Wjechał do Polski autem marki Mazda. Nie potrafił wyjaśnić, skąd ma ten samochód

Strażnicy graniczni ze Świecka zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Mazdą CX-3. Autem podróżował 33-letni obywatel Ukrainy, który nie miał żadnych dokumentów pojazdu. Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić do kogo należy auto, ani jak wszedł w jego posiadanie.

Funkcjonariusze z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej poinformowali w komunikacie prasowym, że w środę 24 stycznia w godzinach nocnych, w okolicy autostrady A2 wytypowali i zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Mazdą CX-3. Auto na włoskich tablicach rejestracyjnych do Polski wjechało od strony Niemiec. Crossovera prowadził obcokrajowiec posiadający przy sobie ukraiński paszport.

Crossover skradziony dzień wcześniej w Holandii

Rutynowe czynności kontrolne wykazały, że 33-latek nie dysponuje żadnymi dokumentami pojazdu, a na dodatek nie był w stanie wskazać właściciela auta. Kiedy strażnicy podjęli czynności zmierzające do ustalenia legalności pojazdu, szybko wyszło na jaw, że Mazda CX-3 z 2017 roku pochodzi z kradzieży dokonanej dzień wcześniej na terytorium Holandii. 

Zarzuty kradzieży samochodu

Obcokrajowiec został zatrzymany i po zakończeniu czynności służbowych przekazano go policjantom ze Słubic. Odzyskaną Mazdę o szacunkowej wartości 70 tys. zł zabezpieczono na policyjnym parkingu. Jak informują nadodrzańscy strażnicy, Ukrainiec za kradzież samochodu usłyszy prokuratorskie zarzuty.

Na terytorium Polski służby mundurowe niemal każdego dnia ujawniają pojazdy pochodzące z przestępstw. W walce ze złodziejami, paserami oraz przemytnikami aut, strażnikom granicznym oraz policjantom pomaga wiedza, doświadczenie, działania operacyjne, nowoczesny sprzęt, międzynarodowa współpraca służb czy dostęp do europejskich baz danych o kradzionych pojazdach. O pojazdach odzyskiwanych przez stróżów prawa więcej piszemy na Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kradł auta metodą "na lawetę". Odzyskano sześć pojazdów
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.