Mafijne porachunki na Florydzie? Płetwonurek znalazł 32 auta na dnie jeziora

Zaczęło się niewinnie, od rekreacyjnego nurkowania w niewielkim jeziorze. Nurek natknął się na wrak auta. Teraz policja hrabstwa Miami-Dade zastanawia się, kto przez dekady topił tam samochody osobowe i ciężarówki.

Kiedy mieszkaniec hrabstwa Miami-Dade w czasie nurkowania odkrył zatopiony wrak nissana altimy z 2002 roku, spodziewał się, że to z powodu wypadku. To, co później znalazła ekipa policyjnych nurków, wszystkich zaskoczyło. Okazało się, że w jeziorku położonym niedaleko posterunku policji w Doral na obrzeżach Miami są aż 32 pojazdy. Wśród nich były samochody osobowe, ale również ciężarówki. Teraz wydarzeniem żyje cała okolic, a lokalne służby próbują dowiedzieć się, jaka była przyczyna.

Zobacz wideo Policjanci odzyskali auto, skradzione dziennikarzowi Bartłomiejowi Derskiemu

Samochody nie zostały utopione w jeziorze na Florydzie bez ważnego powodu

Wzmiankowany nissan został wcześniej skradziony. Na tej podstawie policja zaczęła podejrzewać, że wszystkie ukryte w jeziorze auta są narzędziami zbrodni albo dowodami w przestępstwach. Niestety stan większości z nich utrudnia identyfikację, dlatego śledztwo może długo potrwać. Śledczy starają się przede wszystkim odcyfrować numery VIN wyłowionych z jeziora aut.

Na razie wiadomo tylko, że samochody zostały utopione w akwenie wodnym celowo, a nie przypadkowo. Tylko w 2022 roku na terenie hrabstwa Miami-Dade popełniono 258 morderstwa. Dla porównania w całej Polsce w tym czasie dokonano 507 zabójstw, więc tamtejsza policja ma pełne ręce roboty. Na razie musi zbadać wszystkie możliwe powiązania znalezionych pojazdów z przestępstwami popełnionymi w okolicy. Do tej pory detektywi nie podzielili się wynikami śledztwa z opinią publiczną, o czym informuje lokalna telewizja CBS News z Miami.

W niedzielę otrzymaliśmy informację od obywatela, który nurkował w tym miejscu. Był przekonany, że znalazł kilkadziesiąt pojazdów porzuconych w jeziorze. Nasza jednostka nurków natychmiast podjęła współpracę z innymi agencjami w departamencie policji i strażą pożarną w Miami-Dade, dzięki czemu mogliśmy połączyć siły, aby wydobyć wszystkie pojazdy

- powiedział detektyw Alvaro Zabaleta z posterunku policji Miami-Dade.

Dlaczego nikt wcześniej nie wykrył 32 zatopionych pojazdów? W Miami jeziora są na każdym kroku

Osoby, które nie mieszkają na Florydzie, może dziwić fakt, że tak duża liczba pojazdów utopionych w małym jeziorze przez wiele lat umknęła uwadze mieszkańców i lokalnych służb. Trzeba jednak pamiętać, że zachodnie okolice Miami to tereny polodowcowe, które dopiero kilka tysięcy lat temu ustabilizowały się i zmieniły subtropikalne mokradła Everglades. Wody podpowierzchniowe pojawiają się już na głębokości kilku metrów, a cała okolica jest pokryta bagnami i jeziorkami. To znakomite miejsce, aby ukryć dowody zbrodni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.