Policja szuka właściciela zielonego lamborghini, który jechał pasem awaryjnym A4

Wielu internautów wzburzyło zachowanie kierowcy lamborghini, który w niebezpieczny sposób wyprzedzał inne samochody na autostradzie A4, włączając się do ruchu pasem awaryjnym. Policja go szuka. Chce postawić mu zarzuty.

To sprawa z 29 czerwca. Od tego czasu policji udało się ustalić, że zielone auto marki Lamborghini Huracan należy do funduszu leasingowego. Leasingobiorcą jest jedna z firm, dlatego trudno było ustalić, kto faktycznie siedział za kierownicą sportowego auta. Pisze o tym tvn24.pl.

Więcej informacji na temat bezpieczeństwa na polskich drogach znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Podjęliśmy działania, które doprowadzą do tego, że kierowca odpowie za swoje ryzykowne i nieodpowiedzialne zachowanie, które naraziło innych kierowców na niebezpieczną sytuację

- powiedziała tvn24.pl aspirant Patrycja Kaszuba z komendy powiatowej w Brzegu.

Kierowca lamborghini zachował się na autostradzie A4 niebezpiecznie

To właśnie komisariat z Brzegu w woj. dolnośląskim zajmuje się ustalaniem, kto złamał przepisy 29 czerwca 2023 r. na A4. Mowa o wyprzedzaniu pasem awaryjnym autostrady z dużą prędkością innych uczestników ruchu. Za takie niebezpieczne i nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy lamborghini grozi wysoka grzywna i utrata uprawnień. W tej chwili jeszcze nie wiadomo dokładnie, jaka będzie kwalifikacja jego czynu. Ustaleniem tego zajmuje się z kolei opolska policja.

Aspirant sztabowy Piotr Chwastowski z opolskiej drogówki poinformował dziennikarza tvn24.pl, że jego zdaniem kierowca zielonego lamborghini powinien stanąć przed sądem, bo w przypadku zachowania uwiecznionego na filmie można mówić o spowodowaniu zagrożenia w ruchu lądowym.

Zobacz wideo Niebezpieczne manewry kierowcy Lamborghini na autostradzie A4

Właściciele drogich i szybkich samochodów mogą szaleć do woli na torach wyścigowych

Za taką jazdę grozi m.in. utrata prawa jazdy na rok. Policja rozpoczęła ściganie sprawcy, bo otrzymała nagranie zrobione przez świadka zachowania kierowcy włoskiego sportowego auta. Policjanci przypominają, że jeśli mamy materiał wideo albo zdjęciowy, na którym widać, że ktoś łamie przepisy ruchu drogowego w okolicy Opola, powinniśmy je wysłać na adres e-mail: problemdrogowy@op.policja.gov.pl, a dodatkowo podać następujące informacje:

  • data, godzina i miejsce zdarzenia (miejscowość, nr drogi/ulica),
  • dane dotyczące pojazdu: numer rejestracyjny, marka,
  • dane zgłaszającego: imię i nazwisko, adres do korespondencji, tel. kontaktowy.

Dopiero wtedy możliwe jest skuteczne ściganie sprawcy. Pamiętajmy, że za każdym razem, kiedy reagujemy na agresywne albo niebezpieczne zachowanie na drogach, przyczyniamy się do poprawy bezpieczeństwa wszystkich kierowców. W 2022 roku po raz pierwszy w wypadkach drogowych na terenie Polski zginęło mniej niż 2 tys. osób.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.