Najgorsze rondo w Warszawie zmieni się nie do poznania. Władze chcą to zrobić od lat

Rondo Zesłańców Syberyjskich jest w kluczowym miejscu Warszawy, ale jego projekt sięga minionej epoki. Nie lubią go kierowcy, a piesi i rowerzyści wręcz nie mogą znieść. ZDM Warszawa wreszcie postanowił to zmienić.

Rondo Zesłańców Syberyjskich jest przez warszawiaków zwane rondem "przy zachodnim". Chodzi o dworzec kolejowy Warszawa Zachodnia i autobusowy PKS "Zachodni", na których zawsze panuje ogromny ruch. Dodatkowo w tym miejscu łączą się trzy ulice o intensywnym ruchu: Bitwy Warszawskiej 1920 r., Aleje Jerozolimskie i al. Prymasa Tysiąclecia. To dlatego, że skrzyżowanie leży na granicy dwóch dużych dzielnic: Ochoty i Woli, a dodatkowo koncentruje ruch z centrum w stronę południowo-zachodniego wyjazdu z Warszawy oraz w przeciwnym kierunku.

Zobacz wideo Mężczyzna próbował wepchnąć dwie osoby pod pociąg w metrze

Rondo Zesłańców Syberyjskich jest znienawidzone przez wszystkich uczestników ruchu

To bardzo ważny węzeł komunikacyjny, który został niewłaściwie zaprojektowany, w związku z czym od lat utrudnia wszystkim życie. Kierowcy bez przerwy stoją tam w korkach, bo w kierunkach o dużym natężeniu ruchu czekają ich bezsensowne zwężenia. Tak jest np. gdy chcemy skręcić w kierunku Woli ze strony Szczęśliwic, Włoch i Rakowa. W przeciwną stronę nie jest wiele lepiej, dlatego auta czekające na skręt w prawo z al. Prymasa Tysiąclecia w Aleje Jerozolimskie, blokują całą ulicę. Sytuację przez wiele lat pogarszał niekończący się remont wiaduktu kolejowego nad pierwszą z wymienionych ulic. Teraz trwa przebudowa Dworca Zachodniego związana z remontem kolejowej linii średnicowej. Poza tym wkrótce ma tam zostać zbudowana linia tramwajowa wzdłuż ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r., co oznacza kolejny remont.

Rowerzyści napotykają koniec drogi i muszą nosić jednoślady po stromych schodach

Przez wieczne korki na tym skrzyżowaniu i mnóstwo przecinających się wzajemnie ulic, bez przerwy dochodzi tam do niebezpiecznych kolizji. Piesi oraz rowerzyści, którzy muszą pokonać Rondo Zesłańców Syberyjskich, mają jeszcze gorzej. Nielogiczne ciągi chodników, które zmuszają do chodzenia oraz jeżdżenia na okrągło, oraz pokonywania stromych schodów to prawdziwy koszmar, nie tylko dla osób starszych i o gorszej sprawności fizycznej. Rowerzyści podróżujący w osi wschód-zachód i nagle stają osłupiali, bo kończy się im droga i napotykają schody. W dodatku jest tam tak brudno i brzydko, że podróżnym nie tylko w nocy, jak niegdyś śpiewał Kazik, "pękają oczy".

Rondo Zesłańców Syberyjskich jest reliktem minionej epoki. Na szczęście władze Warszawy zdają sobie z tego sprawę i chcą to wreszcie zmienić. Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich ma plan na kompletną przebudowę tego skrzyżowania, które zgodnie z przepisami nawet nie jest rondem, chociaż tak się nazywa. Mają je dostosować do nowoczesnych standardów komunikacyjnych.

Jak zmieni się skrzyżowanie pod dworcem Warszawa Zachodnia?

Jeszcze nie wiadomo, jaki będzie dokładny plan przebudowy Ronda Zesłańców Syberyjskich, bo Zarząd Dróg Miejskich czeka na oferty do 26 lutego br. Natomiast znamy ogólne założenia. Miasto chce zlikwidować podziemne przejścia dla pieszych i zastąpić je naziemnymi, obok których będą wiodły drogi dla rowerzystów. To będzie wymagać całkowitego przeprojektowania sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu. Istniejące drogi dla rowerów zostaną zbudowane od nowa, tak aby były szersze i miały nawierzchnię asfaltową, a nie z betonowej kostki. Podobna rewolucja czeka chodniki i lokalizację przystanków autobusowych. Dodatkowo mają powstać tymczasowe ciągi rowerowe wzdłuż Dworca Zachodniego, żeby rowerzyści nie musieli czekać na zakończenie jego rozbudowy.

To będzie już trzecie podejście władz Warszawy do rozwiązania problemu Ronda Zesłańców Syberyjskich. Przebudowa skrzyżowania była pierwotnie planowana w ramach programu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego realizowanego w latach 2016-2019 realizowanego ze środków unijnych. Nic z tego nie wyszło, bo wcześniej skończyły się fundusze, które zostały przeznaczone na inne inwestycje. Po raz drugi miasto ogłosiło przetarg na przebudowę skrzyżowania w lipcu 2023 r., ale nie zgłosił się żaden wykonawca. Miejmy nadzieję, że tym razem pójdzie lepiej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.