce. Wpadli po sześciu akcjach, a teraz grozi im nawet pięć lat więzienia.
Prudniccy kryminalni zatrzymali trzech obywateli Czech podejrzanych o szereg kradzieży paliwa na terenie powiatu prudnickiego. Okazało się, że jeden z zatrzymanych to mechanik samochodowy, który do kradzieży wykorzystywał auta swoich klientów

- tak zaczyna się policyjny komunikat opolskiej policji. Trzem Czechom grożą bardzo poważne konsekwencje. Policja pisze, że ich sposób na zarobek może finalnie zakończyć się w więzieniu. Grozi im nawet pięć lat więzienia. Ich plan był sprytny, ale na szczęście polska policja okazała się sprytniejsza.

Mechanik z kolegami wpadli na pomysł

Do policji zgłoszenia kradzieży paliw w powiecie spływały regularnie od lutego do maja. Śledczy szybko połączyli kropki i ustalili, że wszystkie kradzieże są do siebie bardzo podobne. Mężczyźni posługiwali się skradzionymi wcześniej polskimi tablicami rejestracyjnymi. Po zatankowaniu szybko uciekali sprzed dystrybutorów bez zapłacenia za paliwo. Za każdym razem złodzieje kierowali się w stronę przejścia granicznego z Czechami.

Złapały ich kamery monitoringu. Policjanci mieli na nagraniach tych samych mężczyzn, ale różniły się samochody. Jak to możliwe okazało się, kiedy udało się wytypować trzech mężczyzn. Wszyscy byli bardzo młodzi i pochodzili z Czech.

Mechanik wykorzystywał samochody swoich klientów

Dwóch mężczyzn miało 20 lat, a trzeci 22 lata. I to ten trzeci pozwolił rozwikłać zagadkę różnych samochodów podczas kradzieży. Okazało się, że starszy z mężczyzn pracuje jako mechanik samochodowy. Do kradzieży używał samochodów swoich klientów. Policjanci zabezpieczyli jeden z takich pojazdów. Gdy klient w Czechach upomniał się o swoje auto, wówczas cała trójka karnie stawiła się prudnickiej komendzie, gdzie usłyszeli zarzuty.  

Policja udowodniła trzem mężczyznom sześć kradzieży w Polsce. O ich losie zadecyduje teraz sąd. Odpowiedzą za używanie tablic rejestracyjnych nieprzepisanych do pojazdu oraz kradzieży paliwa. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Zobacz wideo Pijany 20-latek roztrzaskał się na myjni samochodowej
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.