Nie wszyscy zagraniczni menedżerowie wyjechali z Rosji. Niemiec nowym szefem Moskwicza

Nawet w czasach zachodnich sankcji zagraniczni menedżerowie mają się całkiem dobrze w Rosji. Dobrym przykładem jest Moskwicz, w którym rosyjski dyrektor Dmitrij Pronin ustąpił miejsca Niemcowi. Nowy szefem Moskwicza został niemiecki menedżer Hans-Peter Moser, który ma na koncie spore sukcesy w innej rosyjskiej firmie.

Choć trudno w to uwierzyć, ale w Rosji wciąż możliwe są wyjątkowe zmiany kadrowe. Miejsce rosyjskiego dyrektora Moskwicza zajął menedżer z Niemiec. Hans-Peter Moser został mianowany na stanowisko dyrektora generalnego zakładu w Moskwie, zastępując Dmitrija Pronina (ten zaś został przewodniczącym rady dyrektorów Moskwicza). Pracę rozpocznie jeszcze w czerwcu 2023 r. 

Zobacz wideo Tak małego Lexusa jeszcze nie było

Nietrudno zgadnąć, że Rosjanie ograniczyli się do dość lakonicznego komunikatu o polityce kadrowej. Skąd zatem zmiana na tak wysokim stanowisku? Można tylko spekulować, że Moskwicz potrzebuje doświadczonego menedżera, który zajmie się dość istotnym zadaniem wdrożenia kolejnych nowych modeli samochodów. A takim wydaje się Moser. 67-letni Hans-Peter Moser może poszczycić się sukcesami w odmłodzeniu największego rosyjskiego producenta ciężarówek. To Niemiec odpowiadał bowiem za debiut najnowocześniejszej ciężarówki Kamaz z rodziny K5, opracowanej przy współpracy z Mercedesem. W ciągu kilku lat wprowadził do gamy i uruchomił produkcję modeli ze znacznie nowocześniejszą kabiną, elektroniką i układami napędowymi. 

Hans-Peter Moser - nowy szef Moskwicza pochodzi z NiemiecHans-Peter Moser - nowy szef Moskwicza pochodzi z Niemiec Moskwicz. Materiały producenta

Kamaz, Moskwicz i JAC Motors. Rosja i Chiny biorą się za auta

Nie jest tajemnicą, że Kamaz i Moskwicz mają ze sobą wiele wspólnego. To Kamaz został partnerem technologicznym projektu wskrzeszenia nieco zapomnianej już marki Moskwicz (firmę zlikwidowano w 2010 r., a pozostały majątek w postaci maszyn produkcyjnych wyprzedano m.in. do Chin i Iranu). Producent ciężarówek w 2022 r. skłonił do szerszej współpracy swojego chińskiego partnera (JAC Motors). Chińczycy użyczyli wówczas kilku swoich modeli, które miały trafić do Rosji z logo Moskwicza. 

Rosjanie nie kryją ambitnych planów związanych z produkcją aut w moskiewskiej fabryce przejętej od Renault. Po rozpoczęciu prostego montażu (tzw. SKD) pierwszego crossovera Moskwicz 3 (pierwsze sztuki złożono w grudniu 2022 r.) pora na kolejne modele. Jesienią 2023 r. do salonów trafi liftback Moskwicz 6. Jeszcze w tym roku w Moskwie rozpocznie się montaż kolejnego modelu auta. W planach jest crossover średniej wielkości. Na tym nie koniec. 

Zadaniem Mosera będzie stopniowe zwiększanie udziału rosyjskich podzespołów (obecnie Moskwicze powstają wyłącznie z komponentów pochodzących z Chin), by docelowo montaż zmienił się w produkcję aut. Lokalni dostawcy mają produkować części nadwozia, elektronikę oraz układy hamulcowe. Przydadzą się nie tylko do obecnych modeli, ale także przygotowywanego własnego samochodu elektrycznego, nad którym Kamaz pracuje już od kilku lat. Otwartą kwestią pozostaje czy przy obecnym rosnącym uzależnieniu Rosji od Chin uda się stworzyć w pełni rosyjskie auto. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.