To miało się nie powtórzyć, a tymczasem...płonie ponownie. Wybuch na moście Krymskim

W poniedziałek nad ranem prorosyjski przywódca anektowanego Krymu, Siergiej Aksionow poinformował o "awaryjnym incydencie". Media społecznościowe potwierdziły informację. Most między Cieśniną Kerczeńską został ponownie trafiony. To już drugie trafienie w najdłuższy most w Europie.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. Do "incydentu" miało dojść ok. 3 nad ranem czasu polskiego. Wówczas na moście Kerczeńskim, zwanym też Krymskim zgasły światła. 

Jak podaje agencja RBK-Ukraina:

w jego pobliżu słychać było co najmniej dwie eksplozje. Wybuchy spowodowały zawalenie się drogowej części mostu. Do wody wpadło jedno przęsło jezdni.

Uszkodzone Most Krymski łączący Rosję kontynentalną i Półwysep Krymski nad Cieśniną Kerczeńską niedaleko Kerczu na Krymie. Ruch na kluczowym moście łączącym Krym z Rosją został wstrzymany w poniedziałek, 17 lipca, po doniesieniach o eksplozjach, które zdaniem krymskich urzędników były wynikiem ukraińskiego ataku.Uszkodzone Most Krymski łączący Rosję kontynentalną i Półwysep Krymski nad Cieśniną Kerczeńską niedaleko Kerczu na Krymie. Ruch na kluczowym moście łączącym Krym z Rosją został wstrzymany w poniedziałek, 17 lipca, po doniesieniach o eksplozjach, które zdaniem krymskich urzędników były wynikiem ukraińskiego ataku. Fot. AP

Zobacz wideo Redakcja Moto.pl próbuje usmażyć jajko na masce samochodu

Trafienia doprowadziły też do strat śmiertelnych. Zginęło małżeństwo, poruszające się autem z tablicami rejestracyjnymi obwodu biełgorodzkiego. Ich 14-letnia córka przeżyła i została przewieziona na oddział intensywnej terapii, położony w Kraju Krasnodarskim.

Bezpieczeństwo w wydaniu rosyjskim. To standardy cywilizowanego świata

Ruch zarówno na moście drogowym, jak i odcinku kolejowym został wstrzymany. Wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności, w postaci kontroli paszportów, aktów urodzenia dzieci i dokumenty pojazdu. Na Zachodzie rozumiemy je nieco inaczej...

Samochody, które chcą wyjechać z Krymu, muszą jechać na dawne lotnisko wojskowe Baherove koło Kerczu, gdzie wydawane są karty pokładowe. Stamtąd pod eskortą samochody kierują się w stronę promu (który jednak teraz nie kursuje) albo „alternatywną trasą przez nowe regiony".

Droga ta wiedzie przez tereny przyfrontowe, w pobliżu miast Melitopol i Mariupol. Władze okupowanych terenów organizują dla turystów "punkty tymczasowego zakwaterowania".

Ukraińska Prawda i agencja RBK-Ukraina powołując się na źródła w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy, podają, że atak to operacja specjalna SBU i ukraińskiej marynarki wojennej, który został przeprowadzony za pomocą dronów. Jeden z rozmówców Ukraińskiej Prawdy miał powiedzieć, że „dotarcie na most było utrudnione, ale ostatecznie się udało". Oficjalnie ukraińskie władze dystansują się jednak od eksplozji. To działanie znane nam już podczas tej wojny. 

Powtórka z rozrywki. To już druga udana próba ataku

Przypomnijmy, że to nie pierwsze trafienia w przeprawę między Cieśniną Kerczeńską. Poprzednia udana próba miała miejsce w październiku zeszłego roku. Uszkodzeniu uległy wówczas również obydwie części mostu — drogowa i kolejowa. Po najnowszej eksplozji jakoś nie chce nam się wierzyć, że stała za nią cysterna z paliwem... Most łączący okupowany Krym, a Półwysep Tamański to najdłuższa przeprawa morska w Europie. Wynosi 18 100 m, a do użytku oddano go oficjalnie 2018 roku.

Źródło: rbc.ua

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.