Kolejne miasto wypowiada wojnę elektrycznym hulajnogom. Po Paryżu czas na Brukselę

Grono miast sceptycznie nastawionych do elektrycznych hulajnóg stale rośnie. Po wprowadzeniu zakazu wypożyczania ich w Paryżu, podobne przepisy zawitają także w Brukseli. Nie będą jednak tak restrykcyjne, jak w przypadku francuskiej stolicy.

Paryżanie pożegnali się z elektrycznymi hulajnogami już w zeszłym roku, a dokładnie 1 września. Oczywiście nie chodzi o totalny zakaz ich użytkowania, ale o wycofanie możliwości ich krótkoterminowego wynajęcia - mieszkańcy nadal mogą korzystać z tego typu jednośladów, o ile są one ich własnością. Co ciekawe, w ślad za stolicą Francji idą kolejne europejskie metropolie. Od 1 lutego podobne przepisy wchodzą w życie także w Brukseli.

Zobacz wideo

Mniej elektrycznych hulajnóg w Brukseli. Od 1 lutego ograniczenia

Zgodnie z decyzją brukselskiego departament ds. mobilności ulice stolicy Belgii opuści ok. 60 proc. wszystkich dotychczasowo użytkowanych tam elektrycznych hulajnóg. Ich liczba skurczy się więc z 20 do 8 tys. Jedynie dwie firmy będą mogły nadal oferować ich wynajęcie. Mowa tutaj o Bolt i Dott. Pozostałe przedsiębiorstwa będą zmuszone w ciągu najbliższych 6 tygodni usunąć swoje pojazdy.

Oprócz hulajnóg uregulowano także kwestię innych jednośladów. Od lutego tylko Bolt, Dott i Voi będą mogły oferować krótkoterminowy najem rowerów. Co ciekawe, ich ilość także została ograniczona - każda z firm może dysponować maksymalnie 2500 szt. W przypadku motorowerów na terenie całego miasta dostępnych będzie łącznie 600 egzemplarzy, które wynajmowane będą przez Felyx i GO. Co się tyczy rowerów towarowych, będzie to domena TIER i Pony. W ich flotach znajdzie się maksymalnie po 150 sztuk.

Nowe przepisy wprowadziły zmiany także w kwestii parkingowej. Osoby, które pokuszą się o wynajęcie hulajnogi, czy też innego urządzenia transportu osobistego, będą mogły pozostawiać je tylko w wytyczonych do tego miejscach. Liczba takich "parkingów" wzrośnie z 1000 do 1,5 tys.

Elektryczne hulajnogi. Inne europejskie miasta idą w ślad za Paryżem i Brukselą

Problem elektrycznych hulajnóg dostrzegają także władze innych większych miast w Europie. Warto wymienić m.in. Berlin, na którego terenie od marca również wprowadzone zostaną ograniczenia. Co prawda nie będą one tak radykalne. Włodarze chce zmniejszyć liczbę elektrycznych jednośladów z 25 do 19 tys. Przepisy zaostrzone zostały także we Włoszech czy Hiszpanii.

Wprowadzenie ograniczeń wynika z dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów. W przypadku Paryża tylko w 2022 roku użytkownicy elektrycznych hulajnóg brali udział w 459 wypadkach - śmierć poniosły trzy osoby, a 426 zostały ranne (liczba ta podwoiła się w porównaniu do 2019 roku). Do tej pory w stolicy Francji w wypadkach z udziałem hulajnóg zginęło łącznie ponad 20 osób.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.