Kierowcy skakali jak na Rajdzie Finlandii, a to był tylko remont drogi [WIDEO]

Drogowcy przygotowali na jednej z ulic w Houston nieprzyjemną niespodziankę. Na remontowanym odcinku drogi zbudowali hopę, na której wielu kierowców wykonało zapewne najdłuższy skok samochodem w ich życiu. A wszystko to nagrał jeden z mieszkańców.

W serwisie Instagram pojawił się film, który od pewnego czasu robi furorę w Internecie. Nagranie pokazuje, jak na jednej z remontowanych w Houston ulicy, samochodu wykonują skoki na powstałym podczas prac drogowych wypukleniu asfaltu. W filmie opublikowanym przez użytkownika o pseudonimie „speedhouston", widać jak większość aut po skoku ląduje z widowiskowym pióropuszem iskier wydobywającym się spod podwozia. 

 

W opublikowanym nagraniu widać, że z kilku uwiecznionych na nim samochodów, tylko jeden zwolnił na tyle, że w miarę bezpiecznie pokonał wybrzuszenie powstałe na drodze. Widać też, że nawet ci kierowcy, którzy dostrzegli tę drogową anomalię i próbują przed nią hamować, nie ustrzegło się wybicia w powietrze i efektownego lotu z lądowaniem zakończonym gwałtownym uderzeniem podwoziem o podłoże. Możemy się tylko domyślać, jak wyglądają miny zaskoczonych podróżnych i jakie niecenzuralne słowa wydobywają się z ich ust.

Więcej informacji ze świata motoryzacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Oczywiście pod postem nie zabrakło komentarzy. Chociaż niektórzy z nich oskarżają kierowców o zbyt szybką jazdę w strefie robót, warto by zastanowić się, czy problem nie leżał jednak w nieprawidłowym oznakowaniu tego niebezpiecznego miejsca. Sporo wskazuje na to, że wieczorem wybrzuszenie mogło nie być wystarczająco widoczne z perspektywy kierowcy. Z drugiej strony na nagraniu widać, że wszystkim udało się bezpiecznie wylądować – być może z pewnymi uszkodzeniami w samochodach, ale za to z nowymi doświadczeniami za kierownicą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.