Poczuj się jak Bond. James Bond. Aston Martin agenta 007 trafi na aukcję

Oto jeden z czterech egzemplarzy, jakie zbudowano na potrzeby filmu "W obliczu śmierci", w którym w rolę agenta 007 wcielił się Timothy Dalton. Auto z 1973 r. już w sierpniu trafi na aukcję przygotowywaną przez renomowany dom RM Sotheby's. W komplecie wyposażenie znane z efektownego pościgu po zamarzniętym jeziorze.

Maroko udające Afganistan, a Wiedeń komunistyczną Bratysławę. Do tego mudżahedini, piękna wiolonczelistka, intryga generała KGB i efektowne popisy kaskaderskie jak skok ze spadającego ze skały Land Rovera czy pościg po zamarzniętym jeziorze. Pamiętacie "The living daylights" – piętnasty film z cyklu serii o Jamesie Bondzie? W rolę agenta wcielił się wówczas Timothy Dalton. A nadwornym dostawcą samochodów został ponownie Aston Martin. To nie pomyłka! Aston Martin wrócił po przerwie, kiedy to Lotus służył agentowi 007 (w filmie „Zabójczy widok" zagrał Roger Moore) w czternastej części cyklu.

Zobacz wideo Moto Vlog

Brytyjska firma dostarczyła wówczas na plan zdjęciowy cztery egzemplarze modelu V8 (na potrzeby filmu producent odkupił auta od swoich klientów i odpowiednio zmodyfikował). Po kilkudziesięciu latach jeden z nich trafia na aukcję domu RM Sotheby’s. Szacowana cena to nawet 1,8 mln dolarów.

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's




Aston Martin z numerem 10 dla 007

Już w sierpniu 2023 r. będzie można spróbować sił i powalczyć o sztukę z numerem 10. To egzemplarz z seryjnej produkcji z 1973 r., który zyskał nową część tylną z włókien szklanych (m.in. słynny dopalacz), atrapę szyberdachu i klatkę bezpieczeństwa. Samochód przygotowano do kręcenia sceny zjazdu po leśnym stoku. Zamontowano wówczas narty oraz zdemontowano silnik (mało kto pamięta, że za konstrukcję silnika odpowiadał polski inżynier Tadeusz Marek) i skrzynię biegów. I taką sztukę bez silnika i skrzyni sprzedano w 1995 r. angielskiemu kolekcjonerowi.

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's

Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights'Aston Martin V8 z filmu 'The living daylights' Erik Fuller 2023 Courtesy of RM Sotheby's




Zanim auto trafiło do domu aukcyjnego po raz kolejny zmieniło właściciela i zyskało na wyposażeniu. Ponownie wbudowano silnik (motor z V540 V8 Vantage nieznanego rocznika) oraz pięciostopniową ręczną skrzynię biegów ZF. Aston Martin wzbogacił się również o miotacz płomieni, by zadbać o efekty znane z kina. Zadbano także o konserwację podwozia, gdyż po latach pojawiły się pierwsze ogniska korozji. W tej kwestii filmowe klasyki niczym nie różnią się egzemplarzy użytkowanych na co dzień.

Aukcja odbędzie się 18 sierpnia 2023 r. Z pewnością Aston Martin V8 Jamesa Bonda zyska uznanie w oczach kolekcjonerów. Otwartą kwestią pozostaje tylko cena i to czy uda się pobić szacunki domu aukcyjnego.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.