PKM w Sosnowcu testuje wodorowy autobus. To pojazd polskiej produkcji

Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu rozpoczęło kilkudniowe testy autobusu wodorowego polskiej marki NesoBus. Jeżeli przejdą one pomyślnie, do miejskiej floty dołączą kolejne tego typu pojazdy.

Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu rozpoczęło testy specjalnego wodorowego autobusu polskiej marki NesoBus - przedsiębiorstwa należącego do spółek Grupa Polsat Plus i ZE PAK.  W ciągu kilku najbliższych dni mieszkańcy maista będą mieli okazje wypróbować możliwości pojazdu, który kursować będzie na trasach linii 160S, 813 oraz 84. "Lubimy sprawdzać nowe rozwiązania. Mamy już kilkadziesiąt autobusów elektrycznych, typu plug-in czy hybryd. Teraz czas sprawdzić możliwości autobusu napędzanego wodorem" – stwierdza Marek Pikuła, prezes PKM Sosnowiec.

Zobacz wideo

Wodorowy NesoBus na ulicach Sosnowca. Ma do 450 km zasięgu

Wodorowy pojazd nie jest jednak totalną rynkową świeżynką. Swoją premierę miał już 30 maja 2022 roku. Od tego czasu NesoBusy zagościły już w kilku miejscach w Polsce m.in. Gdańsku. Teraz w ramach testów zawitał także do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. "Bardzo czekam na wyniki i raport przygotowany przez PKM Sosnowiec. Sam pojazd prezentuje się bardzo dobrze. Co najważniejsze, to zeroemisyjny pojazd, który nie emituje spalin i oczyszcza powietrze" – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Jak dodaje Maciej Nietopiel, prezes NesoBusa i wiceprezes zarządu w ZE PAK SA., autobus wodorowy to tak naprawdę elektryk, który wykorzystuje do napędu ogniwa paliwowe."Posiada własną "mini-elektrownię". Fizycznie wodór ze zbiornika łączy się z tlenem pobranym z powietrza i wytwarzana jest energia elektryczna zasilająca na bieżąco silniki elektryczne. Nie ma żadnego procesu spalania" – stwierdza Nietopiel. 

W zbiornikach NesoBusa znajduje się zielony wodór, który wytwarzany jest z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii. W wyniku połączenia wodoru z tlenem w ogniwie paliwowym autobus emituje z rury wydechowej jedynie parę wodną, która pod wpływem temperatury przeistacza się w wodę. Pojazd jest też bardzo efektywny. Zużywa bowiem ok. 8 kg wodoru na 100 km. Dwunastometrowy pojazd, który jest w stanie zabrać na pokład 93 pasażerów, w tym 37 na miejscach siedzących, dysponuje zasięgiem do 450 km. Samo jego tankowanie trwa zaledwie 15 minut. "NesoBus jest idealnym rozwiązaniem dla mieszkańców miast, likwiduje emisję trujących substancji – poza CO2 to przede wszystkim tlenki azotu czy pyły, w szczególności drobne pyły PM 2,5" - kwituje prezes NesoBus.

Autobus zachwala także Robet Kazimirski, doświadczony kierowca, który od poniedziałku testuje wodorowy pojazd. "Podoba mi się. Podoba się też pasażerom, bo widziałem ich uśmiechy, co się nieczęsto zdarza w poniedziałek rano. Jeździ się nim bardzo komfortowo. Jest prosty w obsłudze i bezpieczny. Wsiadam, odpalam, czekam, aż ogniwo wodorowe się nagrzeje, no i jadę. Nie ma takiej możliwości, żeby nie "odpalił" nawet przy mrozie. Jedynym mankamentem jest to, że musi minąć ok. 15 minut, by płyn, który zapewnia ogrzewanie nabrał właściwej temperatury. Poza tym jest świetnie i gdyby takie do nas trafiły, to chciałbym jednym z nich jeździć" - stwierdza kierowca cytowany przez redakcję Super Express.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.