Są pierwsze zdjęcia nowego Bugatti. Następca Chirona będzie miał napęd z V16

Miliarderzy i fani supersamochodów mogą już odliczać dni. 20 czerwca Bugatti pokaże następcę Chirona. Auto już jeździ, a media aż huczą od plotek o jego napędzie.

Do czerwcowej premiery zostało jeszcze sporo czasu, ale Bugatti rozpoczęło budowanie napięcia znacznie wcześniej. Najpierw były zapowiedzi zawiadującego słynną marką Mate Rimaca, później pojawiało się mnóstwo plotek, Bugatti pokazało też krótki filmik z silnikiem V16, potem zdradziło, że nowy model będzie hiperhybrydą z czterema silnikami, a teraz... Na drogi wyjechał zamaskowany i zakamuflowany prototyp, który zupełnym przypadkiem od razu wpadł na fotografów. Można już zobaczyć sylwetkę nowego modelu.

Na pokładzie olbrzymi silnik. 16 cylindrów i ponad osiem litrów pojemności

Z każdą generacją swoich hipersportowych samochodów Bugatti przenosi standardy projektowania, inżynierii, wydajności i rzemiosła na nowy poziom. A w tym roku, osiem lat od zaprezentowania Chriona, Bugatti pokazuje światu pierwszą stronę najnowszego rozdziału w swojej bogatej historii

- tak Bugatti samo opisało swój nowy model, kiedy ujawniło, że na pokładzie znajdzie się silnik V16 o pojemności 8,3 litra (tu czekamy na potwierdzenie). Mate Rimac określił kiedyś nowy motor spalinowy słowami "very attractive". Co ciekawe, silnik V16 pojawiał się w niektórych plotkach. Podobno opracowała go dobrze znana fanom motorsportu firma Cosworth. Tyle wiemy prawie na pewno.

Nowe Bugatti jednak tak elektryzuje wszystkich, że ludzie nawet wyliczyli do ilu obrotów będzie się V16 kręcić. Na podstawie krótkiego filmiku-teasera, na którym słychać pracę silnika. Wykorzystano do tego analizator widma dźwięku. Chris Perkins z Motor1.com uważa, że w górnym zakresie obrotów motor będzie emitował częstotliwość na poziomie 1275 Hz. Zdaniem Perkinsa wynik ten trzeba następnie podzielić przez 8 (bo tyle jest par cylindrów) i pomnożyć przez 60 (bo 1 obr./min. to 60 Hz). W ten sposób można uzyskać dokładnie 9562,5 obr./min. 

Nowe Bugatii będzie super (a może jednak hiper) hybrydą

Mate Rimac, wybitny specjalista od samochodów elektrycznych, już od dawna zapowiadał, że i Bugatti czeka elektryfikacja. . Bugatti, przynajmniej w najbliższej przyszłości, nie zamieni się w stricte elektryczną markę. Mate Rimac swoje kosmiczne elektryki będzie wypuszczał na drogi pod własną marką Rimac. Bugatti ma zainteresować innych klientów.

Stąd obecność potężnej benzynowej jednostki. Informatorzy, czerpiący ze "źródeł bliskich marki", są pewni, że 8.3 V16 dostanie do pomocy nie jeden, a... trzy silniki elektryczne. Zapowiadana moc to astronomiczne 1800 KM. Znając Bugatti, możemy się spodziewać, że to dopiero początek. W przyszłości na pewno pojawi się jakaś odmiana, która znacząco podbije moc. Bugatti jest mistrzem w tworzeniu kolejnych odmian swoich supersamochodów. Niektóre ograniczają się tylko do stylistyki, ale są i takie, które znacząco podnoszą moc i poprawiają osiągi lub dostosowują auto do ekstremalnej jazdy po torze.

Jakich osiągów możemy się spodziewać po nowym Bugatti? Jeśli punktem odniesienia miałby być pierwszy Chiron, to na pewno dostaniemy absurdalnie szybkiego hybrydowego potwora. Premierowy Chiron miał 1500 KM z silnika W16, a pierwszą setkę robił w mniej niż 2,5 s, dwusetkę poniżej 6,5 s, a 300 km/h na liczniku było kwestią 13,6 sekundy. Inżynierowie nowego modelu pewnie będzie chciał pokazać, że nowoczesny, hybrydowy napęd ma same zalety, poprawiając te liczby.

Zobacz wideo Pierwsze elektryczne AMG w historii, sprawdziliśmy, czy jest czym jechać [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.